artykuł

W rytmie „arytmicznego” pustynnego walca | 105. rocznica urodzin Franka Herberta, autora „Diuny”

Od sześćdziesięcioleciu już lat pobudza wyobraźnię głębią kosmosu i potęgą pustyni, którą przemierzają Fremeni na grzbietach gigantycznych czerwi. Arrakis – Diuna – pustynna planeta. Jej „stworzyciel” – Frank Herbert – urodził się sto pięć lat temu – pisze Jakub Hinc.

Frank Herbert, fot. Wikimedia Commons

Choć dziś pewnie wielu czytelnikom trudno w to uwierzyć, powieść została odrzucona przez prawie dwudziestu wydawców. Jeden z redaktorów w nocie odmownej napisał: „Może popełniam błąd dekady, ale…”. Jak się okazało, proroczo.

Inna sprawa, że gdy w 1965 roku „Diuna” (Dune) Franka Herberta ostatecznie się ukazała, reakcje krytyki literackiej były mieszane, choć niepozbawione emocji – od zachwytów nad rozmachem opisanego świata, po zastrzeżenia wobec narracyjnych wyborów i ideowych przesłań.

Wszechświat, który żyje

Recenzenci docenili bogactwo szczegółów: „Herbert stworzył wszechświat, który żyje, oddycha i ma swój zapach” – pisano o wnikliwej budowie świata i ekologii Arrakis. Głosy krytyczne skupiały się na dostrzeganych słabościach fabularnych i nieporęcznych rozwiązaniach. Algis Budrys, amerykański pisarz i krytyk literacki zajmujący się fantastyką, zauważał, że powieść momentami „siada” pod ciężarem własnych ambicji.

A jednak powieść zdobyła prestiżowe nagrody Nebula i Hugo (tę ostatnią ex aequo z „Ja, nieśmiertelny” Rogera Zelaznego) i wciąż rosnące grono czytelników, co potwierdza, że „Diuna” trafiła na podatny grunt, zapoczątkowując jedną z najważniejszych serii SF XX wieku. Doceniono przesłanie i styl. To co brane było przez niektórych za słabość, wynika wszak ze sposobu, w jaki Herrbert napisał swoją powieść – to narracja przypominająca w istocie posuwisty krok wolnych ludzi zamieszkujących pustynną planetę, przemierzających bezkresne diuny Arrakis w rytmie „arytmicznego” pustynnego walca.

W stronę „Diuny”

Frank Herbert, „Dune”, pierwsze wydanie, Chilton Books

Franklin Herbert Jr. urodził się 8 października 1920 roku w Tacoma (stan Waszyngton). Zafascynowany czytaniem i fotografią, od najmłodszych lat wykonywał różne zawody — od dziennikarstwa po pracę w redakcjach. Miał też krótkie epizody jako fotograf i redaktor reklam. Jego pierwsze opowiadanie, które ukazało się w „Esquire”, nie należało do gatunku SF. W prasie fantastycznonaukowej zaczął publikować od 1952, nie odnosząc wielkich sukcesów. Zaistniał dopiero w 1956 roku po wydaniu powieści „Dragon in the Sea”, która została określona jako „fantastycznonaukowy kryminał ze skomplikowanym śledztwem psychologicznym”.

Wczesne opowiadania Herberta ujawniały jego zainteresowanie psychologią, mitologią i mechanizmami władzy — tematy te pełnym głosem ostatecznie wybrzmiewają w „Diunie”. Kiedy więc powieść ukazała się w całości, czytelnicy mieli przed sobą nie tylko kosmiczną przygodę i polityczną intrygę, lecz także traktat o konsekwencjach ingerencji człowieka w skomplikowane ekosystemy i religii oraz polityce.

Diuna, czyli Oregon

Literackie początki Herberta to nie tylko opowiadania science fiction, ale też reportaże o ekologii i kulturach Pacyficznego Zachodu. Jak sam utrzymywał, to właśnie zlecenie na jeden z takich artykułów – o wydmach w pobliżu Florence, w stanie Oregon, zainspirował go do stworzenia „Diuny”. Artykuł co prawda nigdy nie powstał, ale autor zaangażował się w temat tak bardzo, że uzbierał o wiele więcej materiału niż przydałoby się do prasowego tekstu.

Nad samą powieścią pisarz rozpoczął pracę w 1959 roku. Mógł całkowicie poświęcić się karierze pisarskiej, ponieważ jego żona wróciła do pracy na pełen etat jako autorka reklam w domach towarowych, stając się żywicielką rodziny. Książka, najpierw drukowana jako dwie osobne opowieści w czasopiśmie „Analog” (jako Dune World, 1963 i Prophet of Dune, 1965), w formie powieści trafiła do czytelników dzięki wcześniej mało znanemu wydawnictwu Chilton.

Diuna, czyli Paul Muad’Dib

„Diuna”, pierwsze wydanie polskie, Iskry 1985, tłum. Marek Marszał

Pierwsza część późniejszego cyklu to opowieść o  kulturowej transformacji i religijnym fanatyzmie przeradzającym się w siłę zdolną poruszyć koło historii. Bohaterem powieści jest młody Paul Atryda z klanu zwaśnionego z innym wielkim rodem: Harkonnenami. Konfilktowi przygląda się ród Corrinów, Gildia Kosmiczna, KHOAM i siostry Bene Gesserit, wyczekujące przyjścia na świat Kwisatz Haderach (męskiej istoty o nadludzkich cechach umysłowych i duchowych). Gdy niepokorna siostra Jessika, konkubina księcia Leto Atrydy, wydaje na świat męskiego potomka – wbrew zaleceniom Bene Geserit, by urodzić dziewczynkę – okazuje się, że młody Paul ma wiele cech wyczekiwanej nadistoty.

To, oraz szkolenie, które odbierze od matki, przydadzą mu się, gdy Atrydzi otrzymają we władanie odległą pustynną planetę Arrakis, zwaną Diuną, a zamieszkałą przez plemiona Fremenów. Bogactwem Diuny jest przyprawa, konieczna do kosmicznych podróży i rabunkowo wydobywana do tej pory przez poprzedników Atrydów, czyli Harkonnenów. Spiski i zakulisowe gry doprowadzą szybko do odebrania księciu Leto władzy nad Arrakis, ale sam Paul przyjmie imię Muad’Dib i stanie z czasem na czele walki o lepsza przyszłość dla planety.

„Diuna”, czyli ekologia

Napisanie „Diuny” zajęło Frankowi Herbertowi sześć lat dokumentacji i pisania. To o wiele więcej niż zwykle w tamtym czasie zajmowało pisarzom science fiction stworzenie powieści. Ale dzięki temu czytelnicy dostali powieść inną, bogatszą, poddającą się wielorakim interpretacjom, niosącą różne, choć zawsze ważne przesłania.

Jednym z nich jest z pewnością aspekt ekologiczny. Praca Herberta nad kwestiami ochrony środowiska w Oregonie stała się podstawą pracy ekologicznej Fremenów, która jest zbieżna z rzeczywistymi wysiłkami i taktykami zarządzania wydmami. Interpretatorzy dzieła Herberta wskazują, że książka jest w istocie ostrzeżeniem przed krótkowzrocznym gospodarowaniem zasobami i lekceważeniem długofalowych skutków ludzkich działań. Krytycy i dziennikarze widzą w „Diunie” jedno z pierwszych literacko tak rozbudowanych studiów planetarnej ekologii.

„Diuna”, czyli religia i polityka

Recenzenci podkreślali inne warstwy: analizę religii jako narzędzia politycznego, zagrożenia płynące z mesjanizmu oraz krytykę polityki opartej na kontroli zasobów (dzisiaj widoczne jest to w drapieżnej polityce korporacji i koncernów międzynarodowych, wpływających nierzadko na działania podejmowane przez przywódców politycznych: metale ziem rzadkich, paliwa kopalne, woda pitna).

Niektórzy dziennikarze zwracali uwagę, że Herbert pisał nie tyle proroczo, co wnikliwie o mechanizmach, które — z różnymi skutkami — obserwujemy także w realnym świecie: od manipulacji wierzeniami po instrumentalizację ekologii dla politycznych celów, ale też korporacjonizmie, który wyraża się wprost zawartą w książce maksymą: „przyprawa musi płynąć”.

Pierwsze polskie wydanie pełnego cyklu autorstwa Franka Herberta ukazywało się od 1992 roku nakładem Phantom Press, fot. zupelnieinnaopowiesc.com

Uniwersum „Diuny”

„Diuna” nie stała się od razu bestsellerem, chociaż do 1968 roku Herbert zarobił na niej 20 000 dolarów, znacznie więcej niż większość powieści science fiction tamtych czasów. Nie wystarczyło to co prawda, żeby zająć się pisaniem na pełen etat, ale publikacja książki otworzyła pisarzowi drzwi do kariery publicystycznej i naukowej – został publicystą edukacyjnym w „Seattle Post-Intelligencer” i wykładowcą studiów ogólnych i interdyscyplinarnych na Uniwersytecie Waszyngtońskim. W 1972 roku pracował też dodatkowo w Wietnamie i Pakistanie jako konsultant społeczny i ekologiczny.

Pod koniec 1972 roku Herbert wycofał się z pisania do gazet i został wreszcie pełnoetatowym pisarzem beletrystyki. W latach 70. i 80. XX wieku odniósł znaczny sukces komercyjny jako autor. Po sukcesie „Diuny” rozwijał swoją opowieść w kolejnych tomach, z których każdy poszerzał perspektywę: od politycznej intrygi po filozoficzne i cywilizacyjne eksperymenty. Czytelnicy i krytycy na przestrzeni lat na zmianę zachwycali się i debatowali — nie tylko nad stylem Herberta, ale nad jego odważnymi, często prowokacyjnymi tezami o ekologii, religii, władzy i kondycji ludzkiej.

📖 „Mesjasz Diuny” (Dune Messiah,1969) — to kontynuacja „Diuny”, mroczniejsza i bardziej skupiona na skutkach mesjanistycznej władzy. Objętościowo skromniejsza od pierwszej, powieść ta skoncentrowana jest na zagrożeniach płynących z przekłamania, wypaczenia ideałów, i o kosztach rewolucji, gdy ta wybuchowa mieszanka staje się religią państwową. Krytycy podzielili się: jedni doceniali odważne przesunięcie tempa i tonu (mniej epicko, bardziej kameralnie), inni tęsknili za poprzednim rozmachem.

📖 „Dzieci Diuny” (Children of Dune, 1976) — Rządy na Arrakis sprawuje Alia od Noża, siostra Paula Muad’Diba, jako Imperialna regentka. Pojawia się ślepy kaznodzieja, głoszący kazania sprzeczne z kultem propagowanym przez Alię. Ta organizuje spisek na dzieci brata. W jej ręce wpada Ganima, a młody Leto II decyduje się na symbiozę z 'maleńkimi stworzycielami’ – organizmami będącymi zarodnikami czerwi pustyni. Powieść rozwija wątki dynastyczne i ekologiczne, koncentrując się na następstwie przemian i na tym, jak władza kształtuje tożsamość. Książka łączy politykę z mistyką i skutkami eksperymentów genetycznych.

📖 „Bóg Imperator Diuny” (God Emperor of Dune, 1981) — w tej książce następuje zmiana narracji spowodowana m.in. przesunięciem o trzy i pół tysiąca lat w przód. Imperium pod rządami Półczłowieka-Półczerwia syna Paula Atrydy, zagwarantowało po okresie dżihadu stabilizację graniczącą ze stagnacją. Zamachy na życie władcy są udaremniane do czasu, gdy gigantyczne cielsko potwornego władcy stacza się do wody, zaczynając na powrót proces pustynnienia Arrakis. Leto II staje się symbolem długotrwałej  kontroli i ewolucyjnej manipulacji. Dla niektórych czytelników to arcydzieło intelektualne, dla innych — trudne, hermetyczne i kontrowersyjne.

📖 „Heretycy Diuny” (Heretics of Dune, 1984) i „Diuna: Kapitularz” (albo „Kapituła Diuną”; Chapterhouse: Dune, 1985) — kontynuują poruszone w poprzednich tomach wątki ewolucji kultur, konfliktu między starymi instytucjami a nowymi siłami, a także problemów związanych z odziedziczoną przemocą i manipulacją. Te powieści wprowadzają nowe frakcje i rozwijają kosmiczną skalę konfliktu. Recenzje wskazywały na bogactwo idei, ale także na rosnącą złożoność i fragmentaryczność narracji, które dla niektórych stały się utrudnieniem.

Tomy autorstwa Briana Herberta i Kevina J. Andersona, wyd. Dom Wydawniczy Rebis, fot. zupelnieinnaopowiesc.com

Diuna – dziedzictwo

Frank Herbert zmarł 11 lutego 1986 roku w Madison (stan Wisconsin). Po jego śmierci saga nie dobiegła jednak końca — pisarz pozostawił notatki i nieukończone pomysły, które stały się punktem wyjścia dla dalszych książek. Po jego śmierci właścicielem praw i strażnikiem spuścizny stał się jego syn, Brian Herbert, który współpracując z powieściopisarzem Kevinem J. Andersonem, podjął się rozbudowy „uniwersum Diuny”. Ich wspólne projekty od początku lat 90. XX wieku, opierają się częściowo na notatkach Franka Herberta, a częściowo na nowych pomysłach. Autorzy starają się wypełnić luki rekonstruując przeszłość, a także doprowadzając do zakończenia, które Frank Herbert zdawał się sugerować.

📚 Preludium Diuny — to trylogia („Dom Atrydów”, „Dom Harkonnenów” i „Dom Corrinów” 2000–2003) dziejąca się bezpośrednio przed wydarzeniami w „Diunie”, opisująca polityczne i rodzinne korzenie znanych postaci.

📚 Legendy Diuny — z kolei jest trylogią prequeli (2002–2004), której akcja toczy się tysiące lat przed „Diuną”, podczas Butleriańskiego Dżihadu — wojny przeciw myślącym maszynom. To epicka opowieść o genezie instytucji takich jak Bene Gesserit czy Gildia Kosmiczna.

📚 Wielkie Szkoły Diuny i kolejne serie — eksplorują powstanie wielkich szkół i organizacji, wypełniając kosmiczną prehistorię świata. Późniejsze książki (w tym „Łowcy Diuny” i „Czerwie Diuny”) próbują także sfinalizować wątki pozostawione przez Franka Herberta, na podstawie pozostawionych przez niego notatek.

📚 Bezpośrednio przed Diuną osadzona jest z kolei akcja Trylogii Kaladanu, na którą składają się opowieści o losach księcia Leto Atrydy zabiegającego na Imperialnym dworze o podniesienie rangi swojego rodu, historia Lady Jessiki, która będąc siostrą Bene Gesserit musi, dla zapewnienia bezpieczeństwa synowi, udać się na inną, dla niej wyznaczoną placówkę, a także losy młodego dziedzica rodu Atrydów, którego tylko nauki matki i szkolenia adiutantów ojca ratują z opałów.

Te opowieści uzupełniają prozę Franka Herberta, nadają szersze tło historyczne i przyczynowe i wyjaśniają pochodzenie niektórych instytucji, konflikty i technologiczne traumy (np. Dzihad Butleriański), które w oryginalnych książkach były tylko fragmentarycznie zarysowane. Dla wielu fanów te rozszerzenia są wartościowym dopowiedzeniem „mitologii”, inni krytykują je za zmianę tonu i uproszczenie złożoności oryginalnych idei. Dyskusja o jakości i autentyczności tych uzupełnień trwa nadal – są czytelnicy, którzy cenią jasność i narracyjną spójność, oraz tacy, którzy wolą hermetyczną, niejednoznaczną wielowarstwowość oryginalnej narracji Franka Herberta.

Komiksowa adaptacja „Diuny” Franka Herberta do scenariusza Briana Herberta i Kevina J. Andersona, wyd. Dom Wydawniczy Rebis, fot. zupelnieinnaopowiesc.com

Diuna – filmy, seriale, komiksy

„Diuna” żyje też w adaptacjach. Pierwszą kinową próbą przeniesienia powieści na ekran była głośna, ale kontrowersyjna „Diuna” Davida Lyncha z 1984 roku. Wizja reżysera, choć wyróżniająca się stylistyką, spotkała się z mieszanymi reakcjami i okazała się klapą komercyjną. Dziś uważana jest przez wielu za dzieło kultowe. Na przełomie tysiącleci powstały miniseriale telewizyjne: „Diuna” (2000) oraz „Dzieci Diuny” (2003). Te produkcje, mimo ograniczonego budżetu, pozwoliły na bardziej szczegółowe przedstawienie fabuły. Największy sukces odniosły filmy w reżyserii Denisa Villeneuve’a: „Diuna” (2021) oraz „Diuna: Część druga” (2024). Te spektakularne widowiska, docenione za rozmach, tchnęły nowe życie w uniwersum Herberta, zdobywając liczne nagrody (w tym Oscary). W przygotowaniu jest cześć trzecia.

W 2024 roku na platformie Max pojawił się też serial „Diuna: Proroctwo”. Akcja serialu rozgrywa się w uniwersum „Diuny” i koncentruje się na początkach Bene Gesserit, a więc około 10 000 lat przez akcją „Diuny”. Serial czerpie z trylogii powieściowej „Wielkie Szkoły Diuny” (2012-2016) Briana Herberta i Kevina J. Andersona, ale jest osadzony chronologicznie po niej. Świat „Diuny” jest również regularnie adaptowany na komiksy i powieści graficzne, w tym trzytomową adaptacja pierwszej powieści „Diuna. Powieść graficzna”, za której scenariusz odpowiadają Brian Herbert i Kevin J. Anderson (autorzy kontynuacji książkowych). Powstają też adaptacje prequeli, np. „Diuna: Ród Atrydów”.

Nie wolno się bać

Bezsprzecznie „Diuna” tak tuż po premierze, jak i dziś, pozostaje tekstem referencyjnym — w literaturze, adaptacjach filmowych i w debatach o ekologii, władzy i religii jako narzędziu polityki. Autorzy, krytycy i dziennikarze wciąż wracają do Herberta, przywołując go jako autora, który pierwszy na wielką skalę włączył ekologię do epickiej narracji SF i skonfrontował czytelnika z pytaniem o konsekwencje ludzkiej ingerencji w systemy naturalne i społeczne. I można mieć tylko nadzieję, że na tym uniwersum „Diuny” się nie zamknie, a arrakański walc w takt fremeńskich kroków dalej będzie rozbudzał emocje i zmuszał do zastanowienia.

Nie wolno się bać, strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja. (modlitwa Bene Gesserit)

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej