Jeszcze w tym roku ukaże się nowa powieść Justyny Hankus – informuje autorka w mediach społecznościowych. Książkę wyda Wydawnictwo Powergraph.
„Kazałam Jakubowi spać, żeby anioł mógł wejść po drabinie do góry, ale nie mógł zasnąć. W 1923 roku potrząsnęłam niewielką wsią na Podbeskidziu, aby po stu latach odnaleźć się we współczesnej Warszawie. Postawiłam kropkę. Gdy na drzewach rozwinie się piszcząca zieleń, nakładem Wydawnictwa Powergraph ukaże się moja druga książka (trzecia w kolejności). Wypatrujcie” – pisze autorka tajemniczo w swoich mediach społecznościowych.
Justyna Hankus jest autorką dwóch powieści, które znalazły się wśród nominowanych m.in. do Nagrody Conrada, Nagrody im. Janusza Zajdla, Nagrody im. Jerzego Żuławskiego i „Nowej Fantastyki”. Jej debiut, czyli „Grisaille o zwykłym osiedlu” to – jak pisaliśmy – powieść, w której autorka podnosi zdarzenia codzienne do rangi treści dzieła sztuki: zepsutą pralkę zmienia w zwiastun śmierci, a samobójczą śmierć w początek heroicznej wyprawy. Uwzniośla tym samym naszą szarą rzeczywistość. Ale nie ku pokrzepieniu serc.
Ta powieść to obraz. Justyna Hankus maluje prozą wizję naszego codziennego chaosu, zamykając ją w bardzo wyraźne ramy. Ramy szarego bloku na szarym osiedlu o pretensjonalnej nazwie Bezpieczny Zakątek. Jej obraz ma tyleż z Breugla, na którego wprost się powołuje, co z Hieronima Boscha. Ten pierwszy dał autorce technikę – tytułową en grisaille, ten drugi zdaje się patronować i tematyce, i kompozycji.
Z kolei w powieści „Dwie i pół duszy. Fol noir” Hankus sięgając po mit mesjasza i wysycając go do najgłębszych pokładów, opowiada o zderzeniu indywidualności ze zbiorową nienawiścią wobec wszystkiego, co wystaje ponad przeciętność.
Justyna Hankus uprawia bowiem prozę, która sięga dalej i głębiej niż pobieżne przyglądnięcie się rzeczywistości, opisanie zdarzeń czy nawet namiastka wglądu w intymność. Obnaża w swej książce naszą, jakże częstą, niegotowość do wykroczenia poza ramy tego, co banalne, co codzienne i zrozumiałe, wystawia więc na próbę naszą wrażliwość na to, co wydaje się nam być nieracjonalne. Jej świat wydaje się być zbudowany na prawach świata fantastycznego, w którym z założenia obowiązują właściwe dla takiej narracji specyficzne, osobne prawa. A przecież – jeśli zgodzimy się ten świat zaakceptować – okaże się on szybko zgoła niefantastyczny. Realny, ale odmienną realnością – owszem, zanurzoną w ludowości, w demonologii, ale opowiadającą najczęściej o tych demonach, które nosimy w sobie.
Zobacz także:

