Netflix kręci nową ekranizację „Nocy i dni” Marii Dąbrowskiej. W serialu wystąpi m.in. Tomasz Schuchardt i Jaśmina Polak.

Reżyserką sześcioodcinkowej adaptacj, o czym pisaliśmy już w styczniu, słynnej powieści jest Kamila Tarabura. Zdjęcia już ruszyły – powieściowy Kaliniec, którego pierwowzorem był Kalisz, zagra Tarnów. Serial przedstawi widzom relacje Barbary i Bogumiła Niechciców, serwując ponadczasową opowieść o ich skomplikowanym uczuciu. Ma to też być jednak głownie opowieść o kobiety – nieprzewidywalnej i pełnej wielu sprzeczności.
W trzech planach
„Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej wydane zostały w latach 1931–1934 i w zgodnej ocenie krytyków literatury uważana jest za najlepszą powieść epicką w dwudziestoleciu międzywojennym. Autorka otrzymała za nią Państwową Nagrodę Literacką w 1933, była też nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w latach 1939, 1957, 1959, 1960 i 1965.
Powieść przedstawia dzieje kilku pokoleń rodziny szlacheckiej Niechciców (Bogumił Niechcic i Barbara z Ostrzeńskich Niechcicowa) na tle doniosłych przeobrażeń społecznych i politycznych. Fabuła rozgrywa się w trzech planach: obyczajowym – będącym opowieścią o życiu rodzinnym i perypetiach małżeństwa Niechciców, społecznym – mówiącym o przemianach środowiska pokazanego na tle historii narodowej (początkiem wydarzeń jest powstanie styczniowe, a po jego klęsce upadek prestiżu szlachty i wyłanianie się nowej warstwy społecznej – inteligencji), wręczcie egzystencjalnym – pokazującym życie pojedynczych ludzi w perspektywie bytu człowieka, jego trwałości i zmienności wobec cyklu przyrody.
Powrót na ekrany
Produkcja Netfliksa to druga (a w zasadzie trzecia) ekranizacja tej powieści – w latach 70. powstały jednocześnie film kinowy oraz telewizyjny serial w reżyserii Jerzego Antczaka, kręcone jednocześnie, ale przy użyciu odrębnych kamer. W rolach głównych wystąpili wtedy Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki.
Dzieło Antczaka zdobyło szereg nagród i wyróżnień, między innymi Złote Lwy Gdańskie na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych oraz Srebrnego Niedźwiedzia dla Jadwigi Barańskiej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Film znalazł się również w ścisłej czołówce dzieł nominowanych do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

