recenzja

Usprawiedliwienie przeszłości, unieważnienie win | Wojciech Dutka, Wyklęta [recenzja]

„Wyklęta” Wojciecha Dutki to opowieść o świecie, który bezpowrotnie minął. Ale też o pojednaniu, które niesie ze sobą przebaczenie – pisze Jakub Hinc.

Wojciech Dutka od lat konsekwentnie buduje własny, rozpoznawalny model powieści historycznej, w którym znajdujemy nie tylko plastyczną rekonstrukcję opisywanej epoki, ale przede wszystkim opowieść o tym, co dzieje się z ludźmi, ich pamięcią, postawami i sumieniem pod presją wydarzeń.

W „Wyklętej”, ostatniej części trylogii zapoczątkowanej „Zdradzoną”, a kontynuowanej „Poszukiwaną”, wpisującej się w całe uniwersum z hrabią Antonim Mokrzyckim znanym z cyklu z „Kurierem”, kontynuowanym w „Niemce”, „Japonce” i „Amerykance”, autor powraca do losów rodziny Szymańskich mieszkających w Kutach nad Czeremoszem. W ostatnim z tomów tego cyklu, historia, która przez dwie poprzednie części rozdzielała bohaterów, wiedzie ku ich nieuniknionej konfrontacji.

Dutka ponownie łączy szeroki oddech epickiej opowieści rozpisanej na wielu płaszczyznach w czasie i przestrzeni z dramatem jednostki samotnie postawionej wobec wyzwań historii. Tło tworzą Kresy z panoszącymi się bojówkami UPA, wojenne doświadczenia 2. Korpusu Polskiego i powojenna rzeczywistość PRL-u końca lat sześćdziesiątych. Na pierwszym planie są jednak ludzie, których życie zostało naznaczone przez decyzje podejmowane przez wojnę i niedające się ujarzmić ideologie.

Echo

Akcja powieści rozpięta jest między przełomem 1943 i 1944 roku a jesienią 1968 roku. To dwa momenty historyczne, które dzieli ćwierćwiecze, ale łączy doświadczenie przemocy, politycznego przymusu i rozpadu świata, jaki znali bohaterowie. W Kutach nad Czeremoszem rodzina Szymańskich próbuje przetrwać czystki etniczne rozpętane przez UPA. Klementyna i Ludwik przyjmują uciekinierów i stają przeciw banderowcom w walce o przetrwanie. Dawny porządek, oparty na więziach rodzinnych, sąsiedzkich i poczuciu zakorzenienia, ustępuje miejsca rzeczywistości, w której podstawowym zadaniem staje się przetrwanie, już nie na poziomie jednostki, lecz populacji.

Kresy, które w „Zdradzonej” były przestrzenią wielokulturowego współistnienia, choć zarazem nie były wolne od napięć i konfliktów, w pierwszej połowie lat czterdziestych XX wieku stają się areną, na której dojdzie do ludobójstwa na masową skalę. Nie jest to już tylko narracja mówiąca o rozpadzie dawnego świata, upadku jego norm i zasad, ale staje się opowieścią o jego fizycznym unicestwieniu. Przez to „Wyklęta” kontynuuje refleksję obecną w poprzednich tomach: historia nie niszczy jedynie państw, granic i politycznych porządków. Przede wszystkim rozbija świat pojedynczego człowieka, odbierając mu poczucie bezpieczeństwa i możliwość decydowania o własnym losie. „Wyklęta” jest więc tyleż opowieścią o pamięci, co o próbie odzyskania tego, co wydaje się być bezpowrotnie utracone, po którym tylko wciąż słychać coraz bardziej zanikające w mrokach niepamięci echo.

Przeczytaj także:

Wybory

W poprzednich tomach poznaliśmy lepiej losy dwóch z trzech sióstr. Każda z nich znajduje się w innych realiach geopolitycznych i każda musi zmierzyć się z odmiennym rodzajem zagrożenia. Teraz narracja powieści skupi się bardziej na środkowej z trzech córek Szymańskich, Aldonie. W okupowanej Warszawie angażuje się ona w komunistyczne podziemie i wiąże swoją przyszłość z politycznym środowiskiem Gomułki. Jej droga prowadzi przez świat ideologii, w którym osobiste wybory splatają się z wielkimi projektami przebudowy rzeczywistości w myśl dialektyki leninowsko-stalinowskiej, co powoduje, że bohaterka jeszcze bardziej wikła się w zależności wobec nowego socjalistycznego porządku.

Łucja (centralna postać „Poszukiwanej”) podąża szlakiem 2. Korpusu Polskiego gen. Andersa, stając się świadkiem piekła pod Monte Cassino. Jej doświadczenie tego czasu jest diametralnie różne od tego jakie mają starsze siostry, ale jej alienację pogłębia też utratę poczucia przynależności do świata. Z kolei najstarsza z nich, Konstancja, pozostaje w kręgu rodzinnego dramatu, próbując ocalić bliskich i syna, Maćka. Jej historia prowadzi ku doświadczeniu bezradności wobec przemocy, której konsekwencje nie kończą się wraz z ustaniem działań wojennych, ale jest też przykładem mimetycznych umiejętności ludzi, co daje szansę przetrwania. Każda z nich w odmienny sposób mierzy się z historią, a ich biografie pozwalają spojrzeć na wojnę nie tylko jako na konflikt zbrojny, lecz także jako na przestrzeń wyborów moralnych.

Więzi

W „Poszukiwanej” Łucja próbowała odnaleźć rozproszoną rodzinę i odtworzyć historię, której fragmenty zostały wyparte, zapomniane lub utracone w chaosie wojny. Poszukiwanie bliskich było zarazem próbą odzyskania własnej tożsamości i zrozumienia tego, co wydarzyło się z jej życiem. Nadszarpnięte więzi rodzinne pobrzmiewają w całym cyklu, czasem przybierając konkretny wymiar, jak w „Japonce”, gdzie potrzeba ich odbudowy pozwala synowi na odnalezienie matki. W „Wyklętej” ten motyw powraca w nowej odsłonie, a wpleciony do tej fabuły wątek Alexandra Fitzroya daje szansę na rekonstrukcję nadwątlonych relacji międzypokoleniowych.

Tymczasem u schyłku ery gomułkowskiej, na jesieni 1968 roku, znajdująca się u szczytów władzy Aldona, komunistyczna cenzorka, próbuje odnaleźć córkę, która po wyjeździe do Anglii na studia zerwała więzi z matką. Próba odnalezienia latorośli zawiedzie ją ku krewnym i wypartym wspomnieniom, które przez lata pozostawały poza zasięgiem pamięci.

Niewiedza

Brak wiedzy o losie bliskich jest jednym z najbardziej przejmujących doświadczeń, jakie wojna pozostawia po sobie. Śmierć, choć nieodwracalna, wyznacza przynajmniej granicę żałoby. Zaginięcie pozostawia człowieka w stanie zawieszenia, pomiędzy nadzieją a rozpaczą, w świecie, w którym nie można ani pożegnać, ani naprawdę oczekiwać powrotu.

W przypadku Szymańskich ta niewiedza ma jednak jeszcze jeden wymiar. Dotyczy nie tylko tego, kto przeżył, kto zginął i gdzie spoczął, a jeśli przetrwał okupację, ludobójstwo UPA i stalinowskie czystki, gdzie są bliscy, lecz także tego, kim stali się ludzie, których rozdzieliła historia.

Widziadło

Jednym z najbardziej niepokojących wątków powieści pozostaje historia przebywającego w szpitalu psychiatrycznym Macieja, syna Konstancji dręczonego wizjami „chłopca w bieli” i konkretyzującego się w makabryczną postać widziadła znad Czeremoszu. W „Poszukiwanej” Maciej Serafinowicz był postacią, w której skupiały się konsekwencje wojennych doświadczeń granicznych. Jego cierpienie pozwalało spojrzeć na traumę nie tylko jako na wspomnienie przemocy, lecz także jako na demiurgiczną siłę, która zmienia sposób postrzegania rzeczywistości i może odebrać człowiekowi możliwość uczestniczenia w zwyczajnym życiu.

W „Wyklętej” tajemnica jego stanu postrzegania rzeczywistości zapowiada powrót do tego wątku. Niepokojące wizje i zagadkowe wydarzenia ponownie otwierają przestrzeń pomiędzy tym, co racjonalne, a tym, co wymyka się rozumieniu. Dutka już w „Zdradzonej” wprowadził do realistycznej narracji elementy niesamowitości, wizje i zjawy, które zdawały się wykraczać poza zwyczajny porządek świata, by dać ludzkości alibi, pozwalające znaleźć usprawiedliwienie dla wyrządzonych krzywd, podłości, nikczemności, zbrodni. Wymówka ta znajduje tu swoją personifikację w postaci przedwiecznego zła drzemiącego w wartkim nurcie Czeremoszu. Jednak to nie mityczne demony wywołały hekatombę II wojny światowej i kolejnych wojen trwających po dziś dzień, nie antychryst zbudował komory gazowe i obozy zagłady, nie upadli aniołowie dokonywali łapanek i ulicznych egzekucji. I nie wodniki, strzygi i biesy dokonały ludobójstwa na Wołyniu.

Pozazmysłowy

W całym tym cyklu Dutka staje w szranki mierząc się z „demonami” wojny, przemierzając Eurazję i Amerykę od krańca do krańca, by pokazać do jakiego okrucieństwa ludzie są zdolni. Wykracza przy tym poza samą wojenną zawieruchę, której początek symbolicznie wyznacza początek września 1939 roku. Jednocześnie autor zdaje się szukać w metafizyce usprawiedliwienia dla ludzkiej zdolności do destrukcji.

W „Poszukiwanej” motyw ten został rozwinięty w postaci „zmysłu udziału”, którym dotknięci są Maciek i jego ciotka Łucja, pozwalającego bohaterom dostrzegać zjawiska z innego wymiaru rzeczywistości. Nie chodzi przy tym wyłącznie o budowanie atmosfery tajemnicy. Pozazmysłowe postrzeganie rzeczywistości stało się sposobem opowiedzenia o doświadczeniu, którego nie da się w pełni pomieścić w racjonalnym języku. O złu tak rozległym, że jego konsekwencje wykraczają poza to, co można zobaczyć, zapamiętać i zrozumieć. Ale też je racjonalizować. Zabieg ten może stanowić nie tylko zagadkę fabularną, lecz także próbę zmierzenia się z pytaniem o granice ludzkiego poznania i możliwość odnalezienia sensu po doświadczeniu totalnego zła. W „Wyklętej” ta zdolność postrzegania świata otaczającego bohaterów zyskuje jeszcze bardziej na znaczeniu konkurując o palmę pierwszeństwa z fatum, czy uśmiechem losu. 

Przeczytaj także:

Cienie

To jednak tylko „wojenna” część tej opowieści, bo w bliższej naszym czasom pomarcowej rzeczywistości, Aldona, związana z komunistycznym aparatem władzy, próbuje odnaleźć zaginioną córkę, ale jej poszukiwania nie tyle wiodą do Albionu, co prowadzą ku przeszłości, którą być może sama próbowała pogrzebać. Dawne konflikty i zdrada, zdają się nie pozwalać jej oddzielić życia prywatnego od politycznych wyborów. To jednak tylko zabieg dający możliwość uruchomienie kolejnej linii retrospekcji, będącej jednym z najważniejszych motywów całego cyklu i włączenie jej w proces interpretacji przeszłości, która zarazem okazuje się nie tylko nie być zamkniętym rozdziałem, do którego wraca się wyłącznie we wspomnieniach, ale jest żywą siłą, która wpływa na teraźniejszość, narzuca bohaterom określone role i zmusza ich do konfrontacji z tym, kim byli i kim być mogą.

Polityczna rzeczywistość PRL-u nie stanowi przy tym jedynie tła wydarzeń. Wprowadza kolejny wymiar uwikłania człowieka w system, który próbuje kontrolować nie tylko jego działania, ale także pamięć i sposób opowiadania o przeszłości, kształtować wybory, a nawet sposób postrzegania rzeczywistości, co dobitnie pokazał „Rok 1984” George’a Orwella, a u Dutki obrazuje wszechwładna cenzura kontrolująca informacje i budująca alternatywną narrację. W ten sposób historia Szymańskich obejmuje nie tylko hekatombę wojny, lecz także długie trwanie jej konsekwencji w świecie, który pozornie zdążył już otrząsnąć się z tego koszmaru.

Krewniacy

W „Wyklętej” spotkanie Aldony z Łucją, może stać się konfrontacją odmiennych postaw wobec teraźniejszości, ale i przyszłości. Każda z nich niesie własną wersję wydarzeń, własne straty, ból i własne wyobrażenie zdarzeń z przeszłości. Nie jest to już tylko spotkanie krewnych po latach. To zderzenie osób, których biografie zostały ukształtowane przez odmienne wybory i które muszą zmierzyć się z konsekwencjami decyzji podjętych w świecie, w którym nie istnieją łatwe rozwiązania.

Siostry Szymańskie, ale i bohaterki „Niemki”, „Japonki” i „Amerykanki” niosą na swoich barkach ciężary zbyt wielkie dla jednostki i zbyt mocno przyspawane do ich pleców, by mogły je z ramion zdjąć bez rozdrapania z trudem zabliźnionych ran. Gdy uświadomimy sobie po lekturze całości ennealogii, że mimo rozrzucenia po kontynentach i rozpięciu czasu opowieści na przestrzeni przed i powojennych lat, losy bohaterów Dutki opowiadają tę samą historię. Historię, która – choć skandujemy niczym mantrę „nigdy więcej wojny” – ustawicznie w mniejszej lub większej skali wciąż się powtarza, często w tych samych miejscach i przy werblach wybijających tak samo fałszywy rytm w tych samych marszach.

Kintsugi

Jeśli „Zdradzona” była opowieścią o zdradzie i kompromisach, a „Poszukiwana” o próbie odzyskania utraconego świata, to „Wyklęta” staje się historią o konfrontacji z przeszłością i poszukiwaniu pojednania. Aldona i Łucja, rozdzielone przez własne wybory i wojnę, stają wobec konieczności zmierzenia się z tym, co przez lata pozostawało między nimi niewypowiedziane, a w końcu popchnęło jedną z nich do okrutnej zemsty. Ich spotkanie nie musi jednak oznaczać powrotu do dawnej bliskości. Czas, który upłynął, nie jest pustą przestrzenią. Obie wypełniły go stratami, krzywdami i decyzjami, których nie można już cofnąć.

W „Japonce” pojawił się motyw naprawiania rzeczy nienaprawialnych, przywołany przy okazji techniki kintsugi. Czy jednak życie można skleić tak samo jak pęknięte naczynie? Czy jeśli nawet uda się na nowo zbudować relacje, to czy nie będzie w nich już zawsze tkwiła niczym zadra nuta nieufności? Wszak, nawet jeśli uda się odtworzyć zerwane więzi, nie sposób przywrócić czasu, który został utracony. W przypadku Szymańskich problem staje się jeszcze bardziej złożony. Czy można pojednać się z kimś, kto uczestniczył w zniszczeniu naszego świata? Czy prawda wystarczy, by odbudować zaufanie? I czy przebaczenie oznacza zapomnienie win? Być może właśnie w tych pytaniach kryje się najważniejszy sens ostatniej części trylogii. Pojednanie nie musi przecież oznaczać unieważnienia przeszłości. A usprawiedliwienie nie oznacza unieważnienia win.

Pojednanie

„Wyklęta” domyka opowieść o rodzinie Szymańskich, ale zarazem powraca do pytania, które towarzyszyło obu wcześniejszym tomom i natrętnie wybrzmiewało we wszystkich pozycjach tego uniwersum: co pozostaje z człowieka, gdy historia odbiera mu świat, w którym dotąd żył? Wojna przecież nie kończy się, co widać wyraźnie w tej trylogii, wraz z ustaniem działań militarnych. Trwa w pamięci, w relacjach rodzinnych, w utracie bliskich, w poczuciu winy i w niemożności odzyskania straconego czasu. Jej konsekwencje nie ograniczają się do tych, którzy bezpośrednio doświadczyli przemocy. Przenikają kolejne lata, kształtują tożsamość i wpływają na ich wybory również następców.

Dutka po raz kolejny traktuje powieść historyczną jako narzędzie do rozmowy o człowieku. To nie tylko rekonstrukcja przeszłości, lecz dialog z czytelnikami o tym, jak ona pozostaje obecna w teraźniejszości. Jak wpływa na pamięć, sumienie i zdolność do budowania więzi z innymi. Ostatni tom cyklu wyraźnie nawiązuje do znowu aktualnej debaty o Zbrodni Wołyńskiej. Ale historia rodziny Szymańskich jest w tym kontekście nie tylko próbą ocalenia, albo przywrócenia, czegoś, co dawno przestało istnieć, lecz wydaje się być próbą zwrócenia uwagi na to, że w doświadczeniu historii nie najważniejsze jest samo przetrwanie (choć z punktu widzenia konkretnych osób oczywiście jest to priorytet), nie jest też tym co najważniejsze niesienie pamięci przez czas, lecz konieczność dalszego życia ze świadomością tego, co się wydarzyło. I pojednania się z przeszłością, która będzie trwała przez pokolenia, jeśli nie udzieli się przebaczenia.

Wojciech Dutka, Wyklęta
Wydawnictwo Lira, 7 października 2026
ISBN: 9788368817966

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej