Zupełnie Inna Opowieść ma już ponad 10 lat. Czy dekada to dużo, czy mało? Pytamy o to ludzi literatury. Pytamy również jak im upłynęło ostatnie dziesięć lat, co stworzyli, czym się zachwycili, co planują. Dziś Grażyna Jeromin-Gałuszka.

– Bardzo sobie cenię wolność, niezależność, a pisanie pozwala mi się jednym i drugim cieszyć – mówi Grażyna Jeromin-Gałuszka, pisarka, laureatka ogólnopolskiego konkursu na temat filmowy zorganizowanego przez Agencję Scenariuszową i tygodnik „Film”. Współautorka scenariusza jednego z popularnych seriali telewizyjnych. Jej debiutancka powieść „Złote nietoperze” otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie literackim „Kolory życia”. Ponadto napisała m.in. powieści „Oczy Marzanny M.” (wznowioną w rozszerzonej wersji jako „Gdybyś wiedziała”), „Kobiety z Czerwonych Bagien”, „Nie zostawiaj mnie”, „Magnolia”, „Długie lato w Magnolii”, „Gdybyś mnie kochała”, „Złoty sen”, „Bardzo długie przebudzenie”, „Legenda”, „Zmowa byłych żon”, „Folwark Konstancji”, „Niebieska sukienka”, „Spóźnione powroty”, „Aksamitka”, „Stary kuferek”. Pierwszą recenzję jej książki opublikowaliśmy 8 marca 2018 roku, pierwszy wywiad 10 sierpnia 2019.
Zupełnie Inna Opowieść: 10 lat – dużo? Mało?
Grażyna Jeromin-Gałuszka: 10 lat, to przy dobrym układzie jedna ósma naszego życia, więc raczej sporo. Tylko mija za szybko.
Debiutowałaś w 2008 roku, dziś jesteś autorką kilkunastu powieści. Z czym kojarzy ci się ten czas od debiutu? Dostrzegasz jakieś istotne kamienie milowe w swojej twórczości?
– Z bardzo przyjemną pracą. Bywa ciężko, ale zawsze jest satysfakcja, że się opowiedziało kolejną historię, na którą czekają wierni czytelnicy.
Czas od debiutu kojarzy mi się z bardzo przyjemną pracą. Bywa ciężko, ale zawsze jest satysfakcja, że się opowiedziało kolejną historię, na którą czekają wierni czytelnicy.
Czy gdybyś mogła cofnąć czas, zmieniłabyś coś w swoim pisarskich decyzjach (inne gatunki, tematy)?
– Napisałabym te same książki. Na każdą z nich była właściwa pora.
Jak zaczęłaś pisać? I dlaczego?
– Pierwszą książkę napisałam na konkurs ogłoszony przez wydawnictwo Prószyński. Wygrałam, więc pomyślałam, że to dobry sposób na resztę życia.
Dokończ: Gdybym jednak nie została pisarką, to byłabym…
– Chyba kimś bardzo dziwnym. Bardzo sobie cenię wolność, niezależność, a pisanie pozwala mi się jednym i drugim cieszyć.
Uważasz swoje pisarskie marzenie za spełnione? Jeśli tak, to dlaczego. Jeśli nie, to co jest tym marzeniem?
– Ciągle marzę.
Czego oczekujesz od literatury? Swojej literatury i literatury w ogóle.
– Przyjemności, zanurzenia się w pięknych historiach, oderwania od prozy życia, dystansu do świata.
Kiedy nie piszę, to piszę, to taka przypadłość, której się nie da zwalczyć. Przy codziennych zajęciach, w podróżach, które uwielbiam. Wyobraźnia cały czas pracuje.
Jakie książki (albo inne dzieła kultury) cię ukształtowały – jako człowieka, jako pisarkę? (ulubione książki, ulubieni pisarze). Masz ulubionego bohatera literackiego? Swojego? Cudzego?
– Jako pisarkę – Sto lat samotności Gabriela Gracię Marqueza, jako człowieka – przeżycia, otoczenie. Lubię wszystkie literackie postacie, które mają w sobie jakiś rys niezwykłości, szaleństwa, czegoś nieoczywistego, zbudowane z krwi i kości.
Kiedy nie piszę, to…
– Kiedy nie piszę, to piszę, to taka przypadłość, której się nie da zwalczyć. Przy codziennych zajęciach, w podróżach, które uwielbiam. Wyobraźnia cały czas pracuje.
Nad czym teraz pracujesz?
– Piszę kolejną powieść, którą chciałabym zauroczyć jak najwięcej czytelników.

