recenzja

Rozkoszne przekraczanie granic | Miranda July, Na czworakach [recenzja]

“Na czworakach” Mirandy July to komedia, tragedia, groteska i romans w jednym. To jednak przede wszystkim książka o pełnej samorealizacji, której nie są w stanie zagrozić skostniałe normy społeczne – recenzuje Małgorzata Żebrowska.  

Błyskotliwa, wulgarna, przenikliwa, kontrowersyjna, pełna śmiesznostek i odkrywczych refleksji – proza Mirandy July jest jak rozpędzony rollercoaster. Rozpoczynając lekturę “Na czworakach” spodziewaj się wszystkiego – łez wzruszenia i mdłości, głębokiej autorefleksji i delikatnego rozbawienia.

Główna bohaterka książki, czterdziestopięcioletnia artystka, matka siedmioletniego dziecka i wierna żona, wyrusza w podróż życia. Trasę z Kalifornii do Nowego Jorku ma zamiar pokonać samochodem, jednak jakiś impuls każe jej się zatrzymać i zostać w motelu w Monrovii, pół godziny po rozpoczęciu wyprawy.

Podejmując jedną spontaniczną decyzję, bohaterka zmienia trajektorię losu. Wikła się w dziwaczny romans z młodszym o kilkanaście lat mężczyzną, w którym nie dochodzi jednak do tradycyjnego zbliżenia, a napięcie erotyczne między parą zaspokajane jest na szereg niestandardowych sposobów. Przez kolejne trzy tygodnie ich gorąca relacja staje się na tyle istotna dla pary, że oboje myślą o porzuceniu swojego dotychczasowego życia. Tak się, rzecz jasna, nie dzieje, bo Miranda July jest wszystkim, tylko nie typową autorką pocieszających romansideł dla czytelniczek w średnim wieku.

Między rutyną a pragnieniem

Artystka wraca do domu po faktycznej podróży – co prawda nie tej od zachodniego do wschodniego wybrzeża, lecz między rutyną a pragnieniem, codziennością a tęsknotą. Trzy tygodnie izolacji od rodziny, w towarzystwie nieznanych wcześniej osób, odkryły przed nią całe morze niezrealizowanych pragnień i lęków. Zamknięta w bezpiecznej rutynie nie zdawała sobie sprawy, że jest w niej wciąż ogromne pragnienie doznań erotycznych, że oprócz błyskotliwego umysłu ma też żywe, wibrujące ciało, że monogamiczny związek ją ogranicza.

Podczas kolejnych tygodni, w wirze zabawnych i absurdalnych wydarzeń ustaliła wraz z małżonkiem nowe zasady, wzbogaciła swoje życie erotyczne o intymne spotkania z kobietami i zaczęła drugą połowę życia po swojemu – czasem potykając się o własne nogi, lądując na dnie rozpaczy, niezdarnie karczując ścieżki obok obowiązującej od wieków, wyznaczonej przez patriarchat trasy.

Poszerzanie granic

Miranda July to nie jest pisarka dla każdego – jej dosadna proza może zniesmaczyć i zgorszyć, dużo w niej fizjologii, rubaszności, humoru, który nie każdy zrozumie na trzeźwo. Można wyczuć, że autorka czerpie nieskrępowaną, dziecięcą przyjemność z szokowania czytelniczek, a po tym, gdy przywykniemy do jej zaskakujących pomysłów stajemy się absolutnymi zakładniczkami tej prozy.

Większość książki przeczytałam mając z tyłu głowy pytanie: co jeszcze nasza autorka wymyśli, jakiego rodzaju tabu za chwilę zostanie naruszone, wyśmiane, wyrzucone do kosza? Zgorszenie, któremu ulegamy, ma wartość oczyszczającą i uwalniającą. W końcu zdajemy sobie sprawę, że granice, które ktoś kiedyś arbitralnie narzucił, mają prawo być przez nas poszerzane do rozmiarów, które nam służą.

Szansa na samoakceptację

Mimo fajerwerków humoru “Na czworakach” to w istocie poważna, głęboko humanistyczna powieść. Między absurdem a groteską July zdołała przemycić wiele ważnych, aktualnych tematów społecznych – czytelniczka ma okazję do przemyśleń na temat traumy i jej wieloletnich następstw, depresji, odpowiedzialności rodzicielskiej, tożsamości płciowej, seksualnej, menopauzy i komunikacji w relacjach z najbliższymi. Refleksje narratorki, a jednocześnie głównej bohaterki, są pełne ożywczej mądrości. Na koniec pozostawiają nas z poczuciem, że nawet najdziwaczniejsi, najbardziej niedoskonali, z naszymi żenującymi impulsami i pragnieniami, mamy szansę na pełną samoakceptację, a nawet na zrozumienie tych, którzy nas kochają.

Miranda July nie pisze pocieszających książek, w których bohaterki żyją długo i szczęśliwie z przystojnym i bogatym księciem. To fakt. Jednak daje poczucie, że na każdym etapie życia mamy szansę wyruszyć w odważną podróż ku samym sobie, której finał może nas bardzo zaskoczyć.

Miranda July, Na czworakach (All Fours)
Przełożyła Kaja Gucio
Wydawnictwo Pauza, Warszawa, 29 września 2024
ISBN: 9788397136175

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej