Co najchętniej czytaliście na zupelnieinnaopowiesc.com w 2024 roku? Oto ranking stworzony tak naprawdę przez Was, bo mierzony Waszym zainteresowaniem poszczególnymi recenzjami czy wywiadami. Jutro najpopularniejsze artykuły, a w poniedziałek podsumowanie naszego kanału YouTube!
Podzieliśmy nasze zestawienie na literaturę piękną (polską), literaturę piękną (obcą), kryminał (w tym thriller) i fantastykę oraz literaturę obyczajowa i historyczną.
Literatura kryminalna i fantastyczna (recenzje i wywiady)

Czasem ludzie myślą, że służby – patrząc przez ten otaczający je nimb tajemniczości – składają się z herosów, którzy wszelkie niezałatwione sprawy rozwiązują szybko i bezboleśnie. Chciałem pokazać, że tak nie jest. Co więcej, myślę, że niektórych bohaterów napędza do działania właśnie nadzieja na dokończenie tego, co niedokończone – mówi Ryszard Oleszkowicz, były oficer służb specjalnych, pisarz, autor powieści „Zanim zabijesz moją śmierć”. Rozmawia Przemysław Poznański.

W tradycyjnym kryminale motorem napędowym jest zbrodnia, u mnie jest nim skarb, który zresztą często schodzi na plan dalszy, a czasem wręcz okazuje się tylko legendą. Chciałem, żeby był to pretekst do opowiedzenia o relacjach między ludźmi. One są w opowieści najistotniejsze i najciekawsze– mówi Leszek Herman, pisarz, autor powieści „Bursztynowa”. Rozmawia Przemysław Poznański.

„Wściek” rozgrywa się w przyszłości, ale nieodległej, więc w jakimś sensie tak naprawdę opisuje nasz świat i nasze dyskursy dotyczące radzenia sobie ze zmianami klimatycznymi. To więc opowieść o nas tu i teraz – mówi autorka powieści Magdalena Salik.

Nie sądzę, żeby po przeczytaniu mojej powieści wszyscy przestali jeść mięso i latać samolotami. Nie mam jako autor takiej misji. Chcę przede wszystkim zapewniać czytelnikom rozrywkę, wzbogaconą pewną dozą nauki. Choć jeśli przy okazji skłonię kogoś do refleksji na temat zmian klimatu, to tym lepiej – mówi Marc Elsberg*, bestsellerowy pisarz, autor wydanej właśnie w Polsce powieści „Celsjusz”. Rozmawia Przemysław Poznański.

Kryminał ma dostarczać dobrej zabawy, zagadki, którą wraz z bohaterami musimy rozwiązać. Jednak dla mnie książka nieskłaniająca do refleksji jest pusta i stanowi jedynie stratę czasu. Chodzi o emocje wynikłe z postawienia samym sobie niewygodnych pytań. Memento mori… a będziesz lepszy. W to wierzę – mówi Max Czornyj, autor powieści „Czas śmierci”. Rozmawia Przemysław Poznański.

Chciałem napisać noirową książkę, a historie noir są historiami o ludziach, bo najczarniejszy mrok kryje się w ludzkich sercach. Potrzebowałem jedynie spoiwa, cechy – prawdziwej, niewydumanej – która połączy bohaterów, pozwoli mi każdego z nich sportretować przez jej pryzmat. I tak pojawiła się samotność – mówi Grzegorz Brudnik, pisarz, autor powieści „Szafarz”. Rozmawia Przemysław Poznański.

„Ostatni azyl” Marcina Falińskiego to szpiegowska opowieść o próbie zamknięcia niezałatwionych spraw. Za wszelką cenę. Nawet za cenę życia.

Wszyscy jesteśmy tak zaprogramowani, że mamy w sobie tyle samo szlachetnych uczuć, co paskudnych. Kwestią jest to, na co w danej chwili postawimy i co, mając wolną wolę, wybierzemy – mówi Marta Zaborowska, autorka powieści „Sześć powodów, by umrzeć”. Rozmawia Przemysław Poznański.

Nie zdarza się codziennie, że synowie multimilionerów zabijają swoich ojców. Była w tym pewna tajemnica, bo czegoś takiego nikt nie spodziewałby się w takim miejscu jak Manhattan. Poczułem się zaintrygowany – mówi John Glatt, autor książki true crime „Złoty chłopak”. Rozmawia Przemysław Poznański.

„Na trwogę bije dzwon” Ryszarda Ćwirleja jest na poły retrokryminalną, na poły szpiegowską opowieścią o tym co ukryte pod maskami, które prędzej czy później muszą opaść. Choćby wraz z wybuchem wojny.

Pisanie kryminałów jest dla mnie upustem dla złych emocji, które się we mnie gromadzą w ciągu życia, jak w każdym człowieku. Komedia też spełnia tę funkcję, ale w lżejszy sposób. Trochę na zasadzie śmiania się ze zła, co jest też przecież ludzką reakcją obronną – mówi Marek Stelar, autor powieści „Król uzdrowiska”. Rozmawia Przemysław Poznański.

„Czarny portret” Julii Łapińskiej jest wychylającą się z mrocznych kart historii opowieścią o głęboko skrywanych tajemnicach, a bardziej może nawet o panicznym strachu przed ich ujawnieniem. Zbyt wielkim, by liczyć się z ludzkim życiem – pisze Przemysław Poznański.

„Przewina” Agnieszki Jeż jest wciągającym kryminałem, w którym zaszyta zostaje poruszająca opowieść o wzajemnych relacjach rodziców i dzieci – z całym przypisanym do tego bagażem radości i smutku, dobra i zła.

Cykl Wojciecha Chmielarza z Bezimiennym niesie gorzkie przesłanie: nigdy nie zabraknie oszukanych, poniżanych, wykorzystywanych i zastraszanych, w obronie których będzie musiał stanąć jego bohater. O „Zwykłej przyzwoitości” pisze Przemysław Poznański.

„Diablak” Grzegorza Mirosława jest zanurzoną tyleż w gatunku kryminału, co w wyobrażeniach o słowiańskich rytuałach, mroczną opowieścią o fanatycznym wręcz uwielbieniu zła. Tak wielkim, że przeciwstawić się może mu tylko ktoś wystarczająco zdeterminowany, by zaryzykować własnym życiem.

Jeśli tylko dasz się uwieść obietnicom, okraszonym szerokim uśmiechem, zaznasz szczęścia i spełnienia. Aż po grób. O „Rajskim zakątku” Ryszarda Ćwirleja pisze Przemysław Poznański.

Mam przywilej posiadania wiedzy o kulisach działania wywiadu, pozwalający mi stworzyć fikcję historyczno-sensacyjno-szpiegowską. Ten przywilej to też obowiązek bycia jak najbardziej wiernym prawdzie, bez tworzenia działań niemożliwych, bez uproszczeń – mówi Robert Michniewicz, były oficer wywiadu, pisarz, autor powieści „Dolina szpiegów”. Rozmawia Przemysław Poznański.

„Szeleszcząca śmierć” Grzegorza Kalinowskiego jest opowieścią o uwikłaniu – w szemrane interesy, podszyte szantażem układy zahaczające o czasy PRL-u, wreszcie w polityczny koniunkturalizm. Nie dziwi, że prędzej czy później musi się tu pojawić też zbrodnia.

Opowieść nie jest zbyt dobrym orężem w walce z chaosem świata: ograniczona przez język i naturę czasu więzi nas bardziej w fikcji o świecie niż pozwala cokolwiek z niego zrozumieć. A jednocześnie potrzebujemy jej, by zachować człowieczeństwo i nadzieję. Oto „Lagrange. Listy z Ziemi” Istvana Vizvary’ego – imponująca rozmachem i erudycją jedna z najbardziej niezwykłych polskich powieści sf ostatnich lat. Recenzuje Wojciech Gunia.

Najnowszy rocznik polskiego weird fiction „Sny umarłych”, dzięki osadzeniu fabuł w wydarzeniach historycznych, niesie nie tylko ten charakterystyczny dla konwencji ładunek grozy, czy „dziwności”, jaki wynikałby z percepcji zdarzeń przez pryzmat naszych lęków i traum, ale ma też dodatkowy potencjał – wynikający z powtarzających się w ludzkich dziejach aktów nienawiści i przemocy. Indywidualnej i zbiorowej.

To powieść o poczuciu misji – w pracy prokuratora i w życiu rodzica osoby z niepełnosprawnością. Natalia Kruzer daje nam bowiem tyleż wciągający kryminał, co książkę społecznie zaangażowaną, zmuszającą do refleksji. O „Confessio” pisze Przemysław Poznański.

„Uzdrowisko” Konrada Chęcińskiego to opowieść o ludziach tak bardzo zainteresowanych sobą i podtrzymywaniem układów, w jakich tkwią, że tracą przez to całą wrażliwość dla innych ludzi, a nawet dla ludzkiego życia.

Szpiegowski thriller Piotra Gajdzińskiego wciąga nas w mroczny świat bezdusznej machiny indoktrynacji, która nie liczy się z nikim i z niczym, najbardziej krzywdząc tych, którzy są zbyt słabi, by się bronić – o „Fabryce szpiegów” pisze Przemysław Poznański.

„Zemsta i Partnerzy” Roberta Ostaszewskiego to dwanaście wciągających historii, połączonych postacią Renaty Łukowskiej, detektywki nieprzejednanej w ściganiu zła, zakorzenionego w najgorszych ludzkich instynktach

„Kobieta, która skłamała” Claire Douglas to mroczny psychologiczny thriller badający naszą gotowość do konfrontacji ze złem, które nosić w sobie mogą nasi bliscy.

„Wilki” Grzegorza Wielgusa są mroczną, zamkniętą w małej społeczności, opowieścią o polowaniu, w którym role myśliwego i ofiary nie zawsze przydzielone są tak, jakbyśmy się mogli tego spodziewać.

Ewelina Miśkiewicz zaprasza nas do świata zamkniętego w czterech ścianach domu, na wskroś przesiąkniętego bólem straty, ale i mrokiem nieufności, dziedziczonych traum i bezinteresownej nienawiści. O „Tam gdzie pada cień” pisze Przemysław Poznański.

Chciałam napisać książkę o kłamstwie i jego konsekwencjach. Potem pojawił się zarys fabuły i zamysł, żeby tę samą historię ukazać z perspektywy czterech bohaterów, z których każdy przedstawi swoją wersję wydarzeń i popchnie akcję naprzód, tak żeby czytelnik do końca nie wiedział, kto mówi prawdę – mówi Dorota Glica, autorka powieści „Kłamstwa mojej żony”. Rozmawia Przemysław Poznański.

„Błękitna godzina” Pauli Hawkins to ubrane w szaty psychologicznego thrillera wciągające studium zachłanności – tak wielkiej, że prowadzić może nawet do śmierci.

Agnieszka Pruska – w pierwszym tomie nowej kryminalnej serii – stawia na bohaterów, tak protagonistów, jak i antagonistów, którzy w dążeniu do obranego celu nie cofną się przed żadnym ryzykiem. Nawet przed ryzykiem śmierci – o „Więzach krwi” pisze Przemysław Poznański.

„Moim podstawowym obowiązkiem jako pisarza jest opowiedzenie czytelnikom historii, którą uznają za satysfakcjonującą na takim poziomie, na jakim satysfakcjonujący powinien być thriller. Ale jestem szczęśliwy, gdy to co piszę, angażuje czytelników emocjonalnie bardziej niż zwykle robią to kryminały” – mówi A.J. Finn, autor książki „Koniec opowieści”. Rozmawia Przemysław Poznański.

Maciej Torebko daje nam w „Rękach Boga” mroczną opowieść o ludziach owładniętych misją wymierzania sprawiedliwości, ale szukających drogi do jej wypełnienia z jednej strony poprzez czynienie dobra, z drugiej – poprzez czynienie zła.

Marcin Faliński daje nam sensacyjną opowieść o śmiertelnej walce wywiadów towarzyszącej poszukiwaniu wrażliwych danych i cennych artefaktów. Ale daje nam też gorzką opowieść o takiej wojnie, w której nie zawsze wiadomo, kto jest wrogiem, a kto sojusznikiem – o „Obietnicy zdrady” pisze Przemysław Poznański.

„Error” Krzysztofa Domaradzkiego to wciągający cyberthriller. Ale to też opowieść o grzechu pychy, którego ceną może być nawet ludzkie życie.

„Wody czerwone” Agaty Kunderman to kryminalna opowieść o nierozliczonych zbrodniach, które sączą swój toksyczny jad, zatruwając umysły sprawców, ale i bliskich ofiar.

W sensacyjnym „Kamieniu tunguskim” Krzysztof Bochus opowiada o próbie złączenia w jedno tego, co uległo rozpadowi w wyniku katastrofy – i tej w wymiarze osobistym, wskutek zrządzenia losu, ale i tej będącej konsekwencjami wielkiej historii.

Kawa zastępująca sen, szybkie zmiany miejsca akcji, poszlaki zmieniające punkt widzenia, hipotezy, które padają jak klocki domina i mozolna dochodzeniowa robota – wszystkiego tego nie zabraknie na kartach powieści „Kajdany” Bartłomieja Kowalińskiego. Recenzuje Jakub Hinc.

Krzysztof Bochus zaprasza nas w „Kruchym lodzie” na Czarny Ląd, by odkryć najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Ale i pokazać, że każda decyzja ma konsekwencje. Czasem najpoważniejsze.

Wszystko zależy od tego czy przekroczymy tę cienką granicę, za którą to nie my uczyć będziemy sztuczną inteligencję, ale ona zacznie uczyć nas. O antologii „PoznAI przyszłość” pisze Przemysław Poznański.

Dawno, dawno temu. W odległej galaktyce… była sobie księżniczka. Szesnastoletnia Leia Organa, nim sięgnie po alderaański tron, będzie musiała przejść test, który sprawdzi jej dojrzałość – o książce „Star Wars. Leia, księżniczka Alderaana” Claudii Gray pisze Jakub Hinc.

