EPITAFIUM DLA SZPIEGA. Vincent V. Severski, Nieśmiertelni

PRZEMYSŁAW POZNAŃSKI

NiesmiertelniPięciu dumnie stojących żołnierzy w polowych mundurach, środkowy z nich trzyma lornetkę; postaci naturalnej wielkości, odlane w brązie, a na cokole napis: „Z błot, przez krew, na zielone pola nieznane”. Z pewnością natkniecie się na ten pomnik idąc londyńską Whitehall. To Royal Tank Regiment Memorial. Ale być może kiedyś, w przyszłości, znajdziecie jego niemal wierną kopię podczas wizyty w Moskwie, gdy odwiedzicie Cmentarz Wwiedeński w dzielnicy Lefortowo. Środkowa postać przedstawiać będzie wtedy Jagana, żołnierza rosyjskiego specnazu. I będzie to z pewnością właściwe jego upamiętnienie – przede wszystkim za zasługi dla… gatunku thrillera w Polsce. Jagan to bowiem niewątpliwie jedna z najciekawszych postaci „Nieśmiertelnych” Vincenta V. Severskiego, a w zasadzie całej polityczno-szpiegowskiej trylogii, która wyszła spod pióra byłego oficera polskiego wywiadu.

Jagan, czyli Andriej Trubow, nie jest bohaterem pierwszoplanowym, gdzież mu do Konrada i Sary z wydziału Q w Agencji Wywiadu, gdzież do Michaiła Popowskiego, szefa polskiej sekcji w wywiadzie Rosji, albo Lindy Lund ze szwedzkiej Säpo! A jednak ów chorąży specnazu, z właściwą sobie determinacją i dzięki nadludzkim talentom, przebił się z tylnich szeregów do pierwszego rzędu i nic go już stamtąd nie wypchnie. Śmiem sądzić, że zasłuży na poczesne miejsce także w annałach całej literatury sensacyjnej, u boku Lisbeth Salander z „Millennium” Stiega Larssona.

Co tak wyróżnia Jagana? Wytatuowany na plecach smok, będący swoistym barometrem nastrojów Trubowa? Nóż z dedykacją od Władimira Władimirowicza i złoty pistolet, gadżet rodem z Bonda? A może nadprzyrodzone zdolności, pozwalające mu z jednej strony być żołnierzem niezniszczalnym, przewidywać ruchy wroga, a także obejść się bez zegarka, z drugiej – rozmawiać ze zmarłymi i spotykać postaci rodem z „Mistrza i Małgorzaty”?

POLECANE

Severski_Meszka_1bSZPIEG ZNACZY PISARZ – rozmowa z Vincentem V. Severskim, autorem „Nielegalnych”, „Niewiernych” i „Nieśmiertelnych”

Vincent V. Severski, Nielegalni. ŚMIERTELNA BITWA O TECZKI

Vincent V. Severski, Niewierni. TERRORYSTA – JEDEN Z NAS

Teoretycznie w „Nieśmiertelnych” – tomie zamykającym serię – Severski poświęcił Jaganowi zbyt wiele miejsca. Można by to nawet uznać za błąd – jego wątek nie jest przecież najważniejszy dla fabuły i luźno wiąże się z jej osią. Ale Severski wie, co robi – w ostatniej odsłonie postanawia dać nam tyle Jagana, ile się tylko da. Co jednak najważniejsze: robi to, ani przez moment nie przynudzając.

Bo akcji z „Nieśmiertelnych” starczyłoby na co najmniej dwie książki i pod tym względem tom różni się od wcześniejszych, gdzie zdecydowanie częściej strzelanina i pościgi ustępowały a to pouczającej opowieści o historii rosyjskiego wywiadu w Polsce, a to pełnym ironii wykładom o wyższości literatury rosyjskiej nad irlandzką. Tutaj nie ma już na to miejsca, a może czasu. Oto na sztokholmskim Królewskim Instytucie Technologicznym dochodzi do zabójstw i porwania, w Moskwie ma miejsce pucz w służbach specjalnych, a jakby tego było mało, pojawiają się dowody, że Iran pracuje nad bombą atomową. W sprawdzenie tych informacji zaangażowany zostaje wydział Q i od tej pory rozpędzone koło akcji wgniata nas w fotel i nie pozwala się oderwać od lektury. Godne największych tuzów gatunku pościgi, w tym po ulicach Teheranu, który jest jednym z głównych miejsc akcji, technologia z dronami na czele, piętrowa intryga – to naprawdę wciąga. A gdy dodatkowo dochodzi do zamachu na życie dwójki bohaterów, zaś Michaił Popowski wysyła Jagana do Czeczenii na samobójczą misję, a wysoki rangą oficer zdradza na rzecz Rosji, to już doskonale wiemy, że nawet gdy opadnie kurz, świat z pewnością nie będzie taki sam. Nie wszyscy okażą się nieśmiertelni, dobro nie zawsze zostanie nagrodzone, a zło ukarane. I nie każdy pozostanie tym, kim się wydawał wcześniej.

Ci, którzy przeżyją zawieruchę, otrząsną się ze śniegu, błota i radioaktywnych opadów, ci, którzy wyliżą się z ran, dla nas, czytelników, odejdą na „nieznane pola”, bo Severski zamyka trylogię. Dla miłośników jego thrillerów nadzieja w tym, że – jak wspomniał w wywiadzie dla Zupełnie Innej Opowieści – wróci jeszcze kiedyś do swoich postaci, choć w raczej skromniejszych objętościowo książkach, swoistych spin-offach. Zobaczymy. Z pewnością zasługuje na to Jagan. Także za to, że odmówił intratnego „zajęcia” dla emerytów specnazu na Ukrainie. Jagan musi powrócić, zanim na dobre spocznie pod moskiewską kopią Royal Tank Regiment Memorial.

Vincent V. Severski

Nieśmiertelni

Czarna Owca 2014

7 myśli na temat “EPITAFIUM DLA SZPIEGA. Vincent V. Severski, Nieśmiertelni

  1. Za duzo zostalo zapomniane. Chce wiedziec czy Jagan dorwal tego co mial dorwac, motyw szwedzki jak to sie skonczylo. Za malo info czekamy na dalsze losy naszych bohaterow. Z pewnoscia nie tylko ja ale wielu innych czytelnikow chce poznac dalsze losy nie tylko Jagana (uwielbiam te postac) ale i Sary Marcina Lutka i wszystkich ktorych los nas poruszyl. A w interpretacji pana Krzysztofa Gosztyly to uczta dla uszu i wyobrazni. Panu Severskiemu dziekuje za przygode i inny swiat. Bez jego ksiazek swiat bylby bardziej ubogi. I napisze tak chce wiecej. Ma pan serce i pioro do pisania. Ja polecam pana ksiazki nawet obcokrajowcom choc nie wiem czy byly przetlumaczone na jezyk angielski.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.