Denis Villeneuve, reżyser „Sicario”, „Diuny” i „Blade Runner 2049”, zrealizuje dla Amazon MGM kolejny film o Jamesie Bondzie. To na razie to jedyna pewna wiadomość dotycząca 26. odsłony filmowej serii.

Od premiery ostatniego filmu o Bondzie, „Nie czas umierać”, minęły niemal cztery lata. Zakończenie filmu, wymuszające reboot serii, potrzeba znalezienia nowego odtwórcy, ale przede wszystkim perturbacje związane z prawami do decyzji kreatywnych związanych z filmami o agencie Jej Królewskiej Mości, sprawiły, że na nowy film przyjdzie nam jeszcze poczekać.
Jak na razie jedyną pewną informacją dotyczącą nowej, 26. odsłony cyklu, jest obsadzenie przez Amazon reżysera. Zostanie nim nominowany do Oscara Denis Villeneuve, znany ostatnio z dwóch odsłon „Diuny”, czyli adaptacji kultowej powieści Franka Herberta, „Sicario” „Nowego początku” oraz „Blade Runner 2049”, sequelu słynnego filmu Ridleya Scotta.
Ta decyzja oznacza jednak, że nie doczekamy się szybko filmu o Agencie 007. Vileneuve zamierza bowiem najpierw rozpocząć zdjęcia do trzeciego filmu z serii „Diuna” czyli „Mesjasza Diuny”, którego premiera jest zaplanowana już na 2026 rok. Reżyser planuje też historyczny dramat o Kleopatrze, adaptację powieści science fiction Arthura C. Clarke’a „Spotkanie z Ramą” oraz adaptację opowiadania science fiction autorstwa południowokoreańskiego pisarza Kim Bo-younga. Bond znajdzie się prawdopodobnie gdzieś między tymi projektami, trudno jednak powiedzieć, kiedy dokładnie Villeneuve stanie za kamerą.
W oświadczeniu wydanym przez studio, Villeneuve stwierdził jedynie, że jest „zagorzałym fanem Jamesa Bonda” i zamierza „uhonorować tradycję” tej serii.
Nie ma też potwierdzenia, kto – jako szósty w historii – miałby wcielić się w rolę Jamesa Bonda. Jednym z najczęściej wymienianych kandydatów jest Aaron Taylor-Johnson, ale na giełdzie nazwisk pojawia się też Theo James, Paul Mescal czy James Norton.

