007 has returned | Warren Ellis, Jason Masters, James Bond: Warg

Tym, co motywuje bohaterów komiksu “James Bond: Warg” jest zemsta – zarówno w przypadku antagonisty jak i protagonisty. Choć temu ostatniemu, czyli Jamesowi Bondowi, przyświeca też cel wyspania się jak najszybciej we własnym łóżku i wypicia szklaneczki burbona.

PRZEMYSŁAW POZNAŃSKI

Zaczyna się jak film o agencie 007 – mroczne Helsinki i pościg zakończony śmiertelnym strzałem. Dopiero potem dostajemy „czołówkę”, by płynnie przejść do właściwej fabuły. Dzień jak co dzień: James Bond zjawia się w biurze M (po obowiązkowym słownym flircie z Moneypenny), by przejąć zadania po zabitym agencie 008. Jedną z nich ma być znalezienie producenta narkotyku, który bezlitośnie zabija mieszkańców Londynu. Jego ślad prowadzi do Berlina, gdzie Bondowi pomóc ma w rozwikłaniu zagadki właściciel koncernu medycznego, Slaven Kurjak. To Serb z traumatycznymi przeżyciami z czasów wojny na Bałkanach, parający się dziś produkcją cyberprotez. W dotarciu do Kurjaka pośredniczyć ma placówka FBI w Berlinie. Ta misja nie będzie tak łatwa, jak mogłoby się z początku wydawać. Zginie wiele osób, a i Bond nie raz będzie o krok od śmierci. Na jego drodze staną przeciwnicy przewyższający go może nie tyle intelektem czy wyszkoleniem, co siłą. Nie zabraknie pościgów, walki wręcz, strzelaniny i wybuchów.

Zobacz także: James Bond walczy z kryzysem… wieku średniego | William Boyd, Solo

„Warg” to w warstwie fabularnej raczej opowiadanie niż powieść, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Portrety psychologiczne postaci są ledwie naszkicowane, historia jest prosta, jednowątkowa, miejscami przewidywalna, a antagonista objawia się Bondowi na tyle szybko, że nie niesie to z sobą żadnego zaskoczenia. Osią fabuły (odpowiada za nią Warren Ellis) pozostaje więc szukanie odpowiedzi na pytanie „dlaczego” oraz – co oczywiste – powstrzymanie złoczyńcy.

Bond jest tu sobą – blisko mu zarówno do postaci z powieści Iana Fleminga jak i do filmowych wcieleń, szczególnie tych z Seanem Connerym i Danielem Craigiem (choć w komiksie Bond isn’t blond). Co prawda nie jest może zbyt dowcipny (rzuca raz niesmaczny żart o tym, że nie rzuci niesmacznego żartu) i pije burbona, a nie wódkę z martini, ale pozostaje brutalny, także wobec kobiet. Nie waha się przed oddaniem strzału, a wręcz strzela do czego popadnie. Co prawda z powodu nowych przepisów nie bardzo może używać broni w Londynie, ale jest sobie w stanie z tym poradzić. Tym bardziej że akcja szybko przenosi go do Norwegii.

Komiks – narysowany raczej zachowawczą kreską Jasona Mastersa – utrzymany jest w mrocznych barwach. Czernie i błękity towarzyszą nam od nocnej zaśnieżonej Finlandii po nocną zaśnieżoną Norwegię. Choć mamy też nieliczne plamy bieli podczas zwiedzania sterylnego laboratorium Kurjaka, oraz zielenie i żółcie w gabinetach M i berlińskiej FBI. Mrok rozbijają również częste rozbryzgi krwi (tym efektowniejsze, że Bond został zaopatrzony przez Q w pociski o specjalnej sile rażenia, których działanie zobaczymy w specjalnych „rentgenowskich” przekrojach) oraz plamami ognia, z którym agent 007 jest tu za pan brat.

Zobacz także: 007 – retro i ostro | Anthony Horowitz, Cyngiel śmierci

Sam komiks o Bondzie jest wydarzeniem – można powiedzieć, że James Bond has returned po tym jak w 1995 roku ukazał się ostatni zeszyt wydawany przez oficynę Dark House, „The Quasimodo Gambit”. Prawa od Ian Fleming Publications kupiło dopiero w 2014 roku Dynamite Entertainment i to im zawdzięczmy najnowszą oryginalną edycję. „Warg” trudno jednak porównać z filmami o Bondzie czy z takimi powieściami jak choćby „Cyngiel śmierci” Anthony’ego Horowitza, Jeffreya Deavera „Carte Blanche” lub „Solo” Williama Boyda, gdzie postać stworzona pierwotnie przez Fleminga nabiera psychologicznej głębi, a fabuła – ciężkości poprzez poruszanie aktualnych problemów świata. Ale dla miłośników Bonda będzie to pewnie świetna rozrywka umilająca czekanie na kolejną powieść czy film.

 

Waren Ellis, James Masters, James Bond: Warg (James Bond Vol. 1: Vargr)

Tłumaczenie Kamil Śmiałkowski

Nonstopcomics 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s