felieton seriale

Życie w przedsionku, czyli precz z dorosłością | Felieton Anny Fryczkowskiej

Jeśli ktoś myślał, że będzie to durnawy serial o jajogłowych i ich blondwłosej sąsiadce idiotce, to się mylił. Co prawda są tu czterej mózgowcy, boscy w swej różnorodności, irytujący i totalnie bliscy zarazem. Jest też ich blond sąsiadka, która wiedzę encyklopedyczną ma faktycznie niewielką, ale wiedzą życiową  zdecydowanie przerasta naszą czwórkę. Ale przede wszystkim jest ona: niedojrzałość. Taka w pół drogi między durną młodością a prawdziwym życiem.

Big Bang Theory, zwana też z polska Teorią wielkiego podrywu, opowiada o czwórce dobrze zapowiadających się geniuszy z instytutu fizyki, którzy po pracy zajmują się wspólnie grami wszelkiej maści (planszówki, oldschoolowe wideo, RPG, komputerowe wreszcie), komiksami i filmami, z naciskiem na produkcje o superbohaterach, Star Treka, Gwiezdne Wojny, Władcę Pierścieni i budowanie Gwiazdy Śmierci z klocków lego. W międzyczasie, mało umiejętnie, usiłują zapoczątkować i utrzymać związki z dziewczynami. Brak im jednak doświadczenia, umiejętności, empatii, no i śmiałości, bo gdzie ma szukać jej ktoś, kto w szkole był gnębionym nerdem, a rozkwitł dopiero na studiach?

No i jest ośrodek tego towarzystwa: Sheldon, z doktoratem zrobionym w wieku lat siedemnastu i z ewidentnym, choć nigdy tu nienazwanym, zespołem Aspergera. Reprezentuje więc wszystko, co za tym idzie: tęskni za poukładaniem i zasadami, panikuje przy najmniejszych zmianach, nie łapie sarkazmu, rozumowo roztrząsa emocje oraz stosunki międzyludzkie przy ogromnym poziomie wiedzy teoretycznej i niemal zerowym – życiowej.

Jest jego sublokator, Leonard, nieco bardziej neuronormatywny, niezbyt przystojny i z zerowym niemal doświadczeniem z dziewczętami, który jednak marzy o wielkiej miłości, mogłaby być nią na przykład sąsiadka. Lub ktokolwiek, kto go przytuli.

Jest ich kumpel na przychodne, erotoman, Żyd, do tego stopnia, że ciągle jeszcze mieszka z matką. Cały jego bunt to jedzenie wieprzowiny i marzenia o sziksach.

Jest ich drugi kumpel na przychodne, tak bardzo Hindus, który przy dziewczynach cierpi na patologiczny mutyzm, dowcipny bywa tylko w męskim towarzystwie. Kiedyś tam czeka go w ojczyźnie aranżowane małżeństwo, na razie pracuje naukowo i przebiera się za superbohaterów, jak oni wszyscy. Cały jego bunt to jedzenie wołowiny i marzenia o blondynkach.

Na ogół prowadzą życie szczęśliwe – w pracy parają się fizyką, w domu – grami komputerowymi lub planszowymi, kolekcjonowaniem figurek superbohaterów, przebieraniem się za superbohaterów, czytaniem o superbohaterach oraz zamawianiem jedzenia na wynos, które zawsze spożywają razem z sąsiadką.

Ich sąsiadka, Penny, to drugi biegun niedojrzałości – dziewczyna z Nebraski z wielkimi marzeniami: chce zostać aktorką hollywoodzką i znaleźć fajnego faceta, na razie w obu dziedzinach poprzestaje na nieudanych próbach. W oczekiwaniu na prawdziwe życie pracuje jako kelnerka.

Wynajmowane mieszkania, tymczasowe związki, zabawy dużych chłopców z dużymi dziewczynami, życie w przedsionku wszystkiego – kariery, rodziny, poważnych decyzji. Kiedyś trzeba będzie zacząć żyć naprawdę, ale jeszcze nie teraz i jeszcze nie za rok.

W listopadzie i grudniu rzadko śmieję się na głos przy serialach, ale tu robię to co chwila.

O tej porze roku niewiele mnie relaksuje, ale Big Bang Theory bardzo.

Po jednym odcinku już nawet przestają mi przeszkadzać śmiechy z offu, jeden z bardziej irytujących dodatków do amerykańskich sitkomów czyli komedii sytuacyjnych.

Po drugim zaczynam śmiać się jak Sheldon, z takim irytującym przydechem.

A po trzecim już wszyscy jesteśmy Sheldonami.

PS. Na podstawie Teorii wielkiego podrywu powstał serial Młody Sheldon. Ma on swoich zwolenników, choć jednak zarazem nieporównanie mniej wdzięku.

Teoria wielkiego podrywu (The Big Bang Theory)
Twórcy: Chuck Lorre i Bill Prady
2007-

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: