Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Initium mamy dla Was trzy egzemplarze powieści Grzegorza Wielgusa „Wilki.
Myśliwy zamordowany we własnym domu, krzyż namalowany krwią i odgryziona dłoń znaleziona na turystycznym szlaku. Komisarz Orłowiec od lat nie spotkał się z równie makabrycznym początkiem śledztwa, ale wkrótce okazuje się, że zbrodnie są ze sobą powiązane bliżej, niż mógł podejrzewać. Mała wioska przy granicy z Czechami skrywa sekrety, które okrucieństwem nie ustępują zbrodniom wielkiego miasta, a grzechy przeszłości nie znikają nigdy, czekają jedynie na odpowiedni moment, aby rzucić się do gardła niczym dzikie zwierzę.
Pytanie konkursowe:
Za co lubicie kryminały rozgrywające się w małych miejscowościach z ich lokalnymi układami? Podajcie przykłady ulubionych lektur i koniecznie uzasadnijcie wybór.
Bardzo jesteśmy ciekawi Waszych odpowiedzi. Nagrodzimy trzy najciekawsze, wyróżniające się kreatywnością i – co istotne – oryginalne, nigdzie nie publikowane wcześniej. Wpisujcie je w komentarzach pod tym wpisem, albo pod postem konkursowym na Facebooku.
Konkurs trwa od chwili publikacji tego wpisu do 22 czerwca, do godz. 23.59.
Regulamin


Wysoko cenię kryminały rozgrywające się w małych miejscowościach.
Bardzo dobrze można zaobserwować w nich ludzi, ich zachowania, koneksje, powiązania.
Psychologiczne zawiłości i wysoko w czasie rozciągnięte konsekwencje pojedynczych decyzji – to to, co mnie przyciąga.
Z ostatnio przeczytanych „Osada ” Anny Olszewskiej i „Mroki Hannowaldu ” Kamila Łysika to przykłady historii wartych przeczytania.
Wysoko cenię kryminały rozgrywające się w małych miejscowościach.
Bardzo dobrze można zaobserwować w nich ludzi, ich zachowania, koneksje, powiązania .
Psychologiczne zawiłości i wysoko w czasie rozciągnięte konsekwencje pojedynczych decyzji – to to, co mnie przyciąga.
Z ostatnio przeczytanych „Osada” Anny Olszewskiej i ” Mroki Hannowaldu” Kamila Łysika to przykłady historii wartych poznania.
Bardzo lubię, wręcz uwielbiam kryminały rozgrywające się w małych miejscowościach, na dodatek z ich lokalnymi układami, za to że są wyjątkowe, tajemnicze, jak w każdej rodzinie znajdzie się czarna owca, tak w małych miejscowościach społeczność jest skryta i zamiata brudy pod dywan, a od obcych stroni. Przykładem jest cykl nowowarpieński Marka Stelara „Skrucha, Krzywda, Milczenie „, gdzie autor umiejętnie miesza fakty z fikcją. Drugim przykładem są „Ludzie z mgły ” Izabeli Janiszewskiej, gdzie panuje gąszcz kłamstw, lokalnych legend,oraz mrok własnych grzechów. Również Robert Małecki w swojej trylogii „Skazy, Wady, Zadry”,gdzie mieszkańcy małej miejscowości mają wiele do ukrycia.
Chciałabym również polecić „Sierociniec ” Przemysława Kowalewskiego, gdzie również władza macza palce, a czytając serce nam krwawi z rozpaczy.
Polecam serdecznie Monika Deja