Charlotte Link: Nie lubię happy endów | Autorka “Oszukanej” gościem Warszawskich Targów Książki

– Tworzenie postaci ofiary i tworzenie postaci kata jest równie fascynujące – przekonywała bestsellerowa autorka kryminałów Charlotte Link podczas spotkania na Warszawskich Targach Książki. – W pierwszym przypadku mam możliwość spojrzenia z punktu widzenia przestępcy i zrozumienia kierujących nim przesłanek, w drugiej mogę zastanowić się czy zachowanie tej konkretnej osoby wpłynęło na to, że stała się ofiarą.

ALEKSANDRA BIAŁAS

Charlotte Link pierwszą powieść wydała w wieku  19 lat. Od tej pory jej książki zostały sprzedane w Niemczech w nakładzie ponad 25 milionów egzemplarzy. W Polsce promowała najnowszą powieść: „Oszukana” (Die Betrogene), której akcja została osadzona w Anglii. Jej bohaterką jest Kate Linville, policjantka ze Scotland Yardu, której ojciec zostaje brutalnie zamordowany.

– Obdarzyłam tę postać moimi uczuciami, ale tylko po to, by ją „ożywić”. Jednak Kate zdecydowanie nie jest utożsamieniem mnie samej – tłumaczy Charlotte Link. Przekonuje, że w jej bohaterce każdy może odnaleźć coś z siebie. I prawdopodobnie właśnie to było powodem licznych listów, które zostały wysłane do autorki po niemieckiej premierze „Oszukanej”. Pojawiło się w nich wiele pytań o przyszłe losy bohaterki, o nieopisane szczegóły z jej życia, o targające nią rozterki. – Zachęciło mnie to  do kontynuowania „Oszukanej”, choć tworzenie cykli w moim przypadku jest zdecydowanie nowością – mówi Link. Druga książka z serii już powstaje, ale autorka przekonuje, że nie potrafi jeszcze na tym etapie powiedzieć, jak potoczą się losy bohaterki. Zdradza tylko, że Kate będzie tu trochę szczęśliwsza, niż w pierwszej części. – Postaci na łamach moich powieści „żyją własnym życiem” – przekonuje Charlotte Link.

Jak twierdzi, podczas pisania chodzi o to, aby oderwać się od rzeczywistości. To samo ma spotkać czytelnika. Ale poza walorami rozrywkowymi książka musi też poruszać ważny problem. W najnowszej powieści pojawia się temat adopcji. – To swoisty wyzwalacz wydarzeń. Wykorzystałam ten wątek, by pokazać co dzieje się z dobrze funkcjonującą rodziną, gdy niespodziewanie coś zburzy spajający ją spokój ducha. Nic bowiem nie trwa wiecznie – mówi.

Pisanie kryminałów rządzi się swoimi prawami. Pisarz musi umieć stworzyć zarówno postać ofiary jak i kata. – Tworzenie obu tych typów postaci jest dla mnie równie fascynujące. Stawiając na szali dwa przeciwieństwa zachwyca mnie zarówno pisanie z punktu widzenia przestępcy (jak choćby w „Lisiej dolinie”), bo mogę próbować zrozumieć kierujące nim przesłanki, jak i pisanie z punktu widzenia ofiary, bo zastanawiam się, dlaczego tą ofiarą stała się ofiarą, czy nie wpłynęło to na jej zachowanie.

Charlotte Link nie wie jeszcze, czy powstanie też trzecia część cyklu o Kate. Natomiast wie, że nie będzie happy endu. – Nie lubię happy Endów – mówi Charlotte Link.

 

Zdjęcie: Zupełnie Inna Opowieść Sp. z o. o. (wszelkie prawa zastrzeżone)

 

Przeczytaj także: W małpiej pułapce | Jo Nesbø, Pragnienie

 

Spotkanie z Charlotte Link: Psychologia mordercy, psychologia ofiary
Warszawskie Targi Książki, 20 maja 2017

Organizator: Niemcy – Gość Honorowy

Prowadzenie: Adam Szaja