Reklamy
felieton seriale

Żyletka w oprychówce, czyli mamy wizję | Felieton Anny Fryczkowskiej

Są różne sposoby opowiadania o przeszłości. Można naiwnie inscenizować fakty opisane po sto razy w podręcznikach historii, nie proponując żadnych nowych odczytań, jak to dzieje się w naszej kuriozalnej Koronie królów. Niewiele to wnosi do zasobów ludzkości, może akurat tyle, co modne w dawnych czasach ruchome obrazki. Można władców wskrzesić z martwych, dodać im wygląd, motywacje, marzenia i dążenia, rozterki i depresje, jak choćby w Tudorach. Można też opowiadać o procesach historycznych od strony tak zwanego zwyczajnego człowieka, to znaczy takiego, o którym w podręcznikach historii nie pisano, ale z którymi łatwiej będzie nam się zidentyfikować. Można też opowiadać o szarych eminencjach, które poruszały rzeczywistością z tylnych rzędów, więc zapisów historycznych się nie doczekali. I to jest właśnie przypadek serialu Peaky Blinders.

Ponure, przemysłowe, szaro–sepiowe Birmingham, tuż po I wojnie światowej. Bieda straszna, przestępczość rośnie, fabrykanci wyzyskują, komuniści działają coraz śmielej, ulice są pełne zagubionych mężczyzn, którzy właśnie powrócili z okopów i nie umieją się odnaleźć w codzienności. To, na co cierpią, jeszcze nie nazywa się zespołem stresu pourazowego, w ogóle się jeszcze nie nazywa, bo mężczyzna ma być twardy, a nie rozpamiętywać cierpienia, które już minęły. Wielu z tych mężczyzn z braku innego pomysłu dołącza dla zarobku do licznie powstających gangów.

Peaky Blinders to właśnie nazwa gangu, jednego z najsilniejszych w Birmingham. Nazwa trudno przetłumaczalna, ale chodzi głównie o to, że jego członkowie ukrywają w swoich czapkach, zwanych u nas oprychówkami, żyletki, by podczas bójek walić nimi prosto w oczy.

Gangi istniały oczywiście już przed wojną, gangi istniały zawsze, ale z powodu wielkiej wojny, której jeszcze wówczas nie nazywało się pierwszą, zaliczyły niejakie zmiany w działalności. Na przykład Peaky Blinders, z racji, że większość jego męskich młodych członków poszła na kilka na front, był przez ten czas zarządzany przez kobietę, z rodziny co prawda, ale kobietę, ciotkę Polly. A były to przecież czasy, gdy kobiety rządziły najwyżej własną kuchnią, a nie potężną organizacją, zarabiającą na nielegalnych zakładach bukmacherskich, wymuszeniach i czarnorynkowym handlu.

„Peaky Blinders”, fot. materiały prasowe

Teraz jednak mężczyźni wrócili z wojny i chcą powrotu dawnych porządków, choć wielu z nich zostało solidnie pokiereszowanych na psychice, jak Arthur, który dostaje regularnych psychoz. Inni są poszkodowani nieco mniej ewidentnie, jak głowa gangu, Tommy, wszyscy jednak chcą znowu przejąć stery. A co z ciotką Polly? Przez kilka wojennych lat świetnie dawała sobie radę z zarządzaniem, ma pomysły i trudno jej się z władzą rozstać, nie jest więc łatwo. Jest tym trudniej, że Tommy ma nowe pomysły na działalność, marzy mu się rozwój i większa skala, co nie każdemu w rodzinie się podoba. Marzy mu się na przykład przejęcie transportu broni z miejscowej fabryki. Plan z rozmachem, gorzej, że zaniepokoi ówczesnego sekretarza stanu. samego Winstona Churchilla, który słusznie obawia się, że broń trafi zaraz do komunistów lub do IRA. Wysyła więc do Birmingham bezwzględnego komisarza policji, który ma odzyskać karabiny. Przy okazji nasz komisarz chętnie oczyściłby miasto z przestępczości zorganizowanej, bo on też, jak Tommy, planuje z rozmachem…

Serial uwodzi od pierwszych scen. Świetna historia, doskonałe aktorstwo, perfekcyjne zdjęcia w przygaszonej kolorystyce, wgląd w mało znane fakty – to mnóstwo, ale jest tu jeszcze więcej. Na przykład Cillian Murphy w nieoczywistej, wieloznacznej roli Tommy’ego. Na niego można patrzeć godzinami, i nie o to chodzi, że taki piękny, raczej że taki nieoczywisty. Okrutny i wrażliwy jednocześnie, kochający i nienawidzący, silny, ale przede wszystkim piekielnie inteligentny i z wizją, a takich bohaterów kocha się najbardziej. Twarz Cilliana w oprychówce weszła do popkultury, sparafrazowana już na różne sposoby na plakatach, filmowych kadrach czy okładkach książek.

A jeśli o kultowość Peaky Blinders chodzi –  niemniej kultowa okazała się ścieżka dźwiękowa serialu. To jeden z pierwszych seriali, w którym treści sprzed stu lat zostały zilustrowane jak najbardziej współczesną muzyką. Do tych rozterek z wczesnego międzywojnia przygrywają nam między innymi Nick Cave and the Bad Seeds, Tom Waits, Radiohead, Johnny Cash, PJ Harvey, w trzecim sezonie dołącza ze swoją muzyką również Dawid Bowie, wielki fan serialu. Cillian Murphy, w podziękowaniu za wyrazy sympatii, podarował Dawidowi nawet jedną ze swoich Peaky Blindersowych czapek.

Ale co tu tyle gadać, to wszystko trzeba zobaczyć.

Peaky Blinders
Twórca Steven Knight
Występują: Cillian Murphny, Paul Anderson, Helen McCrory
BBC Two

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: