książki

Teczki kasiarza, kochanka, szpiega | Grzegorz Kalinowski. Śmierć frajerom. Wyrok

Grzegorz Kalinowski wraca po kilkuletniej przerwie do cyklu „Śmierć frajerom”, by dać nam opowieść zarazem awanturniczą, jak obyczajową i szpiegowską. A przy tym opowieść o człowieku, który wymyka się jednoznacznej ocenie, godnym niespokojnych czasów, w jakich przyszło mu żyć – o „Wyroku” pisze Przemysław Poznański. 

Pierwszym tomem „Śmierci frajerom” Grzegorz Kalinowski podbił serca nie tylko warszawiaków. Ambitna, wielowątkowa opowieść o Warszawie przełomu wieków, rozgrywająca się na przestrzeni kilkunastu lat, była przede wszystkim powieścią historyczną, przenoszącą nas w przekonujący sposób do nieistniejącego już miasta. Wątki sensacyjne, łotrzykowskie czy kryminalne, choć ważne – główny bohater jest wszak kasiarzem – pozostawały w tle. W kolejnych tomach – „Złota maska” i „Tajemnica skarbu Ala Capone” – środek ciężkości przesunął się bardziej ku powieści gatunkowej, sensacyjnej, a bohater – Heniek Wcisło alias Henry Haas – zawładnął opowieścią bez reszty, stając się wzorcem postaci „dobrego łotra” – przestępcy, ale w gruncie rzeczy dobrego człowieka, który, gdy trzeba, pospieszy nawet na pomoc ojczyźnie.

„Wyrok” to powrót do tej postaci po pięcioletniej przerwie, w czasie której Kalinowski wydał kilka powieści rozgrywających się w szeroko rozumianym uniwersum świata „Śmierci frajerom”, stanowiących jednak spin-offy cyklu o warszawskim rozrabiace, co oznacza, że Haas pojawiał się tam sporadycznie, raczej w tle, czasem zaledwie wspomniany w rozmowie. Wydaje się więc, że autor wybrał na powrót swojego bohatera sposób najlepszy – formalnie bowiem najnowsza powieść o Heńku to… jego dossier. Spoglądamy bowiem na bohatera oczami kogoś, kto gdzieś w biurze mieszczącym się w Pałacu Saskim, przegląda jego teczki.

Przeczytaj także:

Powieść rozgrywa się w dwóch warstwach czasowych i rozbita jest na dwie równoległe narracje. Oś główna to rok 1936, a bohaterem jest tu major Wincenty Sokołowski, oficer Oddziału II Sztabu Głównego, czyli wywiadu. To on z pietyzmem zagłębia się w losy Wcisły-Haasa, by zbudować sobie kompletny obraz człowieka, który znalazł się w kręgu jego zainteresowań, poznać jego słabe i mocne strony, ocenić jego moralność, sprawdzić jakimi kieruje się zasadami. To oczywiście tylko formalny zabieg, choć fabularnie doskonale uzasadniony, mający w finale wymierne konsekwencje. Bo choć druga z warstw (czasowo bardziej rozpięta) oraz druga z narracji jest niemal w całości retrospekcją i opowieścią osnutą wokół głównej osi, to w istocie okazuje się tu najważniejsza i wiodąca.

„Wyrok” jest bowiem próbą pokazania nam Henry’ego Haasa, jakiego nie do końca znaliśmy. Owszem, to ten sam niejednoznaczny bohater, wplątany w kryminalne sprawki, nawet w zabójstwa, a jednocześnie współpracownik „Dwójki”, który po ucieczce do  Stanów Zjednoczonych, gdzie współpracował z samym Alem Capone, wrócił do Warszawy już jako obywatel USA, by stać się szacownym biznesmenem.

Epizody, odsłonięte w najnowszym tomie, doskonale uzupełniają ten portret. Może dlatego, że Grzegorz Kalinowski zdecydował się na opowieść wymykająca się ścisłym regułom gatunkowym. Trochę więc, jak w pierwszym tomie, mamy tu zarazem opowieść łotrzykowską, kryminalną czy szpiegowską, jak i obyczajową – w najlepszym tego słowa znaczeniu. Heniek Wcisło alias Henry Haas wraca więc co prawda do fachu kasiarza (w świetnym, bo zarazem pełnym suspensu jak i zabawnym epizodzie, w którym jego zawodowa renoma zawisa na włosku), ściga duchy przeszłości, które niespodziewanie wyłaniają się z mroku, bierze udział w strzelaninie, z której ledwo uchodzi z życiem, ale i mierzyć musi się z rozterkami dotyczącymi spraw uczuciowych, miłosnych rozczarowań, a nawet kwestii domniemanego ojcostwa. Tylko tak bowiem można pokazać kogoś, kto jest i niezrównanym kasiarzem, i niezłym szpiegiem, i nie zawsze docenianym kochankiem, a przy tym chyba nie do końca sprawnym biznesmenem z branży rozrywkowej.

Przeczytaj także:

Cała ta emocjonująca opowieść rozgrywa się – jak to u Kalinowskiego – w konkretnym świecie. Tym prawdziwym, z trudną dla wielu rzeczywistością zaistniałą po śmierci Marszałka, czy z wojną domową w Hiszpanii wybrzmiewającą w jednym z istotnych wątków, łączącym się precyzyjnie ze światem budowanym od lat w powieściach autora. Nie zabraknie tu więc postaci autentycznych – tym razem to Tadeusz Dołega-Mostowicz i Josephine Baker – ale i tych, które znamy z innych książek pisarza. Pojawi się więc choćby Kornel Strasburger (m.in. „Pogromca grzeszników”) czy Wincenty Rybski (m.in. „Śmierć z ogłoszenia”, „Granatowy 44”), ale także postaci z rzeczywistości równoległych, czyli prozy Krzysztofa Bochusa (cykl z radcą Christianem Abellem, m.in „Miasto duchów” i wachmistrzem Kukulką, m.in. „Wachmistrz”), albo Ryszarda Ćwirleja (postać Tolka Grubińskiego z serii retro, m.in. z „Wszyscy słyszeli jej krzyk”).

Grzegorz Kalinowski stawia w „Wyroku” na opowieść, mniej zajmując się jej gatunkowymi ramami. To doskonały wybór – pozorne przeglądanie akt Wcisły-Haasa okazuje się dzięki temu różnorodną, bogatą w emocje opowieścią. O niezwykłym człowieku żyjącym w równie niezwykłych czasach.

Grzegorz Kalinowski, Śmierć frajerom. Wyrok
Skarpa Warszawska, Warszawa 26 listopada 2021
ISBN: 9788366939677

After a break of several years, Grzegorz Kalinowski returns to the series „Śmierć frajerom” (Death to the gulls) to give us a story that is at once adventurous, as well as moral and espionage. And at the same time, a story about a man who eludes unambiguous evaluation, worthy of the troubled times in which he lived – Przemysław Poznański writes about „Wyrok (The Judgment).

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: