„Kobieta, która skłamała” Claire Douglas to mroczny psychologiczny thriller badający naszą gotowość do konfrontacji ze złem, które nosić w sobie mogą nasi bliscy – pisze Przemysław Poznański.

Miłośnikom psychologicznych thrillerów nie trzeba przedstawiać Claire Douglas – bestsellerowej brytyjskiej pisarki, autorki m.in. „Pary spod numeru 9”, powieści, w której punktem wyjścia jest odnalezienie podczas remontu domu pogrzebanych trzydzieści lat wcześniej ciał, albo „Dziewczyn, które zaginęły”, czyli opowieści rozpoczynającej się od wypadku samochodu, w wyniku którego ginie młoda kobieta, a podróżujące z nią trzy koleżanki… znikają bez śladu.
Nie inaczej jest tutaj, w opowieści, którą Douglas znowu wkracza w mroczny świat naszych skrywanych głęboko tajemnic, mniejszych i większych sekretów, które prędzej czy później stają u podstaw naszych lęków, zwątpienia, przerażenia, a czasem nawet zbrodni. Bo proza autorki „Kobiety, która skłamała” jest zawsze misternie spleciona tak z zagadki kryminalnej jak i psychologicznej, a dochodzenie do prawdy jest tyleż próbą zrozumienia motywów sprawcy, co próbą zajrzenia bohaterów w głąb siebie i szukania odpowiedzi m.in. na pytanie o to, co by było, gdyby mordercą okazał się ktoś, kogo znamy.
„Jej ostatni rozdział”
Punkt wyjścia „Kobiety, która skłamała” jest autotematyczny – oto bestsellerowa pisarka Emilia Ward wpada na pomysł, by dziesiątym tomem z detektywką Mirandą Moody – pod znamiennym tytułem „Jej ostatni rozdział” – zakończyć serię i zająć się pisaniem powieści spoza serii. Jak ten pomysł przyjmą czytelnicy? Jak zareaguje redaktorka serii? Zanim pisarka na dobre zdąży się nad tymi kwestiami zastanowić, wokół niej zaczynają dziać się rzeczy niepokojące – ktoś niespodziewanie zaczyna odtwarzać charakterystyczne sceny z jej wcześniejszych książek. Mógłby to nawet być znakomity pomysł na promocję, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie naruszony zostaje domowy mir pisarki i wydaje się nawet, że jej rodzinie – mężowi i dwójce dzieci – grozić może śmiertelne niebezpieczeństwo.
Staje się to tym bardziej realne, gdy ktoś z grona znajomych Emilii ginie w sposób, który dopiero co opisała w niewydanej jeszcze książce. Choćby kobieta tego nie chciała, musi dopuścić do siebie myśl, że prześladowcą i mordercą jest ktoś spośród nielicznej grupy beta-czytelników jej najnowszego manuskryptu. A więc ktoś z jej bardzo bliskiego otoczenia – z grona rodziny lub przyjaciół.
Spirala podejrzeń
Właśnie w ten sposób Claire Douglas buduje w swojej powieści napięcie towarzyszące nam aż do niespodziewanego finału. Wrzuca swoją bohaterkę w wir emocji podszytych nagłą utratą zaufania do tych, którzy ją otaczają. Kto skrywa mroczną tajemnicę? Kto nie mówi jej prawdy? Kto może czyhać na jej życie? Emilia zaczyna prowadzić własne dochodzenie, które jednak dalekie jest od metodycznego składania w całość znajdywanych po kolei elementów. Ale w tym przypadku jest to po prostu niemożliwe, gdyż na liście podejrzanych pojawiają się co rusz ci, których tak dobrze zna. Stąd coraz mocniej nakręcająca się w bohaterce spirala podejrzeń, skutkująca z czasem rzucaniem przez nią oskarżeń – często prosto w twarz, by w emocjach rozmówców szukać potwierdzenia lub zaprzeczenia dla swoich obaw.
To sprawia, że bohaterka Claire Douglas traci grunt pod nogami. Skoro nie wie, komu może ufać, skoro co rusz znajduje dowody na potencjalną winę osób z najbliższego otoczenia, to co może w tej sytuacji zrobić? Skrywać prawdę, którą – jak sądzi – poznała, czy jednak podzielić się nią ze śledczymi, co przecież wywróci jej świat do góry nogami?
Przeczytaj także:
Skrywane emocje
„Kobieta, która skłamała” staje się od tej chwili opowieścią o poszukiwaniu prawdy i jednocześnie o strachu przed nią. Także strachu przed tą prawdą, którą skrywa sama Emilia. Jej poszukiwania stają się bowiem okazją do zmierzenia się również z własnymi słabościami i próbą odpowiedzenia sobie na pytanie, czy to, co się wokół niej dzieje, nie jest po części także jej winą.
Douglas opowiada nam bowiem o kobiecie w matni. Osaczonej przez kogoś, kto w najlepszym razie może być jej stalkerem, w najgorszym – czającym się w cieniu tuż za plecami psychopatycznym mordercą. Ale i osaczonej przez własne wątpliwości, stawiające pod znakiem zapytania wszystko, co uważała za pewnik oraz przez własne tajemnice, których wyjawienie także może zachwiać jej dotychczasowym życiem.
Strach przed konfrontacją
Autorka „Kobiety, która skłamała” stawia więc swoją bohaterkę w sytuacji konfrontacji z niewygodną świadomością, że poczucie bezpieczeństwa, które wcześniej odczuwała, podobnie zresztą jak zaufanie do bliskich i pewność jutra, to mrzonki, którym na przeszkodzie stanąć mogą głęboko skrywane negatywne emocje, słabości, zaszłości czy egoizm. Największym jednak przewinieniem Emilii może się wszak okazać niedopuszczanie przez nią do siebie prawdy o niejednoznaczności i chwiejności ludzkiej natury.
W ten sposób powieść Douglas pod maską psychologicznego thrillera skrywa opowieść o strachu przed brakiem kontroli nad tym, kim są tak naprawdę nasi bliscy, nasi przyjaciele, ale i my sami. I o obawie przed tym, że prędzej czy później będziemy zmuszeni do konfrontacji z tak dobrze skrywanymi tajemnicami.
Claire Douglas, Kobieta, która skłamała (The Woman Who Lied)
Przełożyła Klaudia Wyrwińska
Wydawnictwo Filia, Poznań, 13 marca 2024
ISBN: 9788383572697
Bliskie zło | „The Woman Who Lied” by Claire Douglas is a dark psychological thriller examining our readiness to confront the evil that our loved ones may carry within us, reviews Przemysław Poznański.

