recenzja

Siła ambicji | Joanna Jax, Skradzione życie [recenzja]

W „Skradzionym życiu” Joanna Jax pokazuje siłę ambicji, mieszcząc w tym słowie zarówno opowieść o wielkim talencie i bezinteresowności, jak i o zawiści oraz zazdrości, które w pogardzie mają ludzkie życie – pisze Przemysław Poznański.  

Joanna Jax łączy w swojej powieści gorące, często skrajne emocje z wielką historią. Czas II wojny światowej, terroru ze strony okupanta i pogardy dla ludzkiego życia, obnaża najgłębiej skrywane intencje, zrywa maski konwenansów, oddziela prawdę od kłamstwa. To moment, który wystawia moralność człowieka na szczególną próbę, który zmusza do postaw skrajnych, pokazując czarno na białym, kto jest w głębi serca altruistą, a kto egoistą.

To, co w czasach pokoju może być kaprysem lub drobną złośliwością, w czasie wojennej pożogi nieść ze sobą może opłakane skutki. Bohaterowie „Skradzionego życia” doskonale zdają sobie z tego sprawę. A jednak podejmować będą działania, które nieraz mogą  zaważyć tak na losie innych, jak i ich własnym, skutkiem czego nierzadko na włosku zawiśnie ludzkie życie. 

Moment przełomowy

W takim świecie przyszło żyć dwudziestojednoletniej Justynie Mazurkiewicz, sierocie dorastającej w domu dziecka, która miała jednak szczęście trafić pod opiekuńcze skrzydła rodziny profesora Małaczewskiego, kształcić się, a z czasem objawić niezwykły literacki talent. Poznajemy bohaterkę jeszcze przed wojną – oto w 1938 roku składa wizytę w szanowanym wydawnictwie Gebethner i Wolff, by dowiedzieć się, że jej – dostarczona temu szanowanemu wydawcy wcześniej – debiutancka powieść, nad którą pracowała trzy lata, wzbudziła zachwyt i ukazać się ma już w następnym roku.

To dla Justyny moment przełomowy – i to w dwójnasób. Ma wkrótce stać się poczytną pisarką (tak przewiduje redaktor z wydawnictwa), a tym samym spełnić swoje wielkie marzenie. Ale jednocześnie musi pogodzić się z tym, że w świecie konwencji i konwenansów nawet potencjalna literacka sława nie zmieni faktu, że jej pospolite pochodzenie będzie przeszkodą dla wielkiej młodzieńczej miłości. Nie wie tylko, że wybuch wojny zmieni dosłownie wszystko.

Niez(n)iszczalne marzenia

Publikacja powieści ostatecznie pozostanie tylko marzeniem. Nieziszczalnym, ale i niezniszczalnym, bo Justyna będzie je w sobie pielęgnować nawet w najczarniejszych chwilach. Weźmie rękopis powieści do getta, gdzie – mimo nieżydowskich korzeni – trafi w wyniku anonimowego donosu. Będzie o niej pamiętać też podczas zsyłki na przymusowe roboty do Niemiec, a także po wojnie, w kraju zajętym przez Sowietów.

To dzieło (choć też owa niespełniona miłość), nieść jej będzie otuchę w najczarniejszych godzinach. Będzie ratunkiem. Ale i – jak się okaże – przekleństwem. Stanie się bowiem obiektem zawiści, zazdrości ze strony kogoś, kto nie licząc się z nikim i niczym postanowi je sobie przywłaszczyć. Ambicje Justyny, poparte jej nieprzeciętnym talentem, zderzą się z ambicjami kogoś, dla kogo ważniejsze od prawdy są blichtr, pieniądze, uznanie – choćby nawet zyskane cudzym kosztem. Kosztem kradzieży czyjegoś dorobku, czyjegoś życia.

Bezsilność i przetrwanie

Najbardziej poruszają w powieści te momenty, gdy musimy obserwować bezsilność bohaterki, stanowiącej wszak zaledwie maleńki trybik w wielkiej machinie poruszanej przez osoby, które wyrzekając się moralnych zasad, zdobyły znaczącą pozycję w nieludzkim świecie wojny i komunizmu. Joanna Jax jest przy tym z nami uczciwa: ekstremalne czasy i idące za nimi ekstremalne wybory, w tym altruizm, czy skrajna podłość, nie stwarzają pola dla fabularnych rozwiązań, które oferowałyby bohaterom sprawiedliwość i zadośćuczynienie.

„Skradzione życie” to opowieść o ludziach uwikłanych w relacje, dla których trudne czasy będą momentem sprawdzianu. Chwilą, która pokaże czy zdecydują się na to co łatwe, wymagające jednak wyrzeczenia się ludzkich odruchów współczucia i empatii, czy jednak wybiorą to, co dobre, choć trudne, bo okupione niejednokrotnie rozczarowaniem, smutkiem, bólem, a nawet uczuciem niepowetowanej straty.

Joanna Jax tworzy powieść o powieści. O książce, która przecież jest tak naprawdę symbolem humanitarnych wartości – poniewieranych, zawłaszczanych, przekłamywanych, ale tak naprawdę niezmiennych, trwałych jak rękopis, który mimo wszystko przetrwa – choćby i w ludzkiej pamięci.

Joanna Jax, Skradzione życie
Wydawnictwo Literackie, 15 lipca 2026
ISBN: 9788308089354

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej