artykuł

Spod jego pióra  wyszły „Zew krwi”, „Biały Kieł”, „Martin Eden” i „Żelazna Stopa” | 150 lat temu urodził się Jack London

Do jego najbardziej znanych dzieł należą „Zew krwi”, „Biały kieł”, „Martin Eden”, a „Żelazną stopą” przecierał szlak dla socjologicznego SF. 150 lat temu urodził się Jack London.

Jack London, fot. Wikimedia Commons

Gdy umierał, miał zaledwie czterdzieści lat. W tym czasie zdążył jednak być ulicznym sprzedawcą gazet, przemytnikiem ostryg – co nie przeszkodziło mu zostać też członkiem przybrzeżnej straży rybackiej, włóczęgą, który z tego powodu trafił nawet do więzienia, a potem robotnikiem w fabryce juty i poszukiwaczem złota. Był też korespondentem wojennym, dziennikarzem, eseistą, obrońcą praw pracowniczych, ale i praw zwierząt, a przede wszystkim pisarzem –  jednym z pierwszych amerykańskich autorów, którzy zyskali międzynarodową sławą.

Przemytnik i włóczęga

Jack London urodził się 12 stycznia 1876 roku w San Francisco, jako syn Flory Wellman i – prawdopodobnie – William Chaneya, ale nazwisko nosi po drugim mężu matki. W gruncie rzeczy był w dużej mierze samoukiem, na którym ogromne wrażenie wywarła w dziecińskie wiktoriańska powieść „Signa”, autorstwa Ouidy (Marie Louise Ramée). Pisać zaczął wcześnie, ale pierwsze publikacje poprzedziło życie prawdziwie awanturnicze.

W 1889 roku London zaczął pracować – nawet po osiemnaście godzin – w fabryce konserw, szybko jednak został przemytnikiem ostryg, czy – jak sam o tym mówił – piratem ostrygowym. W 1893 roku dołączył do wyprawy poławiaczy fok zaciągając się na szkuner, płynący w kierunku wybrzeży Japonii. Wrócił, gdy w kraju wybuchł właśnie kryzys gospodarczy roku 1893, co dla Londona skończyło się włóczęgostwem –  spędził nawet 30 dni w więzieniu hrabstwa Erie w Buffalo w stanie Nowy Jork.

Opowiadanie za pięć dolarów

Jego pierwszym opublikowanym reportażem był „Tajfun u wybrzeży Japonii”, będący relacją z jego morskiej wyprawy. Cały czas marzył o studiowaniu i ostatecznie dostał się nawet na Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley, którego jednak nie ukończył z braku pieniędzy. To m.in. dlatego w lipcu 1897 roku London, w wieku 21 lat, poszukiwał drogocennego kruszcu w jednej z wypraw górniczych znanej jako gorączka złota na Klondike. To tutaj powstały niektóre z jego pierwszych, udanych opowiadań, w tym uważane za jedno z najlepszych „To Build the Fire” (Rozpalić ogień), opublikowane w 1902 roku i ponownie – ze zmienionym, bardziej pesymistycznym zakończeniem – w 1908.

Wcześniej opublikował też inne opowiadania. Za pierwsze z nich, „To the Man On Trail” gazeta „The Overland Monthly” zaoferowała mu jedynie pięć dolarów, co sprawiło, że London bliski był porzucenia myśli o karierze pisarskiej. Na szczęście inne czasopismo – „The Black Cat” – wkrótce potem przyjęło opowiadanie „A Thousand Deaths” i zaoferowało mu aż 40 dolarów. W tym samym roku ukazało się też opowiadanie „Biała cisza” (Ther Whire Silnece”).Rok później London zarobił na pisaniu już 2500 dolarów (w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze to ponad 90 tys.).

Psy i ludzie

Wśród dzieł, które w owym czasie sprzedał czasopismom, znalazło się opowiadanie „Batard” (Bâtard, 1904), w którym okrutny Kanadyjczyk pochodzenia francuskiego brutalnie traktuje swojego psa, za co pies ostatecznie go zabija, żeby ostatecznie także zginąć. Jak tłumaczył potem autor, główną przyczyna agresji zwierząt jest zachowanie człowieka. Pokazał to także w innej słynnej powieści, „Zew krwi” (The Call of the Wild, 1903).

Zwierzęcy bohater tej historii, Buck, potężny pies rasy mieszanej zostaje porwany z posiadłości sędziego Millera i sprzedany handlarzom psów zaprzęgowych. Trafia na daleką północ, gdzie gorączka złota sprawia, że silne psy są bardzo poszukiwane. Rzucony w brutalny świat surowej przyrody i bezwzględnych ludzi, Buck szybko uczy się nowych zasad rządzących życiem na Alasce i w Kanadzie. Uczy się „prawa kija i kła”, rozumie, że przetrwanie zależy od siły i inteligencji. Jego życie zmienia się ponownie, gdy trafia pod opiekę Johna Thorntona, jedynego człowieka, który traktuje go z miłością i szacunkiem. Krytyk Maxwell Geismar nazwał „Zew krwi” „pięknym poematem prozą”, redaktor Franklin Walker stwierdził, że „należy umieścić go na półce obok „Walden” i „Huckleberry’ego Finna”.

Stawić czoła okrucieństwu

Na początku 1904 roku London przyjął zlecenie dziennika „San Francisco Examiner” na relacjonowanie wojny rosyjsko-japońskiej. Do Jokohamy dotarł 25 stycznia 1904 roku, gdzie został aresztowany przez japońskie władze, ale uwolniony dzięki interwencji amerykańskiego ambasadora. Po podróży do Korei został ponownie aresztowany przez japońskie władze za zbytnie zbliżanie się do granicy z Mandżurią bez oficjalnego pozwolenia i odesłany do Seulu. Po ponownym zwolnieniu z aresztu London otrzymał pozwolenie na podróż z Cesarską Armią Japońską do granicy i obserwowanie bitwy nad Yalu. Chciał dołączyć do Armii Imperium Rosyjskiego, ale nie udało mu się i ostatecznie opuścił front w czerwcu 1904 roku.

Mniej więcej w tym samym czasie London rozwodzi się z pierwszą żoną Elizabeth Maddern i poślubia Charmian Kittredge. Jest już wtedy autorem psychologiczno-przygodowej powieści „Wilk morski” (The Sea-Wolf). Główny bohater tej książki, Humphrey Van Weyden, to krytyk literacki, który przeżył zatopienie promu i znalazł się pod władzą Wolfa Larsena, potężnego i amoralnego kapitana, którego załoga uratowała Van Weydena. To historia intelektualisty, który musi stać się twardy i samodzielny w obliczu doświadczonego okrucieństwa i brutalności.

Szukając szczęścia

Dwa lata później ukazał się „Biały kieł” (White Fang). Jej bohater to w jednej czwartej pies, a w trzech czwartych wilk. Początkowo wychowywany przez matkę w puszczy, później przypadkiem trafia do rdzennych Amerykanów. Szczeniak prześladowany przez inne psy staje się samotnikiem. Szybko staje się silniejszy od innych psów i zostaje psem pociągowym. Odkupiony od plemienia trafia do człowieka, który bije go i głodzi, wykorzystuje też do nielegalnych walk z innymi psami i wilkami. Ostatecznie trafia do braci Matta i Weedona Scottów, którym za opiekę odwdzięcza się ratując im i ich bliskim życie.

W 1909 roku London publikuje jedną ze swych najbardziej znanych dziś powieści „Martin Eden”. To książka psychologiczna, której bohater przypadkiem ratuje przed rabusiami Artura Morse’a, syna prawnika, i zostaje zaproszony na obiad do domu ludzi z „wyższych sfer”. Tam poznaje siostrę Artura, Ruth, w której zakochuje się bez pamięci. Postanawia dorównać jej i zdobyć wykształcenie. Żeby zarobić na książki i jedzenie, wypływa w morze, a później zatrudnia się w hotelowej pralni. Po zdobyciu pewnej sumy pieniędzy zaczyna doskonalić warsztat literacki. Opisuje swoje morskie przygody i wysyła do redakcji w całym kraju. Nikt nie chce wydrukować jego artykułów i opowiadań. Zostaje porzucony przez narzeczoną, a swój dobytek musi zastawić w lombardzie. Gdy choruje z wycieńczenia i głodu, otrzymuje wreszcie list i czek za pierwszy artykuł. Wówczasego kariera błyskawicznie rusza z miejsca.

W świecie dystopii

Jego najbardziej znana proza psychologiczno-przygodowa okazuje się nie być jedynym uprawianym przez Londona gatunkiem. Dziś uważa się go także za jednego z prekursorów SF. Tę część jego twórczości wysoko ceni China Miéville, choć pisarz jednocześnie nie ukrywa rozczarowania faktem, że London miał też poglądy, które uznać by można za rasistowskie (był choćby zwolennikiem eugeniki). Niemniej opublikowaną w 1908 roku „Żelazną Stopę” (The Iron Heel) Miéville uważa za arcydzieło. To dystopijna i polityczna książka, która opowiada o powstaniu masowego ruchu socjalistycznego w Stanach Zjednoczonych – na tyle silnego, by mieć realne szanse na wygranie wyborów krajowych i zdobycie władzy. Zaniepokojeni tą perspektywą konserwatyści ustanawiają brutalną dyktaturę, aby temu zapobiec. Powieść jest opowiedziana za pomocą rękopisu znalezionego około 2600 roku n.e., wiele wieków po czasie dokonania zapisków (to lata 1912-1932).

Cztery lata później ukazała się „The Scarlet Plague” (Szkarłatna zaraza) – postapokaliptyczna powieść, której fabuła rozgrywa się w roku 2073, sześćdziesiąt lat po tym, jak niekontrolowana epidemia wyludniła planetę. James Smith jest jednym z ocalałych z czasów sprzed uderzenia szkarłatnej zarazy i wciąż żyje w okolicach San Francisco, podróżując ze swoimi wnukami. Chce przekazać im przed śmiercią całą swoją wiedzę. Gdy jednak zaczyna opowieść, sięgającą roku 2013 i pierwszych ofiar zarazy, wnuki wyśmiewają go, bo jego wspomnienia brzmią dla nich niewiarygodnie.

Najtańsza z niedrogich rzeczy

Do jednych z ostatnich powieści Londona należą „Jerry z wysp. Prawdziwa psia opowieść” (Jerry of the Islands) i „Mik, brat Jerry’ego” (Michael, Brother of Jerry, 1917) – to opowieści o psich braciach z Wysp Salomona, którzy doświadczają od ludzi zarówno dobra jak i zła. Tuż przed śmiercią pisarz ukończył jeszcze „Hearts of Three” (1920) – powieść przygodową, w której młody potomek pirata Henry’ego Morgana pragnie odnaleźć skarb ukryty przez przodka. Po drodze spotyka swojego dalekiego kuzyna, również Henry’ego Morgana. Razem przeżyją niebezpieczne przygody, odkryją nieznane lądy i miłość.

Jack London zmarł 22 listopada 1916 roku w wieku zaledwie 40 lat. Był silnym mężczyzną, ale cierpiał na kilka poważnych chorób, którymi zaraził się podczas wielu podróży – to m.in. szkorbut i nieokreślone tropikalne infekcje. Na akcie zgonu pisarza jako oficjalną przyczynę jego odejścia wskazana została mocznica, efekt ciężkiej niewydolności nerek.

„Życie? Przecież ono nie ma żadnej wartości. To najtańsza z niedrogich rzeczy” [Wilk morski].

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej