„Wydaje mi się najwspanialszym pisarzem, daleko wyprzedzającym wszystkich innych piszących” – mówił o nim Harold Pinter. 120 lat temu urodził się Samuel Beckett, autor „Czekając na Godota”, laureat Literackiej Nagrody Nobla.

„Za pisarstwo, które w nowych dla dramatu i prozy formach ukazuje wzniosłość człowieka w jego skrajnym opuszczeniu” otrzymał w 1969 roku Literacką Nagrodę Nobla. Jest powszechnie uważany za jednego z najbardziej wpływowych i ważnych pisarzy XX wieku – przypisuje mu się transformację współczesnego teatru. Jego dzieła literackie i teatralne zawierają ponure, bezosobowe i tragikomiczne epizody z życia, połączone z czarną komedią i literackim nonsensem.
„Beckett jest z gruntu tragiczny” – mówił o nim Eugène Ionesco. „Tragiczny dlatego właśnie, że idzie mu o dolę człowieczą, o los ludzki w ogóle, a nie o człowieka takiego czy innego społeczeństwa, ani też o człowieka wyobcowanego i widzianego przez jakąś ideologię, która upraszcza, a zarazem amputuje historyczną i metafizyczną rzeczywistość autentyczną, w której człowiek tkwi” [Źródło: Pierre Mélèse, Samuel Beckett, Seghers, Paryż 1969, tłum. Maryna Ochab].
Ojciec i matka
Samuel Beckett urodził się 13 kwietnia 1906 roku w Foxrock. Studiował filologię romańską w Trinity College, gdzie potem przez jakiś czas wykładał, jednak Irlandia, atmosfera domu rodzinnego, a potem śmierć ojca (1933) doprowadziły go do depresji i ostatecznie osiadł w Paryżu. Brał czynny udział we francuskim ruchu oporu. Postać ojca pojawia się zresztą w jego utworach dość często i jest mityzowana lub nawet deifikowana, matka zaś w kontekście gorzkim i ironicznym (w życiu była zimną bigotką).
Na studiach Becketta fascynowała filozofia: Kartezjusza, George’a Berkeleya, Henriego Bergsona, Arthura Schopenhauera, Giambattisty Vica; klasyka francuska i włoska, poezja francuska takich poetów jak: Charles Baudelaire, Arthur Rimbaud, Guillaume Apollinaire, Marcel Proust. Inspirował się także twórczością Dantego. Był sekretarzem i pomocnikiem Jamesa Joyce’a.
Niechęć do nazistowskiego okrucieństwa
W początkach swojej kariery Beckett pracował jako krytyk literacki i komentator, a w 1930 roku objął stanowisko wykładowcy w Dublinie. W 1932 roku napisał swoją pierwszą powieść „Sen o kobietach pięknych i takich sobie” (Dream of Fair to Middling Women), która wpłynęła na wiele jego późniejszych dzieł, ale została opublikowana dopiero po jego śmierci. Mniej więcej w tym czasie Beckett zaczął również studiować ekspresję artystyczną i historię sztuki, w szczególności obrazy wystawiane w National Gallery of Ireland. Był bliskim przyjacielem irlandzkiego pisarza Jamesa Joyce’a i cytował go jako główną inspirację dla swoich dzieł.
W 1935 roku – roku, w którym z sukcesem opublikował książkę poetycką „Echo’s Bones and Other Precipitates” – Beckett pracował nad powieścią „Murphy”. Ukończył powieść w 1936 roku i zaraz potem wyruszył w podróż po Niemczech, podczas której zapełnił kilka notatników listami godnych uwagi dzieł sztuki, które widział, i odnotował swoją niechęć do nazistowskiego okrucieństwa, które ogarnęło kraj.
We francuskim ruchu oporu
Dla Becketta lata 30. XX wieku były dekadą artystycznych poszukiwań. Zaczął poważnie interesować się historią sztuki, uczęszczając do irlandzkiej Galerii Narodowej. W 1933 roku złożył podanie o stanowisko asystenta kuratora w londyńskiej Galerii Narodowej. Później, zimą 1936–37 roku, po wypłynięciu z Cobh w East Cork do Hamburga 26 września 1936 roku, dogłębnie zbadał niemieckie galerie i zbiory podziemne. To długotrwałe zaangażowanie w sztuki wizualne przeniknęło do jego procesu twórczego, często kształtując jego twórczość literacką i zachęcając go do współpracy z artystami takimi jak Joan Mitchell i Geneviève Asse.
Po niemieckiej okupacji Francji w 1940 roku Beckett dołączył do francuskiego ruchu oporu. Kilkakrotnie w ciągu następnych dwóch lat był bliski złapania przez Gestapo. W sierpniu 1942 roku jego sieć została zdradzona, sam Becket uciekł i pomagał w przeprowadzaniu operacji sabotażowych przeciwko niemieckim siłom okupacyjnym w górach Vaucluse. Cały czas kontynuował pracę nad powieścią „Watt” . Rozpoczął ją w 1941 roku, a ukończył w 1945 roku, ale została opublikowana dopiero w 1953 roku.
Olśnienie w Dublinie
W 1945 roku Beckett wrócił do Dublina na krótką wizytę. Podczas pobytu doznał olśnienia w pokoju matki: objawił mu się cały jego przyszły kierunek literacki. Beckett czuł, że na zawsze pozostanie w cieniu Joyce’a, pewien, że nigdy nie pokona go w jego własnej grze. To olśnienie skłoniło go do zmiany kierunku i uznania zarówno własnej głupoty, jak i zainteresowania ignorancją i impotencją:
„Zdałem sobie sprawę, że Joyce posunął się tak daleko, jak to tylko możliwe, w kierunku większej wiedzy, [zachowania] kontroli nad swoim materiałem. Ciągle do niego dodawał; wystarczy spojrzeć na jego dowody, żeby się o tym przekonać. Zrozumiałem, że moja własna droga polegała na zubożeniu, na braku wiedzy i na odejmowaniu, a nie na dodawaniu”.
Ostatnia taśma
W przyszłości jego twórczość miała koncentrować się na ubóstwie, porażce, wygnaniu i stracie – jak to ujął, na człowieku jako „niewiedzącym” i „niemogącym ”. Beckett sfabularyzował to doświadczenie w swojej sztuce „Ostatnia taśma” (Krapp’s Last Tape, La Dernière Bande, 1958). Słuchając taśmy nagranej wcześniej w życiu, bohater, Krapp słyszy, jak jego młodsze ja mówi: „Wreszcie stało się dla mnie jasne, że ciemność, którą zawsze starałem się stłumić, jest w rzeczywistości moim najgłębszym…”, po czym Krapp przewija taśmę (zanim publiczność zdąży usłyszeć pełne objawienie).
Jednak na scenie Beckett zadebiutował kilka lat wczęsniej, w 1953, w Théâtre de Babylone w Paryżu sztuką „Czekając na Godota” (En attendant Godot, Waiting for Godot), w reżyserii Rogera Blina, reprezentującą tzw. teatr absurdu. Beckett dokonał przekładu na język angielski w 1955, jednak wersja angielska różni się nieznacznie od wersji francuskiej. O czym jest sztuka? Estragon i Vladimir to bezdomni włóczędzy. Ich jedyną szansą jest nadejście Godota, a nadzieję podtrzymują zapewnienia Chłopca. Estragon nie jest tak pełen wiary jak Vladimir, ale nie chce się z nim rozstawać. Wiedza Vladimira pełna jest luk, tak naprawdę nie wie, kim jest Godot, czy o co go prosił. Vladimir jest niespokojny, schludny, mądrzy się, ma w sobie coś z doktrynera i hipokryty. Estragon to głupek, ale dość sprytny, leniwy, prosty. Spotykają co dzień Pozzo i Lucky’ego, ale zawsze zachowują się tak, jakby widzieli ich pierwszy raz.
Czekając na Godota
Vladimir i Estragon całe życie czekają, a Pozzo i Lucky wędrują, jednak ich cel i sens jest niejasny. Pozzo jest prymitywny i brutalnie odnosi się wobec swego niewolnika Lucky’ego. Lucky to postać cicha i jakby nieobecna, odczytuje się w nim metaforę zdegradowanych intelektualistów, którzy mimo to zachowują szczątki honoru. Nastroje bohaterów stają się coraz gorsze w trakcie sztuki. Nawet próba samobójstwa kończy się błazenadą. Ostatnia kwestia dobitnie wyraża całą niemoc i tragedię bohaterów: „No to idziemy?” pyta jeden, drugi odpowiada „Chodźmy”. I nie ruszają się z miejsca.
Becketta fascynowała forma sentencji św. Augustyna: „Nie rozpaczaj: jeden z łotrów został zbawiony. Nie pozwalaj sobie: jeden z łotrów został potępiony”. Dlatego też metrum Czekając na Godota to 2+1 (2 łotrów, 1 Chrystus). Forma 2+1 powtarza się przez cały utwór. Sentencja ta formą wyraża, że światem rządzą cykliczność i kontrast, sama treść sentencji raczej Becketta nie interesowała. Filozofia „Czekając na Godota” wyraża się w nałożeniu na siebie tych dwóch szkół myślenia i widzenia świata. W czasie trwania dramatu akcja, a razem z nią świat, coraz bardziej obumiera. Następuje proces socjalnej degradacji człowieka. Jest to metaforyczny obraz świata i losu człowieka.
„Katastrofa” i śmierć
Lata 60. XX wieku były dla Becketta okresem zmian, zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak i pisarskiej. W 1961 roku poślubił długoletnią partnerkę , Suzanne Dechevaux-Dumesnil podczas tajnej ceremonii cywilnej w Anglii (tajność ta wynikała z francuskich przepisów spadkowych). Sukces jego sztuk teatralnych zaowocował zaproszeniami na próby i przedstawienia na całym świecie, co ostatecznie doprowadziło go do nowej kariery reżysera teatralnego. W 1957 roku otrzymał pierwsze zlecenie od BBC Third Programme na słuchowisko radiowe „All That Fall” . Kontynuował sporadyczne pisanie dla radia i rozszerzył swoją działalność o kino i telewizję. Ponownie zaczął pisać po angielsku, choć do końca życia tworzył również po francusku.
W październiku 1969 roku, podczas wakacji w Tunisie z Suzanne, Beckett dowiedział się, że otrzymał Literacką Nagrodę Nobla za rok 1969. Przewidując, że jej niezwykle skryty mąż od tej chwili będzie obciążony sławą, Suzanne nazwała nagrodę „katastrofą”. Suzanne zmarła 17 lipca 1989 roku. Beckett, uwięziony w domu opieki i cierpiący na rozedmę płuc, a prawdopodobnie także na chorobę Parkinsona, zmarł 22 grudnia 1989 roku. Oboje zostali pochowani razem na paryskim cmentarzu Montparnasse, a ich wspólny nagrobek jest prosty i granitowy, zgodnie z zaleceniem Becketta, aby nagrobek był „w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że szary”.
„Teraz w ogóle nie potrafię użyć jakichkolwiek słów, określających jego twórczość, oprócz tych, że wydaje mi się najwspanialszym pisarzem, daleko wyprzedzającym wszystkich innych piszących” – mówił o nim Harold Pinter [źródło: Les Cahiers De L’Herne; Beckett, red. Tom Bishop i Raymond Federman, Editions de L’Herne, Paryż 1976].

