recenzja

Twarze i maski | Max Czornyj, Czas śmierci

Wizerunek prezentowany innym, okazuje się być niejednokrotnie tylko maską, skrywającą oblicze osoby pełnej wad i słabości. A nawet zdolnej do popełnienia najokrutniejszej zbrodni. O „Czasie śmierci” Maksa Czornyja pisze Przemysław Poznański.

Czornyj zaprasza nas w swojej najnowszej powieści do przesiąkniętej obłudą rzeczywistości  stworzonej z pozorów, hołdującej – gdy trzeba – kłamstwu, dążącej do budowania obrazu na tyle idealnego, na ile tylko to możliwe. Za wszelką cenę. Nic zresztą dziwnego, skoro wraz z bohaterami książki wkraczamy do świata polityki, ale i zaglądamy za kulisy spraw Kościoła. To materia niezwykle delikatna, bo gdy naruszy się ją zbyt mocno, może powstać rozdarcie, przez które widać będzie wszystko to, co miało zostać schowane przed oczami wyborców czy wiernych.

Grzechy śmiertelne

Kościół doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Może dlatego do pałacu arcybiskupa, przy ul. Miodowej w Warszawie wezwany zostaje pewnego dnia tajemniczy mnich, brat Hektor. Młody, trzydziestoletni zakonnik, obdarzony jest niezwykłymi talentami – wysokim poziomem empatii i niespotykanym wręcz talentem do skutecznej perswazji. Niekoniecznie jedynie słownej. Powierzone mu zostanie bardzo delikatne zadanie przekonania jednego z miejscowych księży, by zrezygnował ze stanu kapłańskiego. To pomogłoby bowiem w szybkim zażeganiu kryzysu, jaki z powodu jego grzechu dotknął właśnie Kościół. Hierarchowie kościelni boją się skandalu – kolejnego oskarżenia o pedofilię – i woleliby sprawę czym prędzej zamieść pod dywan. Jak to jednak zrobić, gdy na drodze staje upór księdza?

Wydaje się jednak, że lęk arcybiskupa to zaledwie element całego strachu, w jakim pogrążony jest zastany w powieści świat. Strachu przed – dajmy na to – grasującym od dłuższego czasu po Warszawie Jubileuszowym Mordercą: brutalnym zabójcą pozbawiającym swoje ofiary głowy, uśmiercającym  je z przerażającą regularnością, raz w roku, dokładnie tego samego dnia. Kim jest? Jakie są jego motywacje? Z tą zagadką musi zmierzyć się komisarz Sara Adam, która zresztą ma sporo innej pracy: bada przecież również tajemnicze samobójstwo pewnej nastolatki, a to zaledwie początek zagadek, z jakimi przyjdzie się jej zmierzyć w tym samym czasie.

Czas na Sarę Adam

Max Czornyj ma niewątpliwy talent do tworzenia w swoich książkach śledczych niezwykłych. Duetów złożonych nieraz z osób nie zawsze do końca do siebie przystających, a przecież ostatecznie tworzących znakomicie zgrane zespoły. Byli już – choćby we „Krwi” – komisarz Eryk Deryło z lubelskiej policji w parze z komisarz Tamarą Haler, był duet złożony z komisarz Lizy Langer i profilera Oresta Remberta, który spotkamy m.in. w „Mordzie”, był w końcu Honoriusz Mond – były kierownik katedry mortalistyki i Allegra Szmit, właścicielka firmy sprzątającej nawet najbardziej kłopotliwy brud, których znamy z serii rozpoczętej „Mortalistą”.

W pewnym sensie nie inaczej jest w „Czasie śmierci”, choć tym razem autor decyduje się na powierzenie głównej roli jednej tylko postaci, i to kobiecej, pozostałym dając wprawdzie możliwość włączenia się do śledztwa, pomagania w nim, ale jednak trochę z boku, bardziej z inicjatywy komisarz Adam niż ich własnej. Tak jest choćby z Manuelem – ekscentrycznym artystą, szokującym swoimi pracami opinię publiczną, po godzinach zajmującym się za to „profilowaniem artystycznym”, a więc – w dużym uproszczeniu – poszukiwaniem prawdy o sprawcy podczas portretowania jego ofiar.

Przeczytaj także:

Kwestia wizerunku

Motyw portretu, szkicowania obrazu, a wreszcie budowania wizerunku – najlepiej wypaczonego – jest w powieści Czornyja kluczowy. To, co widoczne na pierwszy rzut oka – na twarzy czy na portrecie – będzie bowiem w tej powieści jednym z najistotniejszych czynników, napędzających fabułę. Nie bez powodu Jubileuszowy Morderca pozbawia ofiary głowy, a więc i twarzy. Gdy z jednej strony szkic artysty odsłoni oczywistą, a przecież niewidoczną dla innych prawdę, z drugiej – starannie dopasowywane latami maski przysłonią – niczym mnisi kaptur – to, co istotne, co mogłoby wreszcie zbliżyć śledczych do rozwikłania tej skomplikowanej zagadki.

Sarze Adam uda się więc od czasu do czasu zrobić krok do przodu, tylko po to, by natychmiast natknąć się na mur pozorów, półprawd, kłamstw. Do tego wręcz stopnia, że wydaje się nawet, iż jej dochodzenie skazane jest na niepowodzenie. Śledcza ma bowiem do czynienia ze sprawcą, który jest nie tylko niezwykle ostrożny i znakomicie myli tropy, ale i najwyraźniej posiadł umiejętność bycia nieuchwytnym. Dość powiedzieć, że potrafi zjawić się niepostrzeżenie w ściśle strzeżonej budowli, z ukrycia odbyć rozmowę z jednym z pomocników komisarz Sary Adam, po czym… rozpłynąć się w powietrzu.

Komu zaufać, kogo się strzec?

Bohaterka powieści nie może sobie jednak pozwolić na to by odpuścić, by pozwolić mordercy na swobodne działanie. Nie ulega wszak wątpliwości, że na szali leży czyjeś życie, które trzeba uratować – pytanie nie brzmi więc, czy dojdzie do kolejnego zabójstwa, ale kiedy. I kto tym razem będzie ofiarą. Czy znalezienie odpowiedzi na te pytania jest jednak możliwe, skoro maski noszone przez otaczających Sarę ludzi tak dobrze skrywają ich prawdziwe oblicza? Komu komisarz może w takiej sytuacji zaufać, a kogo powinna się strzec?

W taki właśnie sposób Max Czornyj zaczyna nowy cykl – z bohaterami nietuzinkowymi, których talenty, ale i środowiska, z których się wywodzą, wymuszają opowieść skupioną tyleż na niebanalnych metodach śledczych i misternym budowaniu psychologicznego portretu mordercy, co na wrzucaniu kryminalnej intrygi w społeczne i polityczne tło, zniuansowane na tyle jednak, by możliwe było eksplorowanie go także w kolejnych tomach. Dzięki temu „Czas śmierci” staje się opowieścią o niemożności odkrycia prawdy do końca, skoro pod jedną maską często znajduje się kolejna i następna. A pod nimi jest jeszcze twarz – najbardziej nieprzenikniona z masek.

Max Czornyj, Czas śmierci
Wydawnictwo Filia, Poznań, 24 stycznia 2024
ISBN: 9788383572390

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej