Can Xue, Thomas Pynchon, a może Ludmiła Ulicka? Nazwisko tegorocznej laureatki lub laureata Literackiej Nagrody Nobla poznamy już za miesiąc, 8 października o godz. 13.
Medycyna, fizyka, chemia, w końcu literatura i Nagroda Pokojowa – tydzień noblowski rozpocznie się w tym roku 5 października. W tym roku Literacka Nagroda Nobla wręczona zostanie po raz 119., ale medal otrzyma już 123. pisarz lub pisarka, ponieważ czterokrotnie zdarzyło się, że w danym roku wyróżnienie otrzymały dwie osoby.
Czas na Chinkę?
Na kogo postawi tym razem Akademia Szwedzka? Po pierwsze prawdopodobnie na pisarkę – od wielu lat jest już bowiem zasadą parytet, w imię którego po laureacie-mężczyźnie przychodzi czas na laureatkę-kobietę. A ro temu Nobla otrzymał László Krasznahorkai – węgierski pisarz, autor m.in. „Szatańskiego tanga” „Melancholii sprzeciwu” czy „Wojny i wojny”.
Kto zatem ma szanse? Według bookmacherów na listach króluje w tym roku Can Xue – chińska pisarka, autorka trzech powieści oraz 50 nowel, w tym „Ulicy błota” i 120 krótkich opowiadań oraz 6 książek krytycznoliterackich. Jej dzieła były tłumaczone m.in. na języki angielski, francuski, japoński, rosyjski i polski. Pytanie tylko, czy Akademia postawi znowu na pisarkę z Azji, skoro przed dwoma laty wyróżniła Han Kang, autrokę m.in. „Wegetarianki”, „Nadchodzi chłopiec” czy „Nie mówię żegnaj”.
Kanadyjka, Rosjanka, Ukrainka?
Wysoko obstawiane są też takie pisarki jak Margaret Atwood, kanadyjska pisarka, poetka i krytyczka literacka, aktywistka społeczna i ekologiczna, dwukrotna laureatka Bookera, autorka m.in. „Opowieści podręcznej” czy Ludmiła Ulicka, rosyjska pisarka, opozycyjna wobec Kremla, która 25 lutego 2022 roku opublikowała w dzienniku „Nowaja Gazieta” oświadczenie pod tytułem „Ból. Strach. Wstyd”, w którym pisarka opowiada się przeciwko napaści Rosji na Ukrainę. Wysoko notowana jest też od lat Anne Carson, rodaczka Atwood, poetka modernistyczna, laureatka Griffin Poetry Prize oraz nagrody T. S. Eliot Award (pierwsza kobieta odznaczona tym wyróżnieniem), a także Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta.
Na listach znajdziemy też Ersi Sotiropoulos, grecką pisarkę oraz meksykańską autorkę Cristinę Riverę Garzę, karaibsko-amerykańską pisarkę i eseistkę Jamaicę Kincaid, Alexis Wright, nagradzaną pisarkę aborygeńską czy Elenę Poniatowską, meksykańską pisarkę i lewicową dziennikarkę, potomkinię bratanka króla Stanisława Augusta. Nie można też zapominać o ukraińskiej pisarce Oksanie Zabużko, autorce m.in. „Planety Piołun”. Między bajki włożyć trzeba za to wysoko notowaną kandydaturę J.K. Rowling, nie tylko ze względu na jej transfobiczne wypowiedzi, ale też dlatego, że jej książki (może poza „Trafnym wyborem”) mają charakter czysto rozrywkowy.
Amerykanin, Japończyk, Brytyjczyk?
Jeśli jednak Akademia Szwedzka postawiłaby nagrodzić w tym roku mężczyznę, największe szanse zdaje się mieć Mircea Cărtărescu, rumuński pisarz, poeta i eseista, laureat m.in. nagrody literackiej „Los Angeles Times”, autor powieści „Travesti” oraz zbiorów opowiadań „Dlaczego kochamy kobiety” i „Nostalgia”. Duże szanse daje się też Thomasowi Pynchonowi, amerykańskiemu powieściopisarzowi i noweliście, którego dzieła łączą czarny humor i fantastykę, jednego z czołowych twórców postmodernizmu.
Niezmiennie wskazywany jest też Haruki Murakami, japoński pisarz, autor „Kafki nad morzem”, „Kroniki ptaka nakręcacza” czy „1Q84”, oraz Adonis, arabski poeta i krytyk literacki z Syrii, mieszkający w Paryżu, autor m.in. zbiorów opowiadań „Rycerz dziwnych słów” i „Witając wiatr i drzewa”. Od lat stawia się też na Salmana Rushdiego, autora „Szatańskich wersetów”, „Quichotte”, „Miasta Zwycięstwa” czy eseju „Nóż”, napisanego po zamachu na jego życie.
Australijczyk, Francuz, Irlandczyk?
Ale to nie wszystkie nazwiska. Bukmacherzy wskazują też m.in. Andrija Kurkowa, ukraińskiego pisarza i scenarzystę filmowego, ale też Geralda Murnane, australijskiego prozaika, być może najbardziej znanego z powieści „The Plains”, przez „The New York Times” nazwanego „największym żyjącym pisarzem anglojęzycznym, o którym większość ludzi nigdy nie słyszała”. Od dawna obstawiane jest też nazwisko Michela Houellebecqa, autora m.in. „Uległości” i „Serotoniny” oraz… Stephena Kinga, ale tę kandydaturę, podobnie jak J.K. Rowling, włóżmy między bajki, czy raczej horrory.
Wśród nazwisk wymienianych od lat znajdują się też César Aira z Argentyny i amerykański pisarz Don De Lillo, jeden z przedstawicieli amerykańskiego postmodernizmu, ale także Ali Smith, szkocka pisarka, dramatopisarka, dziennikarka, Annie Proulx, amerykańska pisarka i dziennikarka, autorka „Kronik portowych”, „Drwali” i „Tajemnicy Brokeback Mountain”, Sebastian Barry – irlandzki powieściopisarz, dramaturg i poeta, autor m.in. „Dni bez końca” czy jego rodak, autor m.in. „Brooklynu” i „Long Island”.

