Złowieszczy bałwan | Jo Nesbø, Pierwszy śnieg

Morderca wie, że czas mu się nieubłaganie kończy, czeka już tylko na nadchodzący sezon zimowy, na pierwszy śnieg, na wielki finał. Czy to zwykły szaleniec, czy może jednak seryjny zabójca?

PRZEMYSŁAW JAKUB HINC

Jak  niezauważalny grzyb, który zalągł się przy Sofiesgate 5 i  metodycznie infekuje kolejne ściany, tak niedostrzegalnie dla norweskiej policji znikają kolejne ofiary. I tak jak „facet od odgrzybiania” ma wywabić niewidzialnego mordercę ze ścian mieszkania Harry’ego Hole, tak komisarz policji musi odnaleźć okrutnego mordercę i go zneutralizować.

Hole ma nowy gabinet z oknem, a na regale dwa zdjęcia. Z jednego do komisarza uśmiecha się  Ellen Gjelten, a na drugim Jack Halvorsen zdaje się mówić: będzie OK. Ta półka to prywatna izba pamięci Harry’ego. Czy do tego panteonu dołączy wkrótce młoda i błyskotliwa Katrine Bratt, policjantka przeniesiona z komisariatu w Bergen?

Oryginalny tytuł „Snømannen” – Bałwan, podobnie jak i użyty w polskim wydaniu „Pierwszy śnieg” mówi wiele o kondycji mordercy, o jego przeszłości i pokrzywionej psychice.  Gdy tej zimy spada w Oslo pierwszy śnieg, w jednej z bogatych dzielnic miasta, przed jednym z domów, staje bałwan. Jak łatwo się domyślić, nie jest to efekt radosnej dziecięcej zabawy. Od tej chwili zaczynamy wraz z komisarzem Holem morderczą walkę z czasem, by odszukać pierwszą tej zimy zaginioną kobietę. Wkrótce okazuje się, że zaginionych jest więcej, tropy zaś zdają się prowadzić w przeszłość, gdy zaginęło bez wieści więcej żon i matek. Czy coś te zaginięcia łączy, czy wszystkie te kobiety zostały zabite. A jeśli tak, to gdzie są ich ciała?

Podróż w przeszłość obnaży niejedną traumę wyniesioną z dzieciństwa i odkryjemy  tajemnicę, która stworzyła mordercę. No i zanim stopnieje pierwszy śnieg, okaże się czy Norwegia będzie miała pierwszego seryjnego zabójcę.

Czy to jednak oznacza, że Harry znajdzie mordercę, czy wszelkie zło zostanie w końcu wyplenione i świat, lub choćby Norwegia, albo nawet tylko Oslo zostaną choć na chwilę oczyszczone? No i czy w mieszkaniu Harry’ego grzyb porastający ściany  zostanie naprawdę wytępiony? Wreszcie, czy w końcu w życiu Harry’ego Hole zagości harmonia, której natychmiast nie zburzy i nie zapije? A może to właśnie Harry ma gen destrukcji, który przywabia wszystko to co infekuje, zaraża i zagraża życiu i zdrowiu przywiedzie niebezpieczeństwo do Rakel i Olega – osób dla Harry’ego najbliższych.

Naturalnie, jak każdą z poprzednich sześciu książek z cyklu o Harrym Hole, i „Pierwszy śnieg” czytelnik pochłonie, wyłącznie po to, by zaraz po jej lekturze chcieć sięgnąć po kolejny tom. I tak samo teraz w siódmej książce z cyklu o norweskim śledczym będziemy z zapartym tchem śledzić losy policjanta z Oslo. W tym tomie jednak ci, których byśmy nie podejrzewali o dobre intencje, okażą się przyzwoici. Ci, których mieliśmy za porządnych, okażą się draniami. A koniunkturaliści i karierowicze jak zawsze nadal będą tym kim byli.

 

Przeczytaj także: W małpiej pułapce | Jo Nesbø, Pragnienie 

Przeczytaj także: Brunatne cienie | Jo Nesbø, Czerwone gardło 

 

Jo Nesbø, Pierwszy śnieg (Snømannen)

Przełożyła Iwona Zimnicka

Wydawnictwo Dolnośląskie 2007

 

Jedna myśl na temat “Złowieszczy bałwan | Jo Nesbø, Pierwszy śnieg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s