recenzja

Prawda i fałsz | Krzysztof Bochus, Lapis lazuli [recenzja]

Jak odnalezione nagle dzieło sztuki, tak i drugiego człowieka sprawdza się poprzez wystawianie na liczne próby, które dać mają odpowiedź  na pytanie czy mamy do czynienia z oryginałem, czy z fałszerstwem – o sensacyjnej powieści Krzysztofa Bochusa „Lapis lazuli” pisze Przemysław Poznański.

W dorobku pisarza jest to powieść wyjątkowa – autor postanowił bowiem połączyć w jednym tomie swoje dwa kryminalno-sensacyjne cykle: historyczny i współczesny, żadnej z warstw nie traktując przy tym po macoszemu – obie bowiem mogłyby stanowić równie dobrze osobne opowieści, obie też jednak przeplatają się tu ze sobą w sposób, który uzasadnia w pełni ów literacki wybór.

Takie połączenie sprawia, że powieść staje się jak palimpsest: gdy zeskrobać współczesną warstwę, pojawi się ta wcześniejsza, będąca nie tyle szkicem do ostatecznej wersji obrazu, ile dziełem, które ją dopełnia, przydaje nowych znaczeń, czyniąc całość dużo bardziej złożoną.

Berg z Abellem

Dziennikarz, ale przede wszystkim poszukiwacz zaginionych w czasie wojny dzieł sztuki Adam Berg, znany choćby z „Kamienia tunguskiego”, dostaje niezwykłe zlecenie: zwraca się do niego amsterdamskie muzeum, które przypadkiem odnalazło w swoim magazynie nieznane dzieło Vermeera van Delft. „Dziewczyna z fletem” była przytwierdzona z tyłu innego obrazu, schowana przez nieznany czas przed ludzkim wzrokiem. Muzeum przeprowadziło niezbędne badania i uznało, że obraz jest autentyczny. Po co im zatem Berg?

Rzecz w tym, że w takim przypadku żadne badanie nie da stuprocentowej pewności i nawet najmniejsza poszlaka, wskazująca, że obraz może być falsyfikatem, podważa reputację placówki, która go wystawi. W tym przypadku taką poszlaką są twierdzenia pewnego dziennikarza śledczego, Sommersa, utrzymującego, że dzieło jest kopią, która wyszła spod pędzla działającego w latach 30. i 40. XX wieku genialnego fałszerza, Hana van Meegerena. Dziennikarz utrzymuje, że wynika to z korespondencji, do której dotarł. Korespondencji fałszerza z niejakim… Christianem Abellem. 

Kwestia Vermeera

Chodzi oczywiście o dziadka Adama Berga, bohatera m.in. „Miasta duchów”, byłego radcę z Wolnego Miasta Gdańska, który w pod koniec wojny uciekł do Holandii. Człowieka, którego Berg nigdy nie poznał. Oto więc nadarza mu się niezwykła okazja przeprowadzenia dwóch śledztw jednocześnie: dotyczącego domniemanego dzieła Vermeera i tego, w którym sięgnie do korzeni swojej rodziny. Do swoich korzeni. W obu chodzi jednak o to samo: by spod narosłych przez lata warstw półprawd i niedomówień wydobyć prawdę. Nawet jeśli byłaby ona niewygodna.

Berg jest na szczęście  kimś, kto nie boi się prawdy. I nie cofnie się przed jej ujawnieniem nawet wtedy, gdy jego życiu może zagrażać niebezpieczeństwo. Szybko odkryje zresztą, że przypomina w tym swojego dziadka, nawet jeśli metody ich działania i dokonywane wybory muszą się różnić, tak jak różnią się czasy, w których przyszło im żyć. Najważniejsze jest jednak to, że dla obu znaczenie ma to, by zwyciężyła sprawiedliwość, a zło zostało ukarane.

Oryginał i falsyfikat

Śledząc ową paralelność postaw, choć przecież nie losów, ukazując najmroczniejsze karty historii i najgorsze z ludzkich zachowań, nie rezygnuje Bochus – w obu warstwach czasowych – z sensacyjnej fabuły, która w odsłonie historycznej staje się prawdziwą heist book, we współczesnej zaś rollercoasterem, przerzucającym bohatera z kraju do kraju, od jednego śmiertelnego niebezpieczeństwa do drugiego.

„Lapis lazuli” to w obu przypadkach przede wszystkim jednak historia odkrywania przez bohaterów tego, kim są naprawdę, sprawdzania swojej autentyczności, gdy stają przed wyborem, który uświadamia im, że tak jak obraz może być albo oryginałem, albo falsyfikatem, tak i w życiu również nie ma miejsca na półśrodki i ostatecznie zawsze trzeba będzie wybrać między prawdą a fałszem.

Krzysztof Bochus, Lapis lazuli 
Skarpa Warszawska, 11 marca 2026
ISBN: 9788384301616

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej