Nie żyje Erich von Däniken. Autor „Wspomnień z przyszłości”, popularyzator teorii „starożytnych astronautów”, miał 90 lat.

Erich von Däniken urodził się 14 kwietnia 1935 roku. Był uważany za jednego z najważniejszych przedstawicieli koncepcji paleoastronautyki, czyli teorii o starożytnych astronautach, którzy mieli kontaktować się z ludźmi w czasach prehistorycznych i w starożytności. I w ten sposób wpłynąć na rozwój technologii, kultury, biologii i religii. Na przełomie lat 60. i 70. XX wieku stał się wiodącym zwolennikiem teorii „starożytnych kosmitów” za sprawą opublikowanej w 1968 roku książki „Wspomnienia z przyszłości: nierozwiązane zagadki przeszłości”. Przedstawia w niej swoją hipotezę, że technologie oraz religie niektórych starożytnych cywilizacji zostały podarowane ludziom przez starożytnych astronautów, którzy zostali przywitani na ziemi jako bóstwa. Jako przykłady budowli, które zostały zaprojektowane i wzniesione przy udziale obcej technologii wymienia piramidy egipskie, Stonehenge i kamienne posągi z Wyspy Wielkanocnej. A na przykład geoglify z Nazca w Peru miałyby pełnić według Dänikena funkcję pasa startowego bądź lotniska.
Däniken twierdził też, że w 1987 roku miał kontakt z istotą pozaziemską. Po raz pierwszy opublikował to stwierdzenie w powieści „Tomy i planeta kłamstw” z 2006 roku, a później powtarzał je w wywiadach, których udzielał. Dwadzieścia lat wcześniej, w 1967 roku, na VII Światowym Kongresie Badaczy UFO w Moguncji wygłosił sensacyjny wykład na temat wyników swoich podróży i badań zatytułowany „Czy ktoś z kosmosu odwiedził naszych przodków? Analiza prehistorycznych niemożliwości?”, w którym postawił tezę, że międzygwiezdne podróże kosmiczne istniały zawsze.
W swojej książce z 1977 r. „Dowody” twierdził, że odwiedzający Ziemię kosmici udoskonalali małpy w związku z czym inteligencja ludzka rozwinęła się nie na drodze ewolucji, ale wskutek zewnętrznej interwencji i… częste stosunki seksualne, które astronauci z obcych planet odbywali z małpami człekokształtnymi zamieszkującymi Ziemię. Tymi twierdzeniami von Däniken dystansował się od ustaleń darwinowskiej teorii ewolucji, która wyjaśnia m.in. pochodzenie człowieka poprzez mutację i selekcję naturalną, a wpisuje się w argumentację judeochrześcijańskich kreacjonstów, z tym, że Boga zastępuje pozaziemskimi inżynierami genetycznymi. Dlatego socjolog Ingbert Jüdt nazywa jego punkt widzenia „kreacjonizmem technologicznym”.
Teorie Dänikena zdobyły wielką popularność wśród czytelników na całym świecie. Jego książki przetłumaczono na ponad trzydzieści języków, a łączny ich nakład na początku trzeciej dekady XXI wieku przekroczył 70 milionów egzemplarzy. W Polsce dużą popularność zdobyła seria komiksowa oparta na najpopularniejszych twierdzeniach autora, do której scenariusz napisali Arnold Mostowicz i Alfred Górny, a zilustrował Bogusław Polch.
Naukowcy i historycy głównego nurtu nauki koncepcję lansowaną przez Dänikena odrzucili, dowodząc, że jego wnioski zostały oparte na wadliwej, pseudonaukowej nadinterpretacji, a nawet, że niektóre przykłady zostały sfałszowane lub po prostu sfabrykowane.
Erich von Däniken zmarł 10 stycznia 2026 r.

