Spotkanie z Kubą Wojtaszczykiem, autorem powieści „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica” | Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych

Nie mam osobistej traumy, związanej z II wojną światową, ale mamy traumę narodową i wiele wciąż nieprzepracowanych kwestii – przekonuje Kuba Wojtaszczyk, autor powieści „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica”. Spotkanie z pisarzem odbyło się w MiTo przy okazji Warszawskiego Weekendu Księgarń Kameralnych.

PRZEMYSŁAW POZNAŃSKI, PRZEMYSŁAW JAKUB HINC

Kuba Wojtaszczyk, fot. Zupełnie Inna Opowieść

Trzecia – po „Portrecie trumiennym” i „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć” – powieść Kuby Wojtaszczyka różni się od wcześniejszych. Nie jest to przede wszystkim opowieść rozgrywająca się tu i teraz, nie ma też jednego głównego bohatera.

– Chciałem, żeby ta książka była inna, żebym już nie rozkładał na czynniki pierwsze problemu rodziny czy prekariatu – przekonuje autor.

Uwidacznia się to już choćby na okładce – tym razem nie zobaczymy twarzy bohatera, ale cyrkowy namiot. Bo cyrk jest tym, co łączy bohaterów, wśród których znajdziemy karła, niewidomą wróżkę, „ostatniego Żyda w Polsce”.

– Postaci wyszły od stereotypów, ale chciałem, żeby były niejednoznaczne – tłumaczy Wojtaszczyk. Przejawia się to choćby w postaci „Księgarki”, uczestniczki powstania warszawskiego, której wizerunek odbiega od powszechnie przyjętego portretu powstańca.

Najważniejsze znaczenie ma jednak czas akcji – tuż po zakończeniu II wojny światowej. To okres, którego „przejściowość” najlepiej widać w opisywaniu miejsca akcji. Oto kraj-widmo. Nigdzie, w którym nie pojawiają się nawet nazwy miejscowości.

– Może tej Polski już nie ma? Może nie będzie? Może istnieje tylko we wspomnieniach? – tłumaczy Wojtaszczyk. Dla bohaterów domem, enklawą staje się więc cyrkowy namiot. – To miejsce poza systemem, gdzie nie obowiązują zasady ze świata zewnętrznego, gdzie choćby postać volksdeutscha, Niemca czy powstańca waży tyle samo – zaznacza autor.

Przekonuje, że sam nie ma traumy związanej z II wojną światową, ale interesuje go trauma narodowa związana z tym okresem.

– Ten temat mnie interesuje, książka wzięła się więc z moich poszukiwań i próby znalezienia odpowiedzi na pytania dotyczące wielu wciąż nieprzepracowanych przez nas kwestii – zaznacza.

Wojtaszczyk planuje już wydanie kolejnej powieści, ale nie chce jeszcze o niej mówić.

– Powiem tylko tyle, że wszystko w niej będzie inne – zaznacza enigmatycznie.

 

Przeczytaj także: BUNT JEST W KAŻDYM Z NAS | Rozmowa z Kubą Wojtaszczykiem, autorem powieści „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć”. Rozmawia Przemysław Poznański, zdjęcia Rafał Meszka

Przeczytaj także: Spotkanie z Wojciechem Grabowskim, autorem „Dizajnu tamtych czasów” | Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych 2017 

 

Spotkanie z Kubą Wojtaszczykiem, autorem powieści „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica”

MiTo, Warszawa

Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych