wywiad

Jędrzej Majka: Jeżdżę po świecie, rozmawiam, później o tym opowiadam | 10 pytań na nasze 10-lecie

Zupełnie Inna Opowieść ma już ponad 10 lat. Czy dekada to dużo, czy mało? Pytamy o to ludzi literatury. Pytamy ich też, jak im upłynęła ostatnie 10 lat, co stworzyli, czym się zachwycili, co planują. Dziś Jędrzej Majka.

Jędrzej Majka, fot. Mykola Manko

– Jeżdżę po świecie, rozmawiam z ludźmi, a później o tym świecie opowiadam słownie i na papierze – mówi Jędrzej Majka, dziennikarz, pisarz, podróżnik, fotograf, autor książek „Kresy. Śladami naszych przodków”, „Ostatni dzień Lwowa”, „Kresy”, „Pociąg do świata”, „Lwów i okolice. Przewodnik”, „Przypadki podróżne”, „Kresy. Śladami bohaterów Trylogii”, „W poszukiwaniu Arki Przymierza. Etiopia”, „Mistyczny Lwów”, „Mistyczne Wilno”, „Maryja z Guadelupe”, „Wilno i okolice. Przewodnik”, „Podróże za smakiem, czyli jak przyprawy zmieniają świat”. Pierwszą recenzję jego książki zamieściliśmy 7 grudnia 2016 roku. 

Zupełnie Inna Opowieść: 10 lat – dużo? Mało?

Jędrzej Majka: Kiedy byłem nastolatkiem, usłyszałem, że po trzydziestce będę życie odliczać dziesiątkami, że czas tak bardzo przyspieszy… Teraz dobijam powoli (śmiech) do pięćdziesiątki i coś w tym jest. Z drugiej strony z tym czasem to bywa różnie. Kiedy jest nam dobrze – pędzi, kiedy jest nam źle – dłuży się. Zatem 10 lat może być i dużo, i mało, zależy od czasu kiedy pytacie.

Debiutowałeś jako autor w 2002 roku. Z czym kojarzy ci się ten czas od debiutu? Czy dostrzegasz istotne kamienie milowe w swoim pisaniu?

Pierwsza książka powstała z fascynacji ludźmi i miejscami. W czasach studenckich sporo czasu spędzałem w Ukrainie, gdzie poznałem niesamowitych ludzi i ich historie. Po powrocie do Krakowa opowiadałem o tym znajomym. A oni na to, że muszę to spisać. I tak powstała moja pierwsza książka, a później kolejne. Nie jestem pisarzem! Jeżdżę po świecie, rozmawiam z ludźmi, a później o tym świecie opowiadam słownie i na papierze.

Czy gdybyś mógł cofnąć czas, zmieniłbyś coś w swoich pisarskich decyzjach?

– Ani w pisaniu, ani w życiu nic bym nie zmienił. Gdybym zaczął grzebać, majstrować, zmieniać w jednym i drugim, dziś byłbym innym człowiekiem i zapewne byłbym gdzie indziej.

Pierwsza książka powstała z fascynacji ludźmi i miejscami. W czasach studenckich sporo czasu spędzałem w Ukrainie, gdzie poznałem niesamowitych ludzi i ich historie. Po powrocie do Krakowa opowiadałem o tym znajomym. A oni na to, że muszę to spisać. I tak powstała moja pierwsza książka, a później kolejne.

Jak zacząłeś pisać? I dlaczego?

– Pierwsze literki, dość koślawe, były w przedszkolu. W szkole było ich więcej, a na studiach jeszcze więcej. I choć do dziś są koślawe, to lubię pisać. A lubię, bo jestem próżny, i cieszy mnie kiedy sporo ludzi poświęca swój cenny czas i przychodzi na spotkanie ze mną jako autorem książki. Ktoś w ramach swojego budżetu zamiast burgera postanawia kupić właśnie moją książkę i przyjść na spotkanie ze mną.

Dokończ: Gdybym jednak nie zaczął pisać, to…

– …mówiłbym jeszcze więcej, i jeszcze więcej. A tak czasem milknę, siadam do wielkiego biurka i coś napiszę.

Przeczytaj także:

Uważasz swoje pisarskie marzenie za spełnione? Jeśli tak, to dlaczego. Jeśli nie, to co jest tym marzeniem?

– Zawsze ciekawsze i bardziej podniecające jest to, co przede mną. Najważniejsza książka zatem przede mną.

Pierwsze literki, dość koślawe, były w przedszkolu. W szkole było ich więcej, a na studiach jeszcze więcej. I choć do dziś są koślawe, to lubię pisać. A lubię, bo jestem próżny, i cieszy mnie kiedy sporo ludzi poświęca swój cenny czas i przychodzi na spotkanie ze mną jako autorem książki. Ktoś w ramach swojego budżetu zamiast burgera postanawia kupić właśnie moją książkę i przyjść na spotkanie ze mną.

Czego oczekujesz od literatury, od książek? Swoich książek i książek w ogóle.

– Katharsis (uśmiech) i inspiracji do życia, ludzi, podróży.

Jakie książki (albo inne dzieła kultury) ukształtowały cię – jako człowieka, jako autora? (ulubione książki, ulubieni pisarze). Masz ulubionego bohatera literackiego? Swojego? Cudzego?

– Na każdym etapie życia pojawiał się inny autor, a co za tym idzie inna książka i inny bohater. Były więc „Muminki” Tove Jansson, do których zresztą wróciłem nie tak dawno i znów ich lektura zrobiła mi dobrze. Później była klasyka np. Hemingway „Stary człowiek i morze”, Márquez „Sto lat samotności”. Trylogii Sienkiewicza w szkole nie przeczytałem, ale dopadła mnie przed czterdziestką. Przeczytałem ją przed rozpoczęciem prac nad książką-albumem „Kresy. Śladami bohaterów Trylogii”. Z czasem miałem okazję osobiście poznać znakomitych pisarzy, np. Tarasa Prochaśkę, jego „Spalone lato” to jedna z lepszych książek jakie przeczytałem.

Kiedy nie piszę, to…

– …szwendam się po bazarach świata, rozmawiam z ludźmi, jem.

Nad czym teraz pracujesz?

– Pracuję (śmiech).

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej