recenzja

Rój w głowie | Marek Rosłan, Robale [recenzja]

„Robale” Marka Rosłana to opowieść o budowaniu azylu przed „rojem w głowie” jako synonimem bólu po stracie, ukazana przez pryzmat świata, który budzi w nas atawistyczny lęk – pisze Przemysław Poznański.

To jest opowieść o żałobie, wpisująca się w poczet takich – przywoływany tu zresztą – przejmujących lektur jak „Bezmatek” Miry Marcinów, „Umarł mi” Ingi Iwasiów czy „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcina Wichy. „Robale”, powieść-esej, dzieli z narratorami tamtych książek istotny fragment doświadczeń, zbliża się do nich emocjonalnie, pokazując jednocześnie własny, intymny sposób radzenia sobie ze stratą.

„Rój w głowie”, czyli nawracający napad lęku związany z odejściem matki (ale i wcześniejszą śmiercią babci) stanowi tu oś fabuły, a samo umieranie jest centralnym punktem opowieści, do którego zmierza narracja i od którego się odbija. Jednocześnie jednak opowieść autora – niczym pszczoły w ulu wokół królowej – krąży wokół tematu głównego, nawarstwia dygresje, szuka trwałego, zakorzenionego w kulturze, tradycji i własnym doświadczeniu, budulca dla azylu, miejsca bezpiecznego, swojego własnego Shire (jak to określa narrator).

Terra incognita

Osobność narratora buduje już sama jego pasja: owady, dla ogółu „terra incognita, planeta nieznana i straszna, Tolkienowski Mordor”. Dla większości świat trudny do zaakceptowania (z każdym kolejnym zdjęciem na Instagramie ubywa obserwujących), dla niego piękny, niepowtarzalny, różnorodny, inny. A przede wszystkim taki, który pozwala mu się wyrazić, znaleźć adekwatny język opowieści o sobie, o swoich uczuciach, o swoim bólu.

Może to być język trudny. A nawet musi taki być, skoro de facto staje się językiem autoterapii. Nie w formie jednak, lecz w świadomym korzystaniu z opisów świata, który często budzi w nas atawistyczny lęk. Lęk przed insektami. Lek obrosły metaforami, znaczeniami, symbolami.

Odkłamywanie metafor

W literaturze objawia się on choćby wstrętem, jaki bliscy Gregora Samsy z opowiadania Kafki, czują, gdy już dokonuje się tytułowa przemiana. W historii przejawiał się w odczłowieczającej propagandzie, używającej insektów jako sposobu na – w skrajnych przypadkach – animalizację (a tym samym obrzydzanie) wroga, stanowiącą niejednokrotnie wstęp do ludobójstwa (wypowiedzi Goebbelsa dotyczące Żydów, czy propaganda Hutu odnosząca się do Tutsi).

Ten język, te groźne metafory, trzeba odkłamać. Temu służy forma eseju, będąca jednak podrzędną wobec formy powieści, wobec prozy, która chce przeanalizować lęki, a tym samym odszukać wyjście z chaosu traumy. Marek Rosłan daje nam wszak przede wszystkim osobistą, pierwszoosobową narrację o bólu, od którego trzeba uciec. Schronić się w azylu (odkłamanego) owadziego świata porządku. Świata harmonii, której symbolem staje się tu pajęczyna.

W kokonie

Ten azyl buduje autor dzięki szeroko zarzuconej sieci, w którą łowi cytaty (także z przywołanych wcześniej dzieł), odniesienia kulturowe, mitologiczne, naukowe czy historyczne. Tka chroniący go kokon choćby z cytatów z japońskiej poezji czy z dzieł Meterlincka. Wszystko po to, by dać bohaterowi jak największą szansę na uciszenie „roju”, znalezienie sposobu na pokonanie chaosu rzeczywistości, traumy wynikającej ze straty.

Bo „Robale” to opowieść intymna, kameralna, osobista, snuta jednak przez pryzmat innej opowieści, niemal popularnonaukowej, zapraszającej nas do niezrozumiałego często świata insektów. To opowieść o śmierci, bólu i traumie, zamknięta w kokonie historii oswajającej nas z tym, co nieznane, wypierane, czasem odrzucające. Opowieść o stracie, którą trzeba zaakceptować. Nawet jeśli budzi ona w nas atawistyczny lęk.   

Marek Rosłan, Robale
Nisza, 4 listopada 2025
ISBN: 9788366599994

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej