„Raport Kruka” Przemysława Kowalewskiego jest tyleż opowieścią podporządkowaną prawidłom sensacyjnego thrillera, co narracją odwołującą się do niewygodnych, więc zamazywanych przez dziesięciolecia, kart polskiej historii. Recenzuje Przemysław Poznański.

Kowalewski dał się poznać jako autor, który na rynek kryminału wszedł z głośnym przytupem, debiutując zaledwie dwa lata temu świetnie przyjętym „Kozłem”, rozpoczynającym cykl z Ugne Galantem, kryminałem rozgrywającym się w Szczecinie w latach 50. XX wieku. Tym razem daje nam powieść współczesną, w której czuć jednak klimat tamtej serii – znów mamy bowiem Szczecin i kryminalno-sensacyjną zagadkę godną Dana Browna, z bohaterami, którzy na długo pozostaną w naszej pamięci.
Jest to też powieść ważna, bo choć konstrukcyjnie utrzymana bez reszty w konwencji thrillera, to jednocześnie traktująca opowiadaną historię z pełną powagą, na jaką zasługuje poruszany tu temat polskich grzechów: nierozliczonych, wypieranych z powszechnej pamięci, tuszowanych lub w najlepszym razie lekceważonych i zrzucanych na barki potencjalnych współwinnych.
Profesor Wajda
Jaki to temat? Wspomni o nim autor już we wstępie, gdy zapewni nas, że przywołane przez niego w książce opisy okrucieństw mających miejsce w polskich obozach pracy przymusowej przeznaczonych po II wojnie światowej dla Niemców i Volksdeutschów, zaczerpnięte zostały z autentycznych wspomnień więźniów. Kowalewski wyciąga więc na światło dzienne prawdę niewygodną, bo podważającą mit Polaka jako wyłącznie ofiary. Prawdę, z którą przyjdzie zmierzyć się jego bohaterom, na czele z uprawiający taekwondo szczecińskim profesorem archeologii Nikita Wajdą – postacią tyleż wpisującą się w archetyp zwycięskiego bohatera bez skazy, co osoby pełnej sekretów biorących swe źródło głównie w traumach z dzieciństwa.
Wajda to przy tym – choćby wzorem Indiany Jonesa czy profesora Langdona – wybitny specjalista w swojej dziedzinie, zapraszany przez międzynarodowe gremia do współpracy przy rozwiązywaniu największych tajemnic historii, jak choćby znalezionej w 1978 roku w Egipcie „Ewangelii Judasza”. To właśnie z powodu wzywających go obowiązków archeolog nie ma czasu na to, by zająć się odkryciem jakiego właśnie dokonano podczas porządkowania podziemi w kościele św. Piotra i św. Pawła.
Przeczytaj także:
Sanctae Nationis Defensores
Czy to możliwe, że odkryto wówczas kryptę Gryfitów? Gdy Wajda wraca osiem lat później do kraju i chce od swojego byłego asystenta Franka Hebla poznać szczegóły sprawy, okazuje się, że odkrycie zostało szybko utajnione przez władze. Do tego stopnia, że nie może o niej pisać nawet prasa, przejęta zresztą w międzyczasie przez państwowy koncern, a zatem posłuszna rządzącym. To zresztą tylko jeden z symptomów politycznych zmian, jakie dokonały się w czasie pobytu naukowca za granicą. Dość powiedzieć, że większe niż kiedykolwiek polityczne i ekonomiczne wpływy mają organizacje „patriotyczne” i kościelne, w tym ściśle związany z władzą Polski Instytut Narodowy oraz tajemnicze Sanctae Nationis Defensores.
Wszystko to oznacza, że rozpoczęte przez Wajdę i Hebla nieformalne dochodzenie, w którym w istotny sposób pomaga przyjaciółka Franka, genialna hakerka Agne Vitkus, obarczone jest sporym ryzykiem – nie można wszak bezkarnie rozgrzebywać spraw obarczonych klauzulą tajności. Jak bardzo strzeżona jest to tajemnica i jak bardzo wrażliwa zrozumieją bohaterowie w momencie, gdy do sprawy włączy się podkomisarz Laura Grot, a oni sami odkryją sekret tytułowego Raportu Kruka, przez co na włosku zawiśnie ich życie i życie ich bliskich.
„Prawda jest jedna”
Kowalewski – prawem thrillera – nawet na moment nie zwalnia tempa, rzucając bohaterów w zdarzenia niebezpieczne, wymagające od nich odporności fizycznej i psychicznej. Szczecin stanie się areną rozgrywki na śmierć i życie, walki z czasem i starcia z osobami, które nie cofną się przed niczym, by zamknąć usta tym, którzy dowiedzieli się zbyt wiele. Nie ma tu więc – choć pozwalałaby na to konwencja – taryfy ulgowej, nie ma mrugnięcia okiem do czytelnika i ratowania bohaterów w ostatniej chwili z najpoważniejszych opresji. Jeśli chce bowiem autor „Raportu Kruka” pokazać wagę sprawy, o którą toczy się gra, to może to zrobić – i robi – tylko dzięki wrzuceniu swojej sensacyjnej fabuły w tryby prawdopodbieństwa.
„Są sprawy ważniejsze niż pańska prawda”, usłyszy w pewnym momencie Nikita Wajda. Jego odpowiedzią na takie dictum będzie stwierdzenie: „Prawda jest jedna”. I o tym jest powieść Kowalewskiego: o odkrywaniu prawdy za wszelką cenę – prawdy może niewygodnej, może bolesnej, może nawet niebezpiecznej, ale przecież będącej przy tym wszystkim jedyną wartością, która pozwala wyrwać pojęcia „patriotyzm” czy „tożsamość narodowa” z pułapki nadużywanych, a przy tym pustych politycznych sloganów.
Przemysław Kowalewski, Raport Kruka
Wydawnictwo Filia, 12 marca 2025
ISBN: 9788384020685
An Inconvenient Truth | Przemyslaw Kowalewski’s “Raport Kruka” (The Kruk’s Report) is as much a story subordinated to the rules of a sensational thriller as it is a narrative that refers to the inconvenient pages of Polish history that have been blurred for decades. Przemysław Poznański reviews.

