artykuł

Han Kang laureatką Literackiej Nagrody Nobla 2024 | Za prozę poetycką, która mierzy się z historycznymi traumami

Laureatką Literackiej Nagrody Nobla w 2024 roku została koreańska pisarka Han Kang. Akademia Szwedzka uhonorowała ją „za intensywną prozę poetycką, która mierzy się z historycznymi traumami i obnaża kruchość ludzkiego życia”.

Han Kang, fot. Ccmontgom / Wikiedia Commons

Han Kang (한강) jest on 121. zdobywczynią Literackiej Nagrody Nobla (przyznanej w tym roku po raz 117.). Urodziła się w 1970 w Gwangju. Od dziesiątego roku życia mieszkała w Seulu, gdzie przeprowadziła się z rodziną. Studiowała filologię koreańską na Yonsei University.

Debiutowała jako poetka, publikując pięć wierszy, w tym „Zimę w Seulu”, w Munhak-gwa-sahoe (1993). W następnym roku rozpoczęła karierę pisarską, wygrywając konkurs literacki gazety „Seoul Shinmun” w Seulu za opowiadanie „Czerwona kotwica” (1994). Pierwszy zbiór opowiadań zatytułowany „Yeosu” opublikowała w 1995 roku.

Jej twórczość obejmuje zbiory opowiadań, w tym „Ognista salamandra” (2012) oraz m.in. powieści: „Czarny jeleń” (검은 사슴, 1998), „Twa zimna dłoń” (그대의 차가운 손, 2002) czy „Wegetarianka” (채식주의자, 2007). Ta ostatnia powieść – za którą autorka oraz tłumaczka na angielski otrzymały Man Booker International Prize – opowiada historię Yeong-hye, gospodyni domowej, która pewnego dnia nagle postanawia przestać jeść mięso po serii snów z obrazami uboju zwierząt. Ta abstynencja prowadzi ją do odsunięcia się od rodziny i społeczeństwa.

Kang jest także autorką powieści „Lekcja greki” (희랍어 시간, 2011), „Nadchodzi chłopiec” (소년이 온다, 2014), „Europa” (2019) i „Nie mówię żegnaj” (작별하지 않는다, 2023). „Biała elegia” (흰, 2016) to z kolei powieść najbardziej osobista w dorobku autorki. To książka o żałobie, odrodzeniu i wytrwałości ludzkiego ducha. Oszałamiające badanie kruchości, piękna i obcości życia. Autorka napisała większą część powieści podczas zimowego pobytu w Warszawie i Warszawa jest jedną z bohaterek tej książki. Akcja rozgrywa się w tym mieście po II wojnie światowej. Książkę tę opisano jako „fragmentaryczną autobiograficzną medytację nad śmiercią małej siostry nienazwanego narratora, która zmarła dwie godziny po urodzeniu”. Powieść wykorzystuje niekonwencjonalną narrację i krótkie medytacje na temat koloru białego, aby omówić żałobę, stratę i kruchą naturę ludzkiego ducha. Kang opisuje w sumie 65 białych przedmiotów w książce, w tym ryż, kostki cukru i mleko matki.

O „Nadchodzi chłopiec” pisaliśmy: Han Kang swoją na poły oniryczną powieścią „Nadchodzi chłopiec”, będącą de facto elegią o utracie wolności, litanią prozą, lamentacją, opowieścią o rozstrzelanym przez żołnierzy południowokoreańskiej junty Chŏng-dae i jego siostrze Chŏng-mi oraz dozgonnym przyjacielu Tong-ho (tytułowym chłopcu), o Chin-su, który niczym Leonidas podjął się skazanej na niepowodzenie obrony miasta i oddających ostatnią posługę ofiarom reżimu dziewczynom Sŏn-ju i Ŭn-suk, wpisuje się w nurt tych, którzy tak długo tarmoszą i gniotą pamięć zbiorową, tak długo wytrącają ze strefy komfortu, aż nie oczyszczą zaropiałych, powierzchownie zabliźnionych ran, z ostatniego odłamka szrapnela zbrodni skrywającego się za płaszczykiem pogardy i obojętności.

Z kolei o „Nie mówię żegnaj” pisaliśmy: Han Kang nakłuwa swoją prozą bolące miejsca, by nie pozwolić na obumarcie pamięci o jednym z największych ludobójstw w powojennej Korei. Jeśli pisać powieść, o trudnych kartach historii, a nie reportaż, to tak jak Han Kang. Nie tylko przywołując fakty, nie tylko powołując się na świadectwa, ale nade wszystko odwołując się do najgłębszych pokładów osobistych lęków, bólu, do własnej podświadomości i dziedziczonych, choć nie zawsze zrozumiałych traum. Tę historię można by opowiedzieć na kilka sposobów, ale skala niewyobrażalnego okrucieństwa nie miałaby szansy wybrzmieć mocniej, niż poprzez narrację zbudowaną niemal bez reszty z empatii, współodczuwania strachu ofiar i beznadziei tych, którzy pozostali. 

Dlatego Han Kang nie daje nam opowieści, która dawałaby tylko opis zdarzeń i drogę do odkrycia zakurzonych, celowo zapominanych kart historii, lecz ucieka się do opowieści na poły realistycznej, na poły onirycznej, rozgrywającej się więc tyleż w konkretnym miejscu i czasie, co w świecie wykreowanym przez umysł osoby pogrążonej w chorobie, mieszającej do tego stopnia wyobrażenia i fakty, że te muszą zlać się w jedno, odsłaniając tym samym nowe pokłady opowiadanej historii.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej