artykuł

„Gdy piszę, używam wszystkich zmysłów” | Han Kang wygłosiła mowę noblowską

„Czy nie jest tak, że od pierwszej do ostatniej powieści najgłębsza warstwa moich dociekań była zawsze skierowana ku miłości?” – pytała Han Kang podczas swojej mowy noblowskiej. Dziś odbędzie się uroczysta gala wręczenia Nagrody Nobla.

Han Kang wygłosiła mowę noblowską 7 grudnia 2024 roku, fot. kadr z transmisji online

Pisanie zaczyna się od pytań. Gdy te wybrzmią – co nie musi oznaczać znalezienia odpowiedzi – powieść jest skończona. Dopiero wtedy można szukać nowych pytań i zacząć je zadawać, by mogła powstać kolejna książka. Będą to już inne pytania niż wcześniej, bo sam proces pisania zmienia pisarkę. Tak streścić można proces twórczy Han Kang, o którym mówiła podczas swojej mowy noblowskiej, zatytułowanej „Światło i nić” (빛과 실).

Jak brzmią te pytania?W latach 2003-2005, kiedy pisałam moją trzecią powieść, „Wegetarianka”,  dręczyły mnie pytania o to, czy możliwe jest, aby człowiek pozostał istotą całkowicie nieskazitelną? Jak głęboko może sięgać nasze odrzucenie przemocy? Co dzieje się z osobą, która aby to osiągnąć, nie chce już należeć do gatunku zwanego człowiekiem?” – tłumaczyła Han Kang. Jej bohaterka, Yong-hye, próbują odrzucić przemoc, odmawia jedzenia mięsa, ostatecznie wierząc, że stała się rośliną i nie je ani nie pije niczego poza wodą.

Pytania o przetrwanie

„Następna powieść, „Wiatr wieje, idź” (바람이 분다, 가라), zaczyna się tam, gdzie kończą się te pytania” – przekonywała pisarka. „Nie możemy odrzucić życia i świata tylko dlatego, że chcemy odrzucić przemoc. W końcu nie możemy stać się roślinami”. Fabuła dotyczy śmierci obiecującej malarki. Przedstawia grupę ludzi, którzy, napędzani swoimi przekonaniami, ścierają się i ranią się nawzajem w zaciekłej walce o udowodnienie własnej wersji prawdy. Narracja rozwija się wokół dwóch wypadków samochodowych, oddzielonych czterdziestoma latami, które miały miejsce o świcie na przełęczy Misiryeong. Wydarzenia te są ściśle powiązane z osobistymi historiami bohaterów.

„Kiedy pisałam ostatnią scenę, zadałam pytania: Czy ostatecznie nie musimy mieć pewności, że przeżyjemy? Czy nie powinniśmy dowodzić prawdy żyjąc?” Kolejna powieść, „Lekcje greki” (희랍어 시간) znowu rozpoczyna się tam, gdzie kończą się te pytania. Bohaterami są kobieta, która utraciła zdolność mówienia i mężczyzna, który powoli traci wzrok. „Kiedy pisałam tę powieść, chciałam skoncentrować się na chwilach uczuć” – tłumaczyła noblistka. I dodawała: „Za pomocą tej powieści chciałam zadać pytanie: czy nie wpatrując się głęboko w najczulsze strony człowieczeństwa – dotykając tego niezaprzeczalnego ciepła – możemy ostatecznie przetrwać w tym przemijającym i pełnym przemocy świecie?”

Pytania o żywych i martwych

Pytania, które towarzyszyły pisarce podczas przygotowań do następnej książki, „Nadchodzi chłopiec” (소년이 온다), dotyczącej masakry w Kwangju, brzmiały na początku: „Czy teraźniejszość może pomóc przeszłości?”, „Czy żywi mogą uratować umarłych?”. „Im bardziej zagłębiałam się w materiałach, tym jaśniejsze stawało się dla mnie, że te pytania są niemożliwe” – mówiła Han Kang. „Nieustannie konfrontowałam się z najciemniejszymi stronami ludzkiej natury, (…) moja wiara w ludzką naturę, na której od dawna pojawiały się pęknięcia, teraz rozpadała się na kawałki”.

Pisarka niemal się poddała, uznając, że nie napisze powieści, gdy trafiła na pamiętnik młodej nauczycielki, która zginęła w Kwangju. Ostatniej nocy zapisała w swoim pamiętniku: „Boże, dlaczego muszę mieć sumienie, które tak mnie kłuje i boli? Chcę żyć”. „Kiedy przeczytałam te zdania, zrozumiałam nagle, w jakim kierunku musi podążać powieść” – mówiła nobliska.

Najnowsza powieść pisarki, „Nie mówię żegnaj” (작별하지 않는다), zaczęła się od snu, który pojawia się tez w książce: śnieg, pole usiane czarnymi kłodami i groby, z których kości wypłukuje pobliski ocean. „Kiedy obudziłam się ze snu i leżałam, patrząc na wciąż ciemne okno, poczułam, że ten sen ma mi coś ważnego do powiedzenia. Zapisałam to z myślą, że to będzie prawdopodobnie początek mojej kolejnej powieści” – mówiła Han Kang. To opowieść o masakrze na wyspie Czedżu. Pisarka mówi nam, że nie można pozwolić na amputację wspomnień o najstraszniejszych kartach historii, o masakrach, szczególnie tych bratobójczych, bo jeśli nie będziemy odpowiednio często nakłuwać bolących miejsc, stymulować ich, zapomnimy o przeszłości, zapomnimy o tych, którym należy się pamięć ich niezawinionego męczeństwa.

Pytania o miłość

Swój wykład noblowski Han Kang zaczęła jednak od historii odnalezienia w szpargałach z dzieciństwa cienkiej książeczki opatrzonej tytułem „Księga poezji”. Były to jej pierwsze wiersze, napisane w wieku zaledwie ośmiu lat. To w nich pojawiają się pierwsze ważne pytania:

Gdzie jest miłość?
W mym bijącym sercu.


Czym jest miłość?
Złotą nicią, co wiąże nasze serca.

„Zawsze wierzyłam, że moim głównym założeniem – aż do jesieni 2021 r., kiedy ukazała się
powieść „Nie mówię żegnaj”, były pytania: Dlaczego świat jest tak brutalny? Jak świat może być jednocześnie tak piękny?. Długo byłam przekonana, że ​​to napięcie między tymi dwoma zagadnieniami, wewnętrzna walka między nimi była siłą napędową mojego pisania” – zapewniała pisarka. Ale przyznawała, że dwa, trzy lata temu zaczęła mieć wątpliwości. „Czy nie jest raczej tak, że od pierwszej do ostatniej powieści najgłębsza warstwa moich dociekań była zawsze skierowana ku miłości? Czy to możliwe, że miłość była w rzeczywistości najstarszym i najbardziej fundamentalnym podtekstem mojego życia?” – pytała.

Powiązani złotą nicią

„Pisząc powieści, wykorzystuję swoje ciało. Używam wszystkich jego zmysłów – tego, jak widzi, słyszy, wącha i smakuje; jak odczuwa miękkość, ciepło, zimno i ból; owe doznania, gdy bije serce, gdy ciało odczuwa pragnienie i głód, gdy chodzi lub biega, gdy jest wystawione na działanie śniegu lub deszczu, gdy trzyma kogoś za rękę” – mówiła Han Kang.

I dodawała: „Jako śmiertelniczka, w ciele której płynie ciepła krew, staram się przekształcić te silne doznania w prąd elektryczny, który przepływa przez moje zdania – a kiedy mi się to udaje, kiedy ten prąd elektryczny jest przekazywany ludziom, którzy czytają moje teksty, jestem zarówno zaskoczona, jak i poruszona. W tych chwilach naprawdę czuję, że język jest nicią, która nas łączy, że moje pytania są połączone tą nicią, w której płynie światło i prąd elektryczny życia. Wyrażam głęboką wdzięczność wszystkim tym, którzy pozwolili się podłączyć do tej nici, a także tym, którzy zostaną do niej podłączeni w przyszłości”.

© THE NOBEL FOUNDATION 2024

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej