recenzja

Wojna Teofila | Andrzej H. Wojaczek, Żniwo Ognia. Ciernie i osty

„Ciernie i osty” Andrzeja H. Wojaczka, powieść zapoczątkowująca trylogię „Żniwo Ognia”, jest opowieścią o szukaniu nadziei w czasach powszechnego zwątpienia. Ale i o zrozumieniu, że czasem już żadnej nadziei nie ma – pisze Przemysław Poznański.

Dostajemy do ręki tom pierwszy, ale jednocześnie kontynuację wcześniejszej trylogii, z bohaterem  doskonale nam znanym – Teofilem Kłoskiem. Najnowsza powieść Wojaczka to jednak historia wojenna, więc nic dziwnego, że choć mamy do czynienia z postaciami znanymi z trylogii „Wrzeciono Boga”, to autor otwiera nowy cykl. Cokolwiek bowiem działo się wcześniej – od roku 1915, kiedy zaczęły się „Kłosy”, po lata 30. XX wieku opisane we „Wdowim groszu” i „Jutrzni” – to wrzesień 1939 roku stanowić będzie wyraźną cezurę. Tak w historii Polski i Europy, jak i w życiu bohatera.

Owszem, brutalność historii nie jest dla Kłoska niczym nowym. W Wielkiej Wojnie stracił przecież jednego z braci, drugi – poległ w czasie powstań śląskich. Bohater sam też boleśnie odczuł skutki angażowania się w działalność niepodległościową. A jednak prawdopodobnie nigdy wcześniej nie doświadczył zwątpienia tak wielkiego, z jakim teraz przyjdzie mu się zmierzyć. I nigdy jeszcze nie musiał szukać w sobie i w innych nadziei tak zachłannie.

Klęska militarna, klęska osobista

Niemcy napadają na Polskę. Ten akt agresji zastaje bohatera, teraz już mężczyznę przed czterdziestką, szeregowego 6 Pułku Artylerii Lekkiej, pod Pszczyną, gdzie rozegra się jedna z pierwszych bitew II wojny światowej. Przegrana polskich wojsk w tym starciu jest zapowiedzią wielkiej klęski, która już kilka dni później stanie się udziałem całego kraju.

To klęska na poziomie militarnym. Ale i klęska, jaka na poziomie osobistym. Dotknie przecież każdego z żołnierzy, którzy jeszcze chwilę wcześniej wchodzili w skład armii mającej stawić czoła najeźdźcy. Teraz są oni już tylko odzianymi w mundury niedobitkami, włóczęgami, szukającymi oddziałów, do których ktoś zechciałby ich wcielić.

Przeczytaj także:

Bohater z niezwykłej gliny

Teofil Kłosek jest jednym z tych wojennych wagabundów. Jednym z tych, którzy zrozumieją, że – jak czytamy –  „Właściwa podróż zaczyna się wtedy, gdy tracimy możliwość odwrotu”. I o tym właśnie są „Ciernie  i osty”: o tułaczce, która naznaczona jest poczuciem straty. Z każdym krokiem bohater oddala się bowiem od tego, co kocha: od żony – Klary, od swojej małej ojczyzny, od najbliższych. Ale i od tak ciężko wywalczonej dopiero co wolności – polskiej i śląskiej. Klęska pod Pszczyną, a potem zdradziecka napaść na Polskę Armii Czerwonej, ale i wszystko to, co spotka bohatera w drodze na Wschód, uświadomi mu, że być może niektóre z tych strat są nieodwracalne.

Wciąż jednak mamy do czynienia z bohaterem, którego Wojaczek od początku lepił z niezwykłej literackiej gliny. Ma w sobie Kłosek zadziorność, ma ciekawość i niezwykły dar obserwacji. Ma w sobie też przede wszystkim wielkie pokłady empatii wobec innych, choć myliłby się ktoś, kto uznałby to za objaw słabości czy naiwności. Ma też w końcu intuicję, a nawet szósty zmysł, które sprawia, że bohater cudem uniknie z kłopotów, a wręcz uda mu się raz czy drugi uratować innym – i sobie – życie.

Odrobina pocieszenia

Kłosek to bohater archetypiczny, wręcz przypowieściowy – zwycięski, także moralnie, choć przecież zmuszony do funkcjonowania w czasach mrocznych, w czasach śmierci i zniszczenia. Wojna to przecież czas zwątpienia – zwątpienia dowódców i w dowódców, polityków i w polityków. I zwątpienia zwykłych ludzi, którzy muszą nagle porzucić mrzonkę o wygranej, na rzecz łapczywego chwytania się jakiejkolwiek szansy na przetrwanie.

Nic dziwnego, że w niektórych postaciach obecnych na kartach „Cierni i ostów”, odezwą się najniższe instynkty – zmiana układu sił sprawi choćby, że znajdą się tacy, którzy zdecydują się na zdradę, na kolaborowanie z Niemcami. Inni zwęszą szansę na załatwienie osobistych porachunków. Kłosek doświadczy wiele z tego na własnej skórze. A przecież – prawem bohatera przypowieści – nie tylko wybrnie z nich cało, ale i raz po raz podaruje mijanym osobom odrobinę pocieszenia, nadziei, którą wciąż będzie w sobie niósł.

Resztki człowieczeństwa

Wszystkie jego dobre uczynki, pomoc, pociecha, ratunek, jakie zaoferuje innym, będą nowym bagażem doświadczeń, jaki poniesie w dalszą drogę. Drogę usianą tytułowymi cierniami i ostami, która powiedzie go do Lwowa, zajętego już przez Sowietów.

Andrzej H. Wojaczek tworzy sagę, która wciąga nas w świat poddany wyrokom Historii przez wielkie H – wyrokom, które za nic mają ludzkie marzenia i nadzieje. Ale stawia naprzeciw tym zdarzeniom bohatera niezwyczajnego – takiego, któremu możemy zaufać, co do którego możemy mieć pewność, że zawsze stanie po właściwej stronie. Że znajdzie w sobie siłę, która w czasach zwątpienia ocali w nim i w innych resztki człowieczeństwa.

Andrzej H. Wojaczek, Żniwo Ognia. Ciernie i osty
Wydawnictwo Szara Godzina, 15 października 2025
ISBN: 9788368302585

Teofil’s War | Andrzej H. Wojaczek’s „Cierni i osty” (Thorns and Thistles), the first novel in the „Żniwo Ognia” (Fire Harvest) trilogy, is a story about searching for hope in times of widespread doubt. But it is also about understanding that sometimes there is no hope left, writes Przemysław Poznański.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej