recenzja

W centrum wszechświata | Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy [recenzja]

Olga Tokarczuk zaprasza nas do miejsca, które jest światem w miniaturze. I w ten moment w historii, który mieści w sobie całe zło XX wieku. Opowie nam też o ludziach zderzonych tak z okolicznościami, jak i z własnymi słabościami – o powieści „Prawiek i inne czasy” pisze Przemysław Poznański.

To powieść totalna, a przecież złożona z historii kameralnych, a czasem intymnych, bo choć ograniczona ramami czasu i przestrzeni, to mająca w sobie przecież rozmach filozoficznych rozpraw o naturze człowieka, ale i Boga, podporządkowana strukturalnie sadze, a zarazem mająca w sobie uniwersalizm przypowieści z tą odrobiną magicznego realizmu, który wynosi narrację ponad przyziemność.

Historia pewnej wsi, gdzieś na Kielecczyźnie, i jej mieszkańców, doświadczających zarówno zwykłych trosk i radości, jak i skutków wielkich zwrotów Historii, w tym całego zła wynikającego z XX-wiecznych totalitaryzmów, wliczając w to Holokaust, urasta de facto do historii ludzkości z całym jej zawierzeniem Bogu w chwilach trwogi, ale i odrzuceniem Boga, nieobecnego w chwilach dla ludzi najcięższych.

Czas wojen

Na poziomie sagi to przede wszystkim – choć nie tylko – opowieść o losach dwóch rodzin: Niebieskich i Boskich. O miłościach i zdradach, budowaniu domów – w sensie dosłownym i metaforycznym, radościach i rozczarowaniach, rozstaniach i powrotach, narodzinach i śmierciach. W każdej z owych historii (tytułowych „czasów”) – wpisujących się w któryś fragment ram ograniczonych rokiem 1914 i połową lat 80. –  znajdziemy człowieka spotkanego na ważnym dla niego etapie życiowej wędrówki, w momencie dystynktywnym, a więc dla danej jednostki niepowtarzalnym.

Wybrany przez pisarkę czas sprawia, że momenty owe splatają się inną mroczną niepowtarzalnością –  historycznego czasu. Nie ominą Prawieku perturbacje Wielkiej Wojny, co najbardziej odczuje rodzina Niebieskich, gdy Michał, mąż ciężarnej Genowefy zaciągnięty zostanie do carskiej armii. II wojna światowa doświadczy całą ich rodzinną wieś w sposób okrutny – śmiercią i zniszczeniem, potwornością Zagłady, a potem nowymi porządkami przyniesionymi na bagnetach Czerwonej Armii i zadanym przez nią ponownym gwałtem.

Czas i miejsce

Nie da się jednak powieści Olgi Tokarczuk traktować w kategoriach prozy wpisującej się w nurt wiejski. Miejsce – fikcyjne, a przecież pokazane z dbałością o realizm, drobiazgowo portretujący codzienność – od początku jest przecież także symbolem, niepozbawionym elementów magicznych i mistycznych. Prawiek jest jak przypowieściowy Raj, tyle że opuszczany raz po raz przez Boga. Ten ostatni jawi się tu mniej jako stwórca i postać metafizyczna, a bardziej jako kapryśna w swych wyborach postać z gry, wręczonej swego czasu dziedzicowi Popielskiemu przez rabina z Jeszkotli. „Ignis fatuus, czyli Pouczająca gra dla jednego gracza” – powracająca tu jak refren w rozdziałach zatytułowanych „Czas Gry” – to wpisana w tradycję kabalistyczną historia tworzenia kolejnych z Ośmiu Światów, a zarazem metafora ludzkiego życia jako labiryntu, po przejściu którego zdamy sobie sprawę z iluzoryczności naszego istnienia.

Taka opowieść rozegrać się może tylko w Prawieku – miejscu, o którym już w pierwszych zdaniach książki dowiadujemy się, że leży w centrum wszechświata. Choć nie otacza go mur, to nie da się z niego uciec, ani wyjechać, choć są tacy, którzy twierdzą, że byli w Kielcach. Najczęściej jednak o kimś, kto postanowi zapuścić się dalej niż za wyznaczającą koniec wsi miedzę (z jednym wyjątkiem) słuch ginie na zawsze. Jest też wieś wzorcem z Sèvres jednostek czasu – przecięcie jej w linii prostej zajmie pieszemu godzinę, obejście zaś – cały dzień, od rana do wieczora. Nie ma tu bowiem nic przypadkowego – jak sama miejscowość, tak i każde zdarzenie tu się dziejące, wpisuje się w uniwersalizm opowieści o kondycji człowieka zderzonego z tym, co przyniósł wiek XX.

Czas ludzi

A jednocześnie dba Olga Tokarczuk o to, żeby żaden z opisywanych życiorysów – Pawła Boskiego, Misi Niebieskiej, Kłoski, Elego, Izydora, Ruty i wielu innych bohaterów – nie był spleciony ze zdarzeń pretekstowych, służących li tylko podkreśleniu owej uniwersalności. To na każdym etapie narracje o ludziach prawdziwych, dla których oni sami są centrami własnych wszechświatów – zbudowane drobiazgowo z emocji, oryginalne, ale wiarygodne, fikcyjne, a znajdujące potwierdzenie w doświadczeniach pokolenia.

Na tym polega waga „Prawieku  i innych czasów”. To opowieść o świecie w miniaturze, albo wsi powiększonej literacką lupą do rozmiarów całego świata. To narracja wpisana w wyimek z dziejów ludzkości, widziany na tle jednej małej miejscowości, a przez to skupiający na sobie znacznie większą uwagę, rezonujący znacznie silniej. Ale to przede wszystkim historia ludzi, którym dane było żyć w takim miejscu i tym czasie. To opowieść o dokonywanych wyborach, ale i braku wyboru, o kondycji człowieka zderzonego z XX wiekiem, ale nierzadko też po prostu z własnymi słabościami.

Korzystałem z wydania:

Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy
Wydawnictwo Literackie, 2025
ISBN: 9788308086438

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej