Co najchętniej czytaliście na zupelnieinnaopowiesc.com w 2024 roku? Oto ranking stworzony tak naprawdę przez Was, bo mierzony Waszym zainteresowaniem poszczególnymi recenzjami czy wywiadami. Jutro najpopularniejsze artykuły, a w poniedziałek podsumowanie naszego kanału YouTube!
Podzieliśmy nasze zestawienie na literaturę piękną (polską), literaturę piękną (obcą), kryminał (w tym thriller) i fantastykę oraz literaturę obyczajowa i historyczną.
Literatura piękna (obca)

Tym co nas określa, osadza na delikatnej, niczym pajęczyna, siatce życia jest scheda. Spadek. To on da nam cały bagaż materialnych benefitów i niematerialnych, wspólnotowych doświadczeń osadzających nas w kontekście czasu i miejsca. Nas – żony i mężów, dzieci, wnuki. Spadkobierców. O powieści „Mokradła” Marii Turtschaninoff pisze Jakub Hinc.

Han Kang nakłuwa swoją prozą bolące miejsca, by nie pozwolić na obumarcie pamięci o jednym z największych ludobójstw w powojennej Korei. O „Nie mówię żegnaj” pisze Przemysław Poznański.

W docenionej Nagrodą Goncourtów powieści „Żyć szybko” Brigitte Giraud mierzy się ze zdarzeniem ostatecznym, przekształcając autobiograficzne doświadczenie w uniwersalną opowieść o żałobie, jako próbie zrozumienia nieodwracalności.

O ile „Pojechałam do brata na południe” było próbą rozliczenia z przeszłością, a „Jedziemy z matką na północ” – reorganizacji zdefragmentowanego życia rodziny Kippów, o tyle powieść zamykająca trylogię jest opowieścią o szukaniu w sobie odwagi, by znaleźć własne miejsce na ziemi – o „Wracam do domu” Karin Smirnoff pisze Jakub Hinc.

„Niegodni” Roya Jacobsena to wręcz pikarejski bildungsroman, który staje się z każdą kolejną stroną coraz bardziej ponadczasowym moralitetem stawiającym pytania o to jak żyć, gdy przyzwoitość musi toczyć bój o przetrwanie z bezeceństwem.

Kameralna, wręcz intymna opowieść Audrey Magee, staje się szybko metaforą toczącego się w tle północnoirlandzkiego konfliktu z lat 70. XX wieku, a tak naprawdę jego głównej przyczyny – kolonialnych zapędów wielkich mocarstw, roszczących sobie prawo do decydowania za innych. O „Kolonii” pisze Przemysław Poznański.

„Nad morzem” Abdulrazaka Gurnaha to rozgrywająca się w świecie postkolonialnego chaosu opowieść o roszczeniu sobie praw do tego co cudze: domu, imienia, losu.

„Ciała subtelne” Jennifer Down to poruszająca opowieść o traumach, od których nie ma prawdziwej ucieczki, nawet gdy przekroczymy granice państw i po wielokroć wymyślimy siebie na nowo. Chyba, że znajdzie się ktoś, kto pomoże nam stawić czoła przeszłości.

„Kurewny” są narracją tyleż niespokojną, co domagającą się spełnienia, labilną i poniekąd godzącą wodę z ogniem. Żywioły, które połączyć może tylko to, co skrywa się za travesti – o książce Camili Sosy Villady pisze Jakub Hinc.

“Na czworakach” Mirandy July to komedia, tragedia, groteska i romans w jednym. To jednak przede wszystkim książka o pełnej samorealizacji, której nie są w stanie zagrozić skostniałe normy społeczne – recenzuje Małgorzata Żebrowska.

„Dzikie bezkresy” Lauren Groff to opowieść nie tylko o walce o życie, ale także o duchowej przemianie, jakiej doświadczamy, gdy jesteśmy zmuszeni stawić czoła najbardziej ekstremalnym warunkom. Recenzuje Małgorzata Żebrowska.

