Rząd Rosji uznał Borisa Akunina za „terrorystę i ekstremistę”. To efekt jego krytyki wojny w Ukrainie i samego Putina. Pisarz: „Noc będzie coraz czarniejsza. Ale potem przecież wstanie świt”.
Federalna agencja wywiadu finansowego Rosfinmonitoring, umieściła pisarza w rejestrze „terrorystów i ekstremistów”, w wyniku czego zamrożone zostały wszystkie jego konta. Mieszkający dziś w Londynie pisarz informację o wpisaniu go do rejestru skomentował na gorąco na Facebooku: „Terroryści uznali mnie za terrorystę. Jednak wieści z Rosji już od dawna mnie nie dziwią”.

Boris Akunin naprawdę nazywa się Grigorij Szałwowicz Czchartiszwili i jest pisarzem, eseistą, tłumaczem z języka japońskiego (Akunin to po japońsku „łotr”). Jest autorem kryminałów przeważnie rozgrywających się w realiach carskiej Rosji. Ma na koncie m.in. takie książki jak „Azazel” (Азазель, 1998), „Gambit turecki” (Турецкий гамбит, 1998), „Śmierć Achillesa” (Смерть Ахиллеса, 1998), „Koronacja” (Коронация, или Последний из романов, 2000), „Nefrytowy różaniec” (Нефритовые чётки, 2007), „Pelagia i biały buldog” (Пелагия и белый бульдог, 2000), „Skrzynia na złoto” (Алтын-толобас, 2000), serii „Bruderszaft ze śmiercią” (Смерть на брудершафт) czy „Batalion aniołów” (Батальон ангелов, 2011).
Pisarz znany jest ze swojej ostrej krytyki działań Prezydenta Rosji Władimira Putin a, którego nazwał „obłąkanym dyktatorem”. Jest zdecydowanym przeciwnikiem rosyjskiej napaści na Ukrainę. W swoim artykule na swoim blogu już po decyzji władz uznających go za terrorystę napisał: „(…) moja nieszczęsna ojczyzna (…) dostała się pod panowanie przestępców. Ludzie tam mieszkający – nawet ci, którzy jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy – są zakładnikami. (…) Pozornie drobne wydarzenie, zakaz wydawania książek, uznanie jakiegoś pisarza za terrorystę, jest w rzeczywistości ważnym kamieniem milowym. Książki nie były zakazane w Rosji od czasów sowieckich. Pisarzy nie oskarżano o terroryzm od czasu Wielkiego Terroru. To nie jest zły sen, to naprawdę dzieje się z Rosją. Uważajcie na siebie, nie zatraćcie się, będąc w Federacji Rosyjskiej. A jeśli wyjechałeś, ale jest Ci bardzo ciężko w obcym kraju i myślisz o powrocie, nie wracaj. Noc będzie coraz czarniejsza. Ale potem przecież wstanie świt”.

