Pisanie „Zadzwoń, jak dojedziesz” pokazało mi, że chcę się jako pisarz „wgryzać” w rodzinę, w różne sytuacje, które jej dotyczą. W tym przypadku interesowała mnie ta konkretna sytuacja, w której każdy z nas pewnie się znajdzie, bo w pewnym momencie albo będziemy się musieli kimś starszym zaopiekować, albo sami będziemy potrzebować takiej opieki – mówi Jakub Bączykowski, autor powieści. Rozmawia Przemysław Poznański.
OBEJRZYJ FILM
Ryszarda w trzecią rocznicę śmierci żony odwiedzają dzieci, by razem z nim powspominać swoją matkę. W malutkim wrocławskim mieszkaniu pojawiają się: Mateusz z partnerem, Ania z mężem i synem oraz najstarsza córka Renata. Kolacja, mającą być okazją do ciepłego rodzinnego spotkania, zamienia się w bardzo nieprzyjemną rozmowę, której korzenie sięgają wspólnych dziecięcych lat.
Jak daleko w dyskusji dotyczącej opieki nad starym samotnym ojcem posuną się Mateusz, Ania i Renata? Jak w tym wszystkim odnajdzie się Ryszard? I jak bardzo można tęsknić?
Opis pochodzi od wydawcy

