Bez kategorii

Nie tylko Salman Rushdie | Kto nienawidzi pisarzy?

Zaatakowany nożem pisarz Salman Rushdie nie jest ani pierwszym, ani z pewnością ostatnim z ludzi pióra, prześladowanych przez autorytarne reżimy i wysługujących się im fanatyków otumanionych ideologią nienawiści, którzy jeśli w ogóle sięgają po książki, to po to, by je palić – pisze Przemysław Poznański.

31 marca 2019 roku, dziedziniec parafii NMP Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej w Gdańsku. Krótko po mszy miejscowi księża rozpalają ognisko, by na oczach wiernych spalić egzemplarze „Harry’ego Pottera” J.K. Rowling i przy okazji parę innych książek. Czerwiec 2021. Po słowach Olgi Tokarczuk dotyczących sytuacji osób LGBT+ na Białorusi i porównaniu jej z sytuacją w Polsce – zresztą opacznie zrozumianych (do czego noblistka ma wybitne nieszczęście) – w mediach społecznościowych rozpętuje się burza i nawoływanie do odsyłania autorce jej powieści. Akcja sprawia, że książki (w sumie zaledwie trzydzieści jeden egzemplarzy) są nie tylko odsyłane, ale i rozmyślnie niszczone. „Trudno jest zrozumieć nienawiść. Szczególnie tę, którą wykreowało kłamstwo i manipulacja. Szczególnie tę, której ofiarami padają niewinni” – pisała w emocjonalnym poście na Facebooku Fundacja Olgi Tokarczuk. Tokarczuk ma wyjątkowe „szczęście” do nadinterpretowywania jej słów. Gdy podczas panelu na festiwalu Góry Literatury w roku następnym powiedziała o tym, że do czytania ze zrozumieniem potrzebne jest posiadanie odpowiednich kompetencji, zarzucono jej klasizm i wylało się morze hejtu internetowego.  

Fatwa za wersety

Te wydarzenia wpisują się w cały ciąg podobnych aktów nienawiści wobec literatury i jej twórców. Czy wczorajszy atak nożownika na Salmana Rushiego wpisuje się w tę historię? Oficjalne przyczyny ataku na pisarza jeszcze nie są znane. Wiadomo jednak, że 24-letni sprawca, Hadi Matar, którego już aresztowano, sympatyzuje z szyickim ekstremizmem. Najnowsze informacje mówią, że sam pisarz leży pod respiratorem, ma uszkodzoną wątrobę, mięśnie ramienia i prawdopodobnie straci oko. Wiadomo natomiast, że autorowi „Szatańskich wersetów” od dawna grożono śmiercią, a jego powieść została zakazana w kilku krajach za rzekomą obrazę islamu. Irański przywódca, ajatollah Chomeini, który w 1989 roku nałożył na pisarza fatwę, czyli edykt religijny, wezwał muzułmanów do zabicia pisarza. Co prawda tytuł książki odnosił się do apokryficznych wersów w surze „Gwiazda” (An-Nadżm), których nie znajdziemy w kanonicznej wersji Koranu, a które miał jakoby podyktować Mahometowi Szatan pod postacią archanioła Dżibrila, ale – co pokazuje też sprawa słów Tokarczuk – w przypadku fanatyzmu prawda nie ma większego znaczenia. Kilka godzin po ataku na Rushdiego konserwatywne media w Iranie pochwaliły czyn nożownika, a Natwar Singh, który był ministrem w czasie wydania zakazu lektury książki Rushdiego, nadal broni tej decyzji, twierdząc, że została ona podjęta „wyłącznie” w imieniu prawa.

„Pismo powinno zostać przekazane płomieniom”

Hypatia z Aleksandrii, Rysunek Juleas Maurica Gasparda, 1908

Za pisanie prawdy, za krytykę władzy czy religijnego fundamentalizmu, albo po prostu za odwagę pisania tego, co myślą, pisarze byli prześladowani od zawsze. Już w Tanach, czyli Biblii hebrajskiej z VII wieku p.n.e. znajdziemy wzmiankę o tym, jak Jehojakim – król Judy – spalił część zwoju, który Baruch napisał pod dyktando proroka Jeremiasza. W 65 r. na polecenie cesarza Nerona samobójstwo popełnił Seneka Młodszy, oskarżany przez władze o rzekome powiazania ze spiskiem Pizona. Z poduszczenia miejscowego biskupa w 415 r. brutalnie zamordowana została „męczennica nauki” Hypatia z Aleksandrii, filozofka neoplatońska, redaktorka pism starogreckich autorów i matematyczka. Żyjący na przełomie trzeciego i czwartego wieku Ariusz, autor Thalia (Uczty), zakazany został przez cesarza Konstantyna i Kościół. „Jeśli jakieś pismo skomponowane przez Ariusza zostanie odnalezione, powinno zostać przekazane płomieniom, aby nie tylko nikczemność jego nauczania została wymazana, ale nie pozostanie nic nawet, by komukolwiek o nim przypomnieć” – zachęcał Konstantyn w swoim edykcie, wydanym po I Soborze Nicejskim.

Kościół szczodrze zresztą wprowadzał zakazy dotyczące książek – wystarczy wczytać się w Index Librorum Prohibitorum. Zakazane było choćby dzieło Kopernika De revolutionibus orbium cœslestium i wszystkie prace Emila Zoli. Sam Mikołaj Gogol, pod wpływem religijnej indoktrynacji, spalił drugą połowę swojego opus magnum, czyli Martwych dusz, dając wiarę słowom księdza, że to dzieło jest „grzeszne”. Kościół katolicki ma na sumieniu nie tylko tworzenie katalogów zakazanej literatury, ale też czynnie zwalczał niepokornych. Na stos, pod zarzutem herezji, trafił m.in. filozof, teolog i poeta Giordano Bruno. A represje były też udziałem autora wiersza „Campo di Fiori”: Czesław Miłosz trafił na indeks autorów, których nie wolno było wydawać, tyle że utworzony przez reżim komunistyczny.

„Piąta kolumna”

Leszek Kołakowski, fot. Mariusz Kubik/Wikimedia Commons

W 1244 r., na ulicach Paryża francuscy stróże prawa spalili egzemplarze talmudu i innych żydowskich rękopisów religijnych. To tylko jeden z wielu aktów nienawiści wobec książek i ludzi, u podstaw których leżał antysemityzm. Z nowszej historii znany płonące stosy woluminów palone przez nazistów z III Rzeszy. Nazwiska i dzieła znienawidzonych przez hitlerowskie Niemcy znajdziemy m.in. na Liste des schädlichen und unerwünschten Schrifttums. Zawiera ona nazwiska autorów wówczas żyjących jak i zmarłych, których wpisano na nią czy to z powodu żydowskiego pochodzenia, czy ze względu na poglądy polityczne. Kogo nienawidzono? Znajdziemy tam ponad 200 nazwisk, w tym Bertolda Brechta, André Gide’a, Jaroslava Haška, Franza Kafkę, Thomasa Manna czy Sigmunda Freuda. Także w Polsce, choćby w wyniku antysemickiej nagonki roku 1968 wielu polskich pisarzy żydowskiego pochodzenia zostało zmuszonych (choćby w wyniku zakazu druku) do emigracji. Represje dotknęły Zygmunta Baumana, Aleksandra Drożdżyńskiego, Janinę Katz, Jerzego Pomianowskiego, czy Leszka Kołakowskiego. 

Krytyka Rosji czyli terroryzm

Osip Mandelsztam,

22 grudnia 1849 roku według kalendarza juliańskiego, młody, 28-letni mężczyzna staje na placu apelowym Siemionowskiego w Petersburgu przed plutonem egzekucyjnym, skazany wcześniej przez Komisję Sądu Wojskowego na „karę śmierci przez rozstrzelanie” za udział w dyskusyjnej grupie literackiej młodych intelektualistów rosyjskich, założonej przez Michaiła Pietraszewskiego, a głoszącej antypaństwowe poglądy nazywane zapadniczestwem, a więc zapatrywaniem się na zachodnie trendy przy jednoczesnej krytyce carskiego samodzierżawia, oraz kulturalnego, społecznego i ekonomicznego zacofania Rosji. Tym młodym mężczyzną jest Fiodor Dostojewski, autor „Biednych ludzi”, późniejszy twórca „Zbrodni i kary”, „Biesów”, „Idioty”. Jego egzekucja zostaje wstrzymana w ostatniej chwili.  

Ale na bardzo długiej liście pisarzy zakazanych nie zabraknie też tych, których znienawidziły reżimy Rosji, a później Związku Radzieckiego. Znajdziemy tu nazwiska i dzieła literatury światowej, ale również pisarzy rosyjskich. Jest więc i „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella, zakazany nie tylko w ZSRR, ale i innych krajach komunistycznych, jest i Borys Pasternak, autor „Doktora Żywago”, zakazany aż do 1988 roku za krytykę porewolucyjnej Rosji i zmuszony w 1958 roku do odrzucenia przyznanej mu Nagrody Nobla. Jest i Aleksandr Sołżenicyn, autor choćby „Jednego dnia z życia Iwana Denisowicza”, „Kręgu pierwszego” czy „Archipelagu GUŁag”, sprzecznego z oficjalnym wizerunkiem Związku Radzieckiego. Z kolei wybitna poetka Anna Achmatowa nie była nigdy skazana na gułag, ale represje dotknęły jej bliskich, a jej twórczość w latach 1923-1940 była praktycznie zakazana i skazana na funkcjonowanie tylko w „drugim obiegu”. Podobnie jak urodzonego w Warszawie Osipa Mandelsztama, który zmarł w łagrze w 1938 r.

Z upadkiem ZSRR taka polityka nienawiści nie skończyła się. Na tej liście umieścić można więc też współczesnego ukraińskiego reżysera, ale i prozaika oraz eseistę Ołeha Sencowa. Aresztowano go na okupowanym przez Rosję Krymie za to, że w 2014 r. protestował – obok tysięcy Ukraińców – na Placu Niepodległości w Kijowie przeciwko aneksji tego półwyspu. Skazano go w Rosji za terroryzm na dwadzieścia lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Artystę w końcu zwolniono z więzienia we wrześniu 2019 roku.

Bo obrażają

„Przypisywanie zwierzętom języka ludzkiego jest obrazą dla ludzi” – uznał w 1965 roku chiński cenzor i generał Ho Chien, kategorycznie zakazując publikacji i lektury… „Alicji w krainie czarów” Lewisa Carrolla. Na liście zakazanych znajdziemy też choćby Voltaire’a, którego twórczość nie spodobała się monarchii Burbonów i hiszpańskiej inkwizycji. Znajdzie się tu i salwadorski pisarz Manilo Argueta, którego „Un Dia en la Vida” zakazano z powodu opisywania przypadków łamania praw człowieka. W Hiszpanii rządzonej przedz Franco zakazano choćby Herberata George’a Wellsa za jego krytykę chrześcijaństwa i pisanie o bombardowaniu Guerniki. Zakazywano Flauberta, Joyce’a, Nabokowa czy Steinbecka, którego “Grona gniewu” uznano w niektórych stanach USA za rzekome niepochlebne przedstawianie mieszkańców. A znienawidzony przez juntę Federico García Lorca został zamordowany przez skrajnie prawicową bojówkę już na początku hiszpańskiej wojny domowej.

Śmierć albo 800 batów

Liu Xiaobo, fot. AsiaNews.it – Original publication: Apple DailyImmediate/Wikimedia Commons

8 stycznia 2022 roku w więzieniu w Teheranie zmarł irański poeta i filmowiec Baktash Abtin, który odbywał karę pod zarzutem udziału w „nielegalnym zgromadzeniu i zmowie przeciwko bezpieczeństwu narodowemu” oraz za „rozpowszechnianie propagandy przeciwko państwu”. Szanowany poeta i autor kilku książek zmarł w wyniku zachorowania na COVID-19. To tylko jeden z przykładów prześladowania pisarzy w ostatnich latach. Niedaleko od państwa rządzonego przez ajatollahów, „za obrazę tureckości” sądzona była Elif Shafak, która w „Bękarcie ze Stambułu” ośmieliła się „nieprawomyślnie” odnieść do ludobójstwa Ormian. Sama pisarka na wieść o ataku na Rushdiego napisała w swoich mediach społecznościowych: „Jestem głęboko zasmucona i zszokowana. Trudno być pisarzem w takim świecie. Potępiam ten okropny i barbarzyński atak”.

W Chinach w 2017 roku zmarł pisarz i krytyk literacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Liu Xiaobo, krytykujący m.in. masakrę na placu Tiananmen w 1989 roku. W 2008 r. pomógł w stworzeniu Karty 08, obywatelskiego manifestu żądań wobec władz chińskich. Aresztowany w 2009 roku został zwolniony z więzienia krótko przed śmiercią, po diagnozie raka wątroby.

W Gruzji autor satyry politycznej, Irakli Kakabadze, otrzymał groźby śmierci po tym, jak napisał wstępniak do gazety żądając przeprosin za prześladowania zachodnich Gruzinów po konflikcie 1992-1994. W 2013 roku, w Arabii Saudyjskiej został aresztowany Ashraf Fayadh, którego oskarżono że promuje w swojej poezji ateizm, obraża Proroka i poddaje w wątpliwość Koran. W listopadzie 2015 roku sąd skazał go na śmierć przez ścięcie, ale apelacja w ostatniej chwili złagodziła wyrok śmierci na surowe osiem lat więzienia i 800 batów. Za to w Paryżu śmiercią dwunastu osób zakończył się atak na redakcję satyrycznego pisma „Charlie Hebdo”. Zamachowcy z okrzykiem „Allahu Akbar” dokonali masakry w imię ideologii.

Nie sposób wymienić wszystkich pisarzy i dzieł, którzy złożyli ofiarę życia lub wolności na ołtarzu literatury z powodu nienawiści do ich dzieł – czy to w wyniku jej niezrozumienia, czy też strachu o to, że książki otworzą czytelnikom oczy i staną się oni odporni na autorytarną propagandę. Ta lista jest zbyt długa i zbyt porażająca. Czy jednak choćby dla niektórych próba zamordowania Salmana Rushdiego stanie się przestrogą przed sianiem nienawiści?  

Współpraca Jakub Hinc

__________________

The writer Salman Rushdie, attacked with a knife, is neither the first, nor certainly the last of the people of the pen, persecuted by authoritarian regimes and fanatics who use them, stunned by the ideology of hatred, who, if at all, turn to books to burn them – writes Przemysław Poznański.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: