Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Initium mamy dla was trzy egzemplarze powieści Artura Żurka „Łucznik”.
„Łucznik” to trzymająca w napięciu opowieść o pościgu za seryjnym mordercą w sparaliżowanej przez zimę i strach Warszawie. Nikt nie jest bezpieczny, a każdy krok na ulicy może być ostatnim. Czy ktoś jest w stanie znaleźć sprawcę, zanim dokona on kolejnego okrutnego czynu?
Pytanie konkursowe:
Co najbardziej porusza Was w książkach o seryjnych mordercach – ich motywacje czy policyjny pościg? A może jeszcze coś innego? Podajcie przykłady ulubionych książek o tej tematyce i koniecznie uzasadnijcie wybór.
Bardzo jesteśmy ciekawi Waszych odpowiedzi. Nagrodzimy trzy najciekawsze, wyróżniające się kreatywnością i – co istotne – oryginalne, nigdzie nie publikowane wcześniej. Wpisujcie je w komentarzach pod tym wpisem, albo pod postem konkursowym na Facebooku.
Konkurs trwa od chwili publikacji tego wpisu do 9 grudnia, do godz. 23.59.
Przeczytaj też naszą recenzję:
Regulamin


Zawsze najbardziej fascynują mnie metody śledczych – pod wpływem takich książek nieraz żałuję, że wybrałem inną ścieżkę kariery. Moją ulubioną powieścią o seryjnym mordercy jest „Naturalista” Andrew Mayne’a z uwagi na to, że główny bohater w niekonwencjonalny sposób rozwiązuje skomplikowaną zagadkę.
Gdy czytam powieści o seryjnych mordercach bardziej niż na sprawcach, skupiam się na ofiarach. Bez względu na to, czy dana książka inspirowana jest faktami, czy stanowi wytwór wyobraźni autora lub autorki, szczególnie porusza mnie historia tych, którzy znaleźli się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Tych, którzy nie wrócili już do domu po wieczornym spacerze. Tych, którzy wychodząc do biura, uśmiechnęli się do swoich dzieci, nie wiedząc, że nigdy więcej ich nie zobaczą. Tych, dla których ostatnie chwile życia były pełne bólu i strachu.
Moimi ulubionymi thrillerami są powieści z cyklu o Davidzie Hunterze Simona Becketta, ze szczególnym uwzględnieniem „Chemii śmierci” i „Wołania grobu”. Główny bohater tych książek nie zajmuje się analizowaniem motywów morderców, ale bada to, co zostało z ofiar. Pozwala, by ich kości przemówiły, by opowiedziały historię o brutalnie przerwanym życiu – o pogrzebanych marzeniach, niedokończonych sprawach i niemożliwej do zaspokojenia tęsknocie. Hunter przyjmuje perspektywę ofiar, a ta jest dla mnie zawsze najbardziej interesująca, choć rodzi tak wiele ciężkich westchnień nad niesprawiedliwością losu i ludzkim okrucieństwem.
Szanowni Państwo,
niniejszym pragnę odpowiedzieć na pytanie konkursowe:
Co najbardziej porusza Was w książkach o seryjnych mordercach – ich motywacje czy policyjny pościg? A może jeszcze coś innego? Podajcie przykłady ulubionych książek o tej tematyce i koniecznie uzasadnijcie wybór.
Najbardziej w książkach o seryjnych mordercach poruszają mnie ich motywy.
Zawsze interesowało mnie od ich strony psychologicznej, co tam musi się dziać w ich zabójczych umysłach. Morderca mordercy nie równy. Każdy z nich może mieć inny motyw. Jeden zabija tylko blondynki, inny wyłącznie prostytutki, jeszcze inny tylko niewinnych, nastoletnich chłopaków, wracających ze szkoły.
Jeden widzi podobieństwo kobiety do własnej matki i swoje perwersje przekłada na kobiety, które mu ją przypominają, a inny z kolei – losowo dobiera ofiary.
Część ma stwierdzone zaburzenia psychiczne, podczas kiedy inny morderca w innym miejscu – uchodzi za wzorowego ojca i męża, jedynie po zmroku… wymyka się gdzieś na kilka godzin. Żona nie ma większych domysłów w natłoku swoich codziennych obowiązków, gdzie może on się podziewać. Pewnie mąż znów przepadł w garażu… A co jeśli przepadł w miejscu, które nawet nie przyszło jej do głowy?
Pamiętam, jak krew w żyłach zmroziła mi książka „Zodiak” Roberta Graysmith.
Byłam nastolatką, kiedy ją przeczytałam, natomiast zyskałam większy ogląd świata, że wcale nie jest on tak miłym i przyjaznym miejscem, jak mi się wówczas wydawało. To był moment, kiedy pękła we mnie jakaś iluzja. I dobrze, że pękła, bo na pewno życiowo byłabym mniej ostrożna, a miałam wiele, mało przyjemnych sytuacji w życiu, które bez tej książki mogłabym zignorować.
Inna książka, która daje ogląd na postać mordercy to „Ted Bundy. Bestia obok mnie”. Na pewno warto sięgnąć po tę pozycję Rule Ann. Kiedy widzę gdzieś zdjęcie Teda, niewątpliwie uwagę przykuwa jego mroczne spojrzenie. Zimne, wycelowane jak wiązka lasera w obserwatora. Przeszywa, precyzyjnie celuje w coś, co już upatrzył. Ma się wrażenie, że Ted skanował otoczenie dookoła, aby móc realizować swój plan.
Z innych postaci zaś, które również mrożą krew w żyłach, nie sposób ominąć Richarda Kuklinskiego. Z jego rąk mogło zginąć w ciągu 30 lat aż… 200 osób. Polecam przesłuchać wywiad z tym mordercą. Nie drgnęła mu nawet powieka…
(motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES
Czytając książki o seryjnych mordercach jestem zaintrygowana różnymi aspektami tego gatunku literatury. Mogą to być zarówno motywacje morderców, jak i emocje, jakie towarzyszą policyjnym pościgom. Kilka przykładów ulubionych książek o tej tematyce:
Milczenie Owiec – Thomas Harris: Fascynujący portret seryjnego mordercy, Hannibala Lectera, oraz jego psychologiczne starcia z agentką FBI Clarice Starling sprawiają, że ta książka jest intensywnym doświadczeniem emocjonalnym.
Darkly Dreaming Dexter- Jeff Lindsay: Dexter Morgan, seryjny morderca z unikalnym kodem moralnym, wprowadza czytelnika w mroczny świat Miami. Książka pozwala na refleksję nad etyką i moralnością w kontekście działań seryjnego zabójcy.
Zodiak- Robert Graysmith: Fascynujący portret prawdziwego seryjnego mordercy, Zodiaka, oraz trzymający w napięciu opis policyjnego śledztwa wciągają czytelnika w świat zbrodni, tajemnicy i niepewności.
Moje zainteresowanie jest ukierunkowane na zrozumienie psychologii postaci, zgłębianie kryminalnych zagadek, czy też analizę dynamiki między sprawcami a ścigającymi ich. Książki o seryjnych mordercach często pozwalałyby mi zgłębić tajemnicę ludzkiej psychiki i dynamiki kryminalnych zagadek.
Przepadłam w serii o komisarzu Forście Remigiusza Mroza. Mimo początkowo ogromnego uprzedzenia do tego autora, przepadłam całkowicie. Zaraził mnie pasją do naszych Tatr i górskich wędrówek. Teraz przemierzam górskie szlaki w ślad za seryjnym mordercą z powieści. Najbardziej porusza mnie nieprzewidywalność zdarzeń. Czasem chcę by lepsza i sprytniejsza od autora, i rozwiązać sprawę sama. Jednak na ostatnich kartach powieści autor daje mi pstryczka w nos, bo okazuje się, że nawet nie byłam blisko rozwiązania. Kocham ten dreszczyk emocji i niepewności.
Moja ulubiona seria to „Seria z komisarzem Forstem” Remigiusza Mroza. Mimo sporego uprzedzenia do twórczości tego autora przepadłam całkowicie i dałam się pochłonąć historii o seryjnym mordercy. Pokochałam barwne, acz jednocześnie mroczne opisy naszych Tatr. Zrodziło to we mnie pasję do wędrówek górskich. Przemierzam szlaki, o których czytałam. Najbardziej porusza mnie nieprzewidywalność zdarzeń, czytelnik czuje się dumny, że tym razem autor go nie przechytrzy i rozwiąże sprawę sam, a na ostatnich stronach powieści pisarz daje pstryczka w nos i nadal jest sprytniejszy od czytelników. Uwielbiam niespodziewane zakończenia, kocham ten dreszczyk emocji i oczekiwanie.
Najbardziej w książkach podoba mi się to czym sprawdza się kieruje jaki mam motyw dlaczego to robi mam takie swoje ulubione które ostatnio czytałam pierwsze to morderstwo na szlaku a drugie to widzę cię i niewidzialny autorki szwedzkiej Marii jungsted bardzo ciekawe wciągające jest tu przedstawiony opis mordercy który często miał zaburzenia psychiczne i czym się kierował I to mi się podoba
Tematyka seryjnych morderców w książkach zawsze budzi mieszane uczucia. Oczywiście, zarówno motywacje morderców, jak i policyjny pościg są fascynujące. Dla mnie osobiście, głównym elementem zainteresowania są psychologiczne aspekty – próba zrozumienia, co skłania ludzi do tak straszliwych czynów.
Przykładem świetnej książki o seryjnych mordercach jest „Mindhunter” autorstwa Johna E. Douglasa i Marka Olshakera. Douglas był agentem FBI i pionierem w profilowaniu przestępców. Książka ta oferuje unikalny wgląd w myślenie seryjnych morderców i proces tworzenia profilu psychologicznego.
Innym przykładem jest „Złowieszcze Cienie” autorstwa Thomasa Harrisa. Ta książka przyniosła światu postać Dr. Hannibala Lectera, a samo zagadkowe śledztwo i psychologiczne starcia między bohaterami sprawiają, że trudno się od niej oderwać.
Ostatecznie, to nie tyle same zbrodnie, co próba zrozumienia ludzkiej psychiki i móc zobaczyć, jak dochodzi do tak drastycznych odchyleń, stanowi dla mnie główną atrakcję w tego typu książkach.
Szanowni Państwo,
Chciałbym podzielić się z Wami moją pasją i zainteresowaniem, które najbardziej porusza mnie w książkach o seryjnych mordercach, a mianowicie psychologią tych przestępców. Fascynuje mnie głęboka analiza ich motywacji, zachowań oraz zakręconych mechanizmów psychicznych.
Jedną z książek, która szczególnie mnie zaintrygowała, jest „Czerwona Dragon” autorstwa Thomasa Harrisa. Książka ta nie tylko przedstawia seryjnego mordercę o kryptonimie „Zębaty Czerwony Smok”, lecz także wprowadza czytelnika w świat Willa Grahama, genialnego profilerera, który próbuje zrozumieć psychikę przestępcy.
Kolejną pozycją wartą uwagi jest „Mindhunter” autorstwa Johna E. Douglasa i Marka Olshakera. Ta książka oferuje fascynujący wgląd w pracę Douglasa w Federalnym Biurze Śledczym (FBI) i analizę psychologii seryjnych morderców, ukazując proces tworzenia ich profilu psychologicznego.
Ostatnio przeczytałem także „Serce ciemności” Josepha Conrada, choć to dzieło bardziej skupia się na tematyce moralnej niż seryjnych morderstw, to jednak ukazuje ciemne zakamarki ludzkiej psychiki w kontekście nietypowych sytuacji.
Te książki nie tylko zapewniają trzymające w napięciu fabuły, ale również dostarczają głębokich refleksji nad naturą zła i psychologicznymi mechanizmami działania seryjnych morderców.