artykuł

Hołodomor to ludobójstwo | Premiera książki Anne Applebaum „Czerwony głód”

Anne Applebaum, fot.Przemysław Poznański/zupelnieinnaopowiesc.com

– Nie mam wątpliwości, że Hołodomor był zbrodnią ludobójstwa, nawet jeśli nie mieści się to w definicji opracowanej przez ONZ – przekonuje Anne Applebaum, laureatka Nagrody Pulitzera, autorka wydanej właśnie w Polsce książki „Czerwony głód”.

PRZEMYSŁAW POZNAŃSKI

Podczas Hołodomoru, w latach 1931-33 na Ukrainie umarło z głodu ok. 3 mln ludzi. Doszło do tego w „spichlerzu Europy”, miejscu, które dziś na każdym kroku zachwyca bogatymi plonami urodzajnego czarnoziemu. Bo Wielki Głód nie był wynikiem klęski nieurodzaju, ale planowych działań Kremla.

Przeczytaj także: Na „Kolej podziemną” musiał nadejść czas | Z Colsonem Whiteheadem rozmawia Przemysław Poznański

Anne Applebaum, fot.Przemysław Poznański/zupelnieinnaopowiesc.com

– Kończyło się tym, że ludzie nie mieli co jeść i umierali. A jeśli nie umierali, to często tracili poczucie człowieczeństwa – tłumaczyła Applebaum. Nierzadkie były akty kanibalizmu, zjadania nawet własnych dzieci, co potwierdzają oficjalne źródła, do których dotarła autorka „Czerwonego głodu”.

Opisywała także cynizm Stalina, jaki krył się za Wielkim Głodem. Na Ukrainie otwarto bowiem sieć 1500 sklepów, gdzie można było kupić chleb albo mąkę w zamian za twardą walutę, złoto lub biżuterię. Tak zdobyte kosztowności zasilały industrializację Związku Radzieckiego.

– Znam relację o matce, która jechała do takiego sklepu 200 kilometrów, żeby za całą swoją biżuterię kupić odrobinę prowiantu – zaznaczała Applebaum.

Przeczytaj także:  Uratował mnie Grotowski | Z Davidem Vannem rozmawia Przemysław Jakub Hinc

Anne Applebaum, fot.Przemysław Poznański/zupelnieinnaopowiesc.com

Propaganda radziecka zrobiła też wiele, by o Wielkim Głodzie nie pamiętano i nie mówiono. Stalin utajnił nawet wyniki spisu powszechnego z 1937 roku, który wykazał śmierć milionów ofiar na Ukrainie. Do negowania Holodomoru przyczynił się też jednak amerykański dziennikarz Walter Duranty, autor entuzjastycznych korespondencji o dynamicznym rozwoju Związku Radzieckiego pod wodzą Stalina. – Duranty znał prawdę. Być może jednak wstydził się o niej pisać, bo zaprzeczyłby sam sobie. Poza tym USA znajdowały się wtedy w kryzysie, szukano sposobów na rozwój gospodarczy i teksty Dyranty’ego niosły prezydentowi Rooseveltowi nadzieję, że Związek Radziecki taki sposób znalazł – zastanawiała się Anne Applebaum. Przytaczała też jednak wielokrotnie przykład innego dziennikarza, Garetha Jonesa, który ominął pułapki radzieckiej propagandy, na własne oczy zobaczył prawdę o Wielkim Głodzie i poinformował o nim świat. Do filmu o Jonesie przymierza się właśnie Agnieszka Holland.

 

„Czerwony głód” ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Agora, w tłumaczeniu Barbary Gadomskiej i Wandy Gadomskiej

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.