recenzja

Kobieta czyli bogini | Olga Tokarczuk, Anna In w grobowcach świata

Olga Tokarczuk wynosi kobiecość na piedestał – z jej gotowością do poświęceń, ale i z nieskrępowaną kreatywnością. Pokazując, że bez niej nie zdarzy się nic, co się ma zdarzyć. O „Annie In w grobowcach świata” pisze Przemysław Poznański.    

Mit jest sam w sobie opowieścią z morałem, przestrogą. Jest także – a może przede wszystkim – próbą syntetycznego wytłumaczenia niezrozumiałego, poprzez nadanie temu co boskie, a więc od człowieka niezależne, wymiaru ludzkiego, dającego się ogarnąć umysłem, pozwalającego przez to snuć – choćby i złudną – nadzieję na pozyskanie siły sprawczej. Siły kreacji, równej – w tym sensie – bogom. Może dlatego od zawsze w mitach pojawia się boska figura, która zstępuje na ziemię, decydując się dzielić ludzki los, ale i ponosząc za to najcięższą karę. Karę cierpienia, a nawet śmierci.

Umierający bóg? Chcemy o tym słuchać. Szczególnie gdy umiera za nas i dla nas. Stąd opowieści, które snujemy od tysiącleci – o Ozyrysie, Adonisie, Baalu, a przede wszystkim o Prometeuszu i Chrystusie. Chcemy wiedzieć, że czuwa nad nami ktoś, komu – mimo że nas poznał, ze wszystkimi naszymi przywarami –wciąż zależy na nas do tego stopnia, że decyduje się dla nas poświęcić, a nawet oddać za nas swoje życie. Ale i jest dość silny, by w końcu powrócić zza grobu, by nas ochronić przez złem.

Linia podziału

Olga Tokarczuk – w ramach międzynarodowego projektu Canongate Myth Series, w którym wraz z nią przed laty wzięli udział też m.in. Margaret Atwood, Dubravka Ugrešić, Philip Pullman czy Wiktor Pielewin, sięgnęła po jeden z takich właśnie mitów. Mit konkretny, w którym topos zmartwychwstania boga połączyć mogła z archetypem Matki i opowieścią o kobiecej sprawczości, odwadze, wytrwałości. Wychodząc od sumeryjskiej opowieści o Innanie autorka „Anny In w grobowcach świata” skupia się na tych aspektach doskonale znanej historii, w których jest w stanie odnaleźć pierwiastek feministycznego buntu, sprzeciwu wobec zasiedziałego i zaśniedziałego patriarchatu, niezdolnego nie tylko do kreatywności, ale wręcz do podjęcia jakiejkolwiek decyzji.

Jeśli więc przebiega w tej powieści linia podziału, to wcale nie – jak chciałby tego mit – między światem żywych a światem umarłych, między Anną In a jej siostrą Panią Drugą Stroną, a nawet między porami roku, lecz między spolegliwą, choć i upartą męskością a otwartą, kreatywną i zdolną do poświeceń kobiecością. O ile więc żaden z wykreowanych tu mężczyzn nie zdobędzie się na świadomą ofiarę, o tyle kobiety groźbie śmierci odważnie stawią czoła. O ile figury męskie przekonane będą o swej nieomylności, o tyle to kobiety właśnie wykażą się sprytem i skutecznością w dążeniu do obranego celu.    

Przeczytaj także:

Po trzech dniach zmartwychwstać

Powieść rozpoczyna się od nieodwracalnej decyzji bohaterki, by pójść w odwiedziny do siostry, władczyni podziemnego świata. Odwiedziny, które mogą być – jak przewiduje – końcem jej ziemskiego żywota. Nie ulega wątpliwości, że tym samym stawia Tokarczuk swoją bohaterkę w sytuacji granicznej. Wobec wyboru zarazem nie do przyjęcia, bo oznaczającego jej śmierć, jak i – co stanie się z czasem oczywiste – pozbawionego alternatywy. Owszem, jest Anna In boginią, dawczynią życia, obdarowującą świadomością wszystko, czego dotknie – nawet walizkę. Ale nie oznacza to, że jest nieśmiertelna, a w każdym razie, że sama jest w stanie pokonać śmierć, która zostanie jej zdana.

Zabezpiecza się, a jakże. Jej krok ma przecież sens tylko wtedy, gdy jednak – w jakiś sposób – zdoła pokonać śmierć, powrócić i tym samym przynieść ludziom nadzieję oraz dary, łapczywie trzymane dotąd w ukryciu przez bogów. Prosi więc swą przyjaciółkę Ninę Szubur, by po trzech dniach udała się po pomoc do ojców i wybłagała u nich jej zmartwychwstanie. Lecz musi jednocześnie wiedzieć, że taka misja nie będzie łatwa, że szansa jej powodzenia – w istocie rzucenia się „z motyką na słońce” – tkwi nie w wątpliwej lojalności „kochanków, fryzjerów i kucharzy”, lecz w sile innych kobiet, w determinacji przyjaciółek, w ich wzajemnej solidarności. Anna In nie uważa więc siebie za wszechpotężną, lecz zdaje sobie sprawę z tego, że jako jednostka (co czyni ją w tym momencie bardziej ludzką niż boską) jest zawsze silna siłą innych.

Zamknięte i otwarte

Stworzony przez autorkę świat – choć czerpie pełnymi garściami z mitu, a zarazem posługuje się atrybutami rodem z opowieści futurystycznych – jest więc na wskroś współczesny poprzez nieoczywiste ukazanie społecznych ról mężczyzn i kobiet, a przede wszystkim poprzez motyw emancypowania się kobiet – jako aktu elementarnej sprawiedliwości – w świecie zdominowanym wciąż przez mężczyzn. W tym sensie nawet zepchnięta do podziemi siostra Anny In okazuje się postacią nie tyle negatywną, antagonistyczną, ile stłamszoną przez bogów, skazaną przez to na samotność. Postacią motywowaną zatem wcale nie wrogością czy nienawiścią, lecz narastającą frustracją z powodu ciągłego marginalizowania jej zasług.

Marginalizowania przez tych, którzy tkwią w swych wieżach, dokąd prowadzą setki wind – poruszających się zresztą w różnych kierunkach, jakby nie znały celu – odcięci od ludzkich spraw, niezdolni do działania, przekonani o własnej nieomylności, wygłaszający tyrady, że „Każda żywa istota musi umrzeć, mówi prawo. Wykładnia jest prosta i logiczna”. Uginający się jedynie przed szantażem i groźbą, dzielący się darami, choćby owymi boskimi dekretami „me” (wydawanie sądów, inteligencja, opowiadanie historii, prawo do buntu, ale też tawerny i prostytucja), tylko w chwilach słabości, którym zresztą ulegają dość łatwo. Jeśli są tu inni mężczyźni, to bezrefleksyjni słudzy, jak Neti, albo – jak Ogrodnik – piękni i dobrzy, lecz przecież naznaczeni kompleksem wiecznej życiowej niedojrzałości. Podobnie więc jak choćby w późniejszym „Empuzjonie”, to co (intelektualnie) zamknięte, co za wszelką cenę chce utrzymać status quo, zyskuje tu desygnat męski, to co otwarte, innowacyjne – żeński, kobiecy. 

Przeczytaj także:

Protest song     

„Anna In w grobowcach świata” jest więc poniekąd nowoczesnym mitem, jeśli chcemy go rozumieć jako przestrogę, a zarazem powieścią w uniwersalny sposób piętnującą hołubienie zastanej rzeczywistości w imię takich pojęć jak tradycja, religia, przekonanie o prymacie męskości. Stawiając (także w warstwie narracji) naprzeciw siebie – w oczywistym i nieuniknionym konflikcie – to, co stare, zastałe, nieruchawe z tym, co nowoczesne, dynamiczne, poszukujące – tworzy Olga Tokarczuk opowieść buntowniczą, rewolucyjną, literacki protest song, nawołujący do dostrzeżenia i docenienia wagi i roli kobiet w kreacji świata – od jego zarania po dzień dzisiejszy.

Ale także do docenienia siły jedności w oporze przeciw wszystkiemu temu, co okazuje się być de facto zetlałą, wzniesioną na łukach i filarach scenografią, zamieszkałą przez „bogów”. Tym samym pokazuje Tokarczuk, że zawsze może nadejść czas na zmianę zastanego porządku, zwłaszcza gdy ten wznosi się na przeżartych rdzą przekonaniach jego władców o własnej nieomylności.  

Olga Tokarczuk, Anna In w grobowcach świata
wyd. I: Wydawnictwo Znak, Kraków 2006

Korzystałem z wydania

Olga Tokarczuk, Anna In w grobowcach świata
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2022
ISBN: 9788308076460

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej