Hanka V. Mody portretuje swoje bohaterki – kobiety kochające kobiety – w momentach przełomowych, na zakręcie, gdy zmierzyć się muszą ze zdradą, niemożliwym wyborem lub niespodziewaną miłością – pisze Przemysław Poznański.

Proza Hanki V. Mody jest zaproszeniem do świata intymnego i to w sposób co najmniej podwójny. Po pierwsze tomik składający się z dziesięciu opowieści, opatrzony już zresztą na okładce hasztagiem #sexstories, odkrywa przed nami najgłębiej schowane emocje bohaterek, zakorzenione tyleż z w ich nieheteronormatywnej seksualności (w tym biseksualności czy aseksualności), co w uniwersalnym doświadczeniu nagłego rozstania, braku zrozumienia, choroby albo śmierci. Po drugie zaś intymność tej literatury bierze się także z jej konsekwentnie pierwszoosobowej narracji, emanującej przypisaną do niej w naturalny sposób szczerością bliską konfesji lub autoanalizie.
Choć każde z opowiadań jest historią osobną, zanurzoną w swoim własnym uniwersum, to przecież łatwo podczas lektury tak skonstruowanej prozy dać się porwać wrażeniu obcowania z tym samym losem, rozpisanym jedynie na inne życiowe etapy, na alternatywne wersje zdarzeń. Każde z rozgrywających się tu zdarzeń może się stać udziałem tylko jednej, konkretnej bohaterki, z jej unikalną sytuacją rodzinną, z jej przeszłością i doświadczeniem, z jej intymnością. A jednocześnie w losie każdej z kobiet odnajdujemy wspólny pierwiastek, wynikający z podobnego doświadczenia, poddanego niejednokrotnie społecznemu niezrozumieniu, a często wręcz ostracyzmowi.
Miłość na tle
Proza Mody nie ma co prawda charakteru manifestu, nie jest publicystyką, nie oskarża wprost i nie piętnuje, ale też autorka nie usuwa z tych opowieści o miłości całego skomplikowanego tła, na jakim rozkwita czy więdnie uczucie jej bohaterek. Tła często istotnie wpływającego na ich decyzje, co widzimy choćby w opowiadaniu, które nadało tytuł całemu tomowi, gdy na informację córki, że kogoś poznała, matka katechetka z ulgą stwierdza szybko: „W końcu będę mogła Jadzi powiedzieć, że masz chłopaka i nie jesteś żadną lesbijką, bo już próbowała mi to insynuować”.
Ta sytuacja –napędzająca emocjonalny chaos w relacjach bohaterek tego opowiadania, Łucji i Matyldy – służy tu jednak przede wszystkim obnażeniu narastających w ich związku napięć, pierwszych symptomów kryzysu, który szuka tylko bodźca, by wybuchnąć, biorąc za paliwo wszelkie różnice, także te wynikające z różnic w doświadczeniu życiowym czy choćby większej lub mniejszej gotowości na coming out, dyktowanej także sytuacją rodzinną.
Doświadczenie strat
Podobnie jest w „Przywiązaniach”, które umieszczone w samym środku tomu, wydają się być kwintesencją tematów i emocji, jakie interesują autorkę. Ta mocna, głęboko poruszająca proza jest opowieścią, w której konflikt znajduje swoje źródło tak wewnętrzne jak i zewnętrzne. Z jednej strony to kwestia postawy bohaterek wobec codziennych trudności, w tym w niechęci jednej z nich na kompromis przy wyznaczaniu priorytetów, z drugiej strony to brak konkretnych rozwiązań prawnych, regulujących status rodzin jednopłciowych, wychowujących dzieci.
Sytuacja, w jakiej w tym opowiadaniu zostanie postawiona jego narratorka, a także doświadczenie następujących po sobie niespodziewanych strat, zburzy w niej jakąkolwiek pewność, budowaną – jak się okaże – na pozorach. Podda ją też próbie niemal niemożliwej do zniesienia, a w końcu zmusi do przemodelowania życia w oparciu o akceptowalne prawnie (a pewnie i społecznie) kłamstwo, pozwalające na zachowanie jedynego możliwego w jej sytuacji status quo.
Przeczytaj także:
Miłość (nie)cierpliwa
Bohaterkom i zarazem narratorkom Hanki V. Mody wierzymy głównie dlatego, że przychodzą do nas ze swym zwierzeniem już mocno poturbowane, rozumiejące złożoność świata, w pełni ukształtowane. Autorka wybiera więc często takie kobiety, które na życiowym zakręcie znajdą się w chwili, gdy wydaje im się już, że od dawna funkcjonują w układach niezmiennych i bezpiecznych. Dotyczy to przede wszystkim – choć nie tylko – tych bohaterek, które tłamszą w sobie swoją nieheteronormatywność. I tak w „Kolejnej wiośnie” zdrada męża bohaterki otworzy ją na zauroczenie kobietą. W opowiadaniu „Wyrwane z kontekstu” intymny lesbijski związek narratorki zderzony zostaje z poczuciem powinności wobec męża i dorastającego syna. W „Rzeczy o zaufaniu” podobny romans okaże się obracającą w perzynę dotychczasowe życie emocjonalną pułapką.
Doświadczenie zdrady nie jest jednak zarezerwowane w tej prozie wyłącznie dla związków mężczyzny i kobiety przeżywającej moment seksualnego przebudzenia. I tak choćby pełne pasji wakacyjne zauroczenie, które stanie się punktem wyjścia dla opowiadania „Dychotomia uczuć”, okaże się pretekstem do wykreowania zanurzonego w pozornie szczęśliwym lesbijskim związku studium miłości cierpliwej, zdolnej w znaczącym stopniu do wybaczania, a nawet zrozumienia przyczyn niewierności, przynajmniej w do pewnego stopnia.
„Chcę kochać swoją kobietę” to bowiem opowieść o jednostkach uwikłanych w trudne emocjonalnie relacje. Takie, z których najczęściej nie ma prostego wyjścia. Takie, które na zawsze pozostawią po sobie ślad. Takie, które ważą na dalszym życiu.
Hanka V. Mody, Chcę kochać moją kobietę
Virtualo, Warszawa 2024
ISBN 9788327284846

