felieton seriale

Fryczkowska w odcinkach | Piętro kontra suterena, czyli rzecz o umieraniu

Sześć stóp pod ziemią. Ta produkcja nawróciła na oglądanie seriali jednego z moich przyjaciół, który zarzekał się, że literatura tak, filmy też tak, natomiast serial nigdy. Ale gdy zmusił się do obejrzenia pierwszego odcinka, wsiąkł na pozostałych 5 sezonów. Bo to tylko z pozoru opowieść o niewielkim biznesie prowadzonym na parterze i w piwnicach rodzinnego domu. Tak naprawdę Sześć stóp pod ziemią to dramat obyczajowy o życiu w cieniu śmierci, bez żenady pozwalający sobie na zadawanie podstawowych pytań, nawet takich – wydawałoby się – mało serialowych, na przykład o sens życia. A przy tym, co niemniej istotne, nie ma tu patosu. Z powodzeniem wyparł go sarkazm.

Po pierwsze: na głębokości sześciu stóp chowa się w Stanach zmarłych.

Po drugie: chowanie zmarłych, nie tylko w Polsce, pomaga żyć wielu żywym.

Po trzecie: chcecie o tym pamiętać lub nie, ale śmierć to część życia.

A teraz witajcie w opowieści o Fisherach, familii amerykańskich grabarzy, która we własnym domu prowadzi niewielki zakład pogrzebowy. Ich piętrowy dom jest trochę jak wszechświat. Bo na piętrze trwa codzienność – gra telewizor, buntuje się nastolatka, syn wpada na śniadanie, matka zrzędzi, segreguje pranie i smaży kotlety. Parter, obity ciemną boazerią, ze sztywniackim bukietem na konsoli, to obszar w pół drogi między żywymi a zmarłymi – tędy rodzina dostaje się na górę, ale tutaj również odbywają się nabożeństwa żałobne, a przede wszystkim tak zwane oględziny – typowo amerykański obyczaj, podczas którego rodzina i przyjaciele spotykają się nad otwartą trumną, by wspominać zmarłego i mówić, że wygląda jak żywy.

Rozległe sutereny domu Fisherów przejęli natomiast nieboszczycy: jedni czekają na swoją kolej w chłodni, inni są właśnie balsamowani, czesani, malowani i ubierani. A niekiedy rekonstruowani, bo Fisherowie zatrudniają jeszcze niejakiego Rico, młodzieńca pogodnego i rodzinnego, który kocha swoją pracę. Jest bowiem najlepszym na rynku rekonstruktorem zwłok – tylko na podstawie zdjęcia potrafi odbudować w całości ciało mocno poszkodowane w wypadku, więc w branży traktowany jest jak ktoś w rodzaju niedocenianego i marnie opłacanego Michała Anioła.

Tu, w podziemiu, się również jada, załatwia interesy, i żyje, przy chłodnej obecności milczących świadków leżących na metalowych stołach. Czyli w jednym staromodnym domu Fisherów mamy wszystko, i to warstwami: świat żywych, moment przejścia oraz krainę zmarłych.

Sześć stóp zaczyna się jak wiele dobrych historii: od śmierci. Zabij jednego członka rodziny, a wszyscy pozostali skonfrontują się z własną śmiertelnością. Wyciągnij jeden element, a wszystkie inne zmienią położenie. Tu zmieniają, gdy ojciec rodziny, kochający swój fach założyciel zakładu pogrzebowego, ginie w wypadku, pozostawiając w nieutulonym żalu rodzinę. Rodzinę, czyli po pierwsze żonę, Ruth, która przez całe życie była matką i gospodynią domową, a teraz, wśród dorosłych i dorastających dzieci, które już właściwie jej nie potrzebują, zupełnie nie radzi sobie z samotnością i brakiem sensów. Teraz do depresyjnego bagażu przybędzie jeszcze wdowieństwo. Po drugie – nastoletnią córkę, Claire, która nieco po omacku szuka swojej drogi w życiu, a to, co się dzieje w piwnicy rodzinnego domu, chwilami ją fascynuje, lecz częściej odrzuca. Ojca właściwie nie znała, choć codziennie jadała z nim posiłki, a teraz będzie musiała się skonfrontować z faktem, że już go nie pozna.

No i są jeszcze dwaj dorośli synowie. Niezbyt się lubią i mało rozumieją. Nate lubi biegać, uprawiać seks i palić trawkę, natomiast nie lubi przebywać ze swoją rodziną, a nade wszystko nie lubi obcować z trupami. Dlatego też już dawno prysnął z domu i obecnie szuka swojej drogi życiowej jak najdalej od rodzinnych i trupich miazmatów. Młodszy z synów, Dave, to ten porządny. Dziewczyn nie uwodzi, natomiast co tydzień bywa na niedzielnej mszy. Może nigdy nie marzył, że wbity w garnitur będzie pocieszać żałobników i namawiać ich na wybór najdroższych trumien, ale z lojalności wobec ojca od lat współprowadzi rodzinny biznes i robi to najlepiej jak potrafi. Jest więc pewien, że to on odziedziczy firmę.

Tymczasem ojciec pośmiertnie płata im psikusa, bo zapisuje zakład pogrzebowy obu synom, po połowie. Dave bardzo chciał mieć go w całości, Nate w ogóle nie chciał mieć z nim do czynienia. No i co z tego, skoro właśnie zostali razem wrobieni we wspólny biznes. Od tej pory mają żyć z tego, co towarzyszy chowaniu ciał sześć stóp pod ziemią.

Choć serial to na wskroś realistyczny, to jednak niemniej ważnymi bohaterami serialu są zmarli. Nieboszczycy wdają się z naszymi grabarzami w dyskusje, irytują, jątrzą, ironizują i zadają niewygodne pytania. Najczęstszym gościem w zakładzie Fisher i Synowie jest ojciec rodziny, który ukazuje się wszystkim jej członkom, jakby dopiero po śmierci stał się dostępny i naprawdę żywy. A do tego co odcinek, to do piwnicy zakładu Fisherów trafia inny nieboszczyk. A co nieboszczyk, to historia, naprawdę.

Z upływem odcinków okaże się, że Ruth wcale nie była taką idealną żoną, że Dave wcale nie jest tym porządnym, że Nate jednak tęskni za ustatkowanym życiem, że Claire, choć odżegnuje się od rodzinnego biznesu, to jednak jeździ do szkoły starym karawanem pomalowanym na seledyn. A poza tym, że miłość i seks, że heterycy i homoseksualiści, że zdrady, romanse i niechciane ciąże, że biznes i wyrzuty sumienia, że sztywne kolacje i nieudane święta, że umieramy na tysiące głupich sposobów i na tysiące głupich żyjemy, słowem: jest tu wszystko, co tworzy dobrą sagę i zwykłe życie też tu jest, ale w długim i dotkliwym cieniu śmierci, której jakoś dzięki Sześciu stopom można przestać się bać, a przynajmniej się z nią trochę oswoić. Bo, i nigdy za dużo tego powtarzania, śmierć to część życia.

Sześć stóp pod ziemią (Six Feet Under)

Twórca: Alan Ball

Występują: Peter Krause, Michael C. Hall, Frances Conroy, Lauren Ambrose, Mathew St. Patrick, Freddy Rodriguez, Rachel Griffiths

Produkcja HBO 2001-2005

Zdjęcie autorki: Przemysław Jakub Hinc/zupelnieinnaopowiesc.com, zdjęcie z serialu: materiały prasowe
Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.