„Dzikie bezkresy” Lauren Groff to opowieść nie tylko o walce o życie, ale także o duchowej przemianie, jakiej doświadczamy, gdy jesteśmy zmuszeni stawić czoła najbardziej ekstremalnym warunkom. Recenzuje Małgorzata Żebrowska.

Historia młodej służącej, która ucieka przed okrutnymi warunkami osady Jamestown w XVII wieku, zmusza do refleksji nad ludzką wytrwałością, siłą przetrwania i nieuchronnością samotności w obliczu dzikiej natury.
Główna bohaterka powieści, Lamentacja Callat, to młoda dziewczyna, która od początku swojego życia zmuszona jest zmagać się z okrucieństwem świata. Porzucona przez matkę, oddana do przytułku, następnie przygarnięta przez wymagającą panią, wystawiona jest na przemoc i zmuszana do nadludzkiego wysiłku. Gdy dorasta, rodzina, u której żyje i pracuje, postanawia spróbować sił na nowym kontynencie i wyrusza w podróż, która kończy się w miejscowości wzorowanej na osadzie Jamestown w Ameryce Północnej. Tam zmagają się z trudnymi warunkami i śmiercią głodową, która jest bezpośrednim powodem ucieczki naszej bohaterki w dzicz. Lamentacja Callat, zwana prześmiewczo Zet dla wskazania jej pośledniego miejsca w rodzinie, zdaje sobie sprawę, że nic dobrego jej nie czeka wśród mieszkańców osady. Pragnie dotrzeć do miejsca, które zaoferuje jej cokolwiek lepszego od dotychczasowych, nieszczęśliwych doświadczeń. Chce zawalczyć o siebie.
Wędrówka ku nieznanemu
Groff tworzy powieść, która jest medytacją na temat wytrzymałości ludzkiego ducha i tego, co jesteśmy w stanie przetrwać będąc pod wpływem ekstremalnych doświadczeń. Z każdą stroną czujemy, jakbyśmy sami stawali się częścią tej niebezpiecznej wędrówki, będącej udziałem głównej bohaterki. Jej zmagania z głodem, zimnem, chorobami oraz nieustannym strachem przed nieznanym, są opisane w sposób tak szczegółowy, że niemal czujemy ich fizyczny ciężar. Wstrzymujemy oddech z każdą kolejną trudnością rezolutnej bohaterki i trzymamy za nią kciuki, sympatyzując z tą inteligentną, odważną i dzielną młodą kobietą.
Podróż Lamentacji, będąca początkowo tylko ucieczką przed głodem i śmiercią, z każdą milą staje się wędrówką coraz bardziej duchową, podczas której dziewczyna zaczyna odkrywać swoje wewnętrzne siły i zmieniać się na poziomie emocjonalnym i filozoficznym. Obserwujemy jej duchową przemianę, która ma miejsce w obliczu absolutnej samotności: w ciszy, w której można usłyszeć najgłębsze podszepty duszy — głosy, jakich nie usłyszymy w hałasie codziennej egzystencji.
Przeczytaj także:
Nie wszystko jest, jak nam mówiono
Napotkane przez bohaterkę postaci i sytuacje, które staną się jej udziałem, wprowadzą ją w stan, w którym granica między rzeczywistością a halucynacjami staje się coraz bardziej rozmyta. Spotkania z rdzennymi mieszkańcami, z dzikimi zwierzętami oraz z opętaną przez własne demony postacią katolickiego księdza, wprowadzają niepokój, a zarazem zmuszają do refleksji nad naturą człowieka i jego duchowymi poszukiwaniami. Czym jest Bóg? Czy rzeczywiście to człowiek panuje nad przyrodą? Czym jest dusza i dlaczego uważa się, że zwierzęta są jej pozbawione? Co pozostawiamy po sobie w momencie śmierci? Takie rozważania towarzyszą Lamentacji podczas trudnych chwil samotności i choroby, gdy wytrwale walczy o przetrwanie.
Groff pokazuje nam, jak wielką rolę w owym przetrwaniu odgrywa nie tylko fizyczna wytrzymałość, ale i zdolność do adaptacji psychicznej. Bohaterka powieści, mimo że nie jest wykształcona, potrafi wykorzystać swoje instynkty i inteligencję, by poradzić sobie w dzikim, nieprzyjaznym świecie. Jej wędrówka przez pustkowia staje się procesem nie tylko zewnętrznym, ale także wewnętrznym, w którym kształtuje się jej duchowość i tożsamość.
Zatrzymać się, by dotrzeć głębiej
Z powieści Lauren Groff można wyczytać opis odzyskiwania świadomości nie tylko przez jednostki, lecz również społeczeństwo, będące pod wpływem szkodliwych wzorców. Nawet jeśli walka pojedynczej osoby skazana jest na porażkę, stopniowo przemienia ona świadomość społeczną. Daje nadzieję, że starania i wysiłki nie umierają, lecz tworzą podwaliny pod lepszą przyszłość, w której nie ma miejsca na przemoc wobec słabszych, a natura traktowana jest z należnym jej szacunkiem.
„Dzikie bezkresy” to powieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć, wprowadzając czytelnika w metafizyczny trans i przyczyniając się do głębokiej refleksji. Jest to książka o przetrwaniu w najczystszej formie – zarówno fizycznym, jak i duchowym. Groff tworzy świat pełen surowej piękności i brutalności, ale także duchowej głębi, która przemawia do nas na niedostępnym na co dzień poziomie.
Lauren Groff, Dzikie bezkresy (The Vaster Wild)
Tłumaczył Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo Pauza, 21 października 2024
ISBN: 9788397237001

