artykuł

Małgorzata Żebrowska o debiutanckiej „Matczyźnie” | Relacja z premiery

– Chciałam napisać powieść prawdziwą, a to można zrobić tylko „na otwartym sercu” – mówiła Małgorzata Żebrowska podczas premiery swojej debiutanckiej powieści „Matczyzna”. Spotkanie prowadził Przemysław Poznański z Zupełnie Innej Opowieści.

„Matczyzna” jest opowieścią o trzydziestolatce, która zmaga się z traumami, głęboko zakorzenionymi w tym, czego doświadczyły jej matka i babcia, w ich słabościach, w ich osobistych strachach. To powieść psychologiczna, poszukująca i odnajdująca źródła tego, kim jesteśmy w dorosłym życiu, naszej tożsamości.

– Powieść podobno czyta się szybko. Ale pisałam ją długo. To był proces – mówiła Małgorzata Żenrowska. Zaznaczała, że najpierw były trzy osobne historie trzech późniejszych bohaterek tej książki. Połączenie ich i nadanie im ciągłości emocjonalnej nastąpiło pod wpływem moich zainteresowań Jungiem i tym, jak nasza podświadomość wpływa na to, jacy jesteśmy, jak się zachowujemy, kim jesteśmy – dodawała.

„Matczyzna” jest debiutem powieściowym Małgorzaty Żebrowskiej, która ma już na koncie publikacje opowiadań, w tym wygraną na Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania we Wrocławiu w 2019 roku. Jednak własna książka to inne doświadczenie. – Cieszę się, że mogę się podzielić z innymi „Matczyzną”, a dzięki spotkaniom autorskim także całym tłem, stojącym za jej powstaniem, moją opowieścią o bohaterkach, które długo po napisaniu ostatniego zdania wciąż żyły we mnie, niczym prawdziwe osoby – mówiła pisarka. Dziękowała agentce literackiej i pisarce Manuli Kalickiej, dziękowała wydawnictwu Prószyński i S-ka za zaopiekowanie się książką. – Warto było czekać – mówiła. Fot. zupelnieinnaopowiesc.com

W zakamarkach duszy

„Matczyna” to tytuł, ale to też słowo, które można używać jako rzeczownika pospolitego, pisanego z małej litery, będącego opozycją lub dopełnieniem słowa ojczyzna. Jako takie wymaga jednak definicji. – Nie jest matczyzna na pewno miejscem geograficznym, ale takim które nosimy w sercu, pierwotnym, do którego tęsknimy, z którym się czasami spieramy. To nasz punkt odniesienia: od narodzin aż po kres – tłumaczyła pisarka.

I dodawała: – Matczyzna to całe nasze dziedzictwo, pozytywne jak i negatywne, troski, radości, także wszystkie te emocje, jakie daje nam macierzyństwo. Czasem nie do końca sobie uświadamiamy tych emocji, czasem nie potrafimy ich nazwać, ale one są gdzieś w zakamarkach naszej duszy.

Zaskoczyć, może nawet oburzyć

Powieść rozpoczyna się od jednego z najlepszych pierwszych zdań w literaturze: „Jej śmierć przyszła w najgorszym z możliwych momentów, tuż przed zamknięciem roku finansowego”. To po brzegi przepełnione negatywnymi emocjami zdanie, jest narracją Basi, a dotyczy śmierci jej babci.

– Tym pierwszym zdaniem chciałam zepchnąć czytelników z utartych kolein, zaskoczyć, może nawet oburzyć. Basia wydaje się przez to postacią antypatyczną, ale takie było założenie. Z czasem dowiadujemy się, że w grę wchodziły emocje ekstremalne, poznajemy powody, dla których bohaterka nie ma szacunku do zmarłej babci, wstydzi się jej. Trzeba też wziąć poprawkę na to, że obserwujemy bohaterkę w bardzo ciężkim momencie życia. Śmierć nestorki pogłębia wściekłość i gniew, które już w Basi tkwią – tłumaczyła Małgorzata Żebrowska.

Opowieść Basi

Narracja Basi prowadzona jest pierwszoosobowo. Dwie pozostałe narracje – babci, czyli Krysi, i matki, czyli Marty, to narracje trzecioosobowe. Jak tłumaczy autorka chodziło jej o podkreślenie, że nie mamy do czynienia z sagą. – Basia jest główną bohaterką. W moim zamyśle pozostałe dwie bohaterki żyją w niej i są przez nią opowiadane, choć językami pasującymi do ich epok. To współczesna historia, która sięga do przeszłości – mówi Żebrowska.

Dzięki temu poznajemy Krysia bohaterki z całą ich złożonością. Okazuje się, że Krysia miała wspierającego ojca, nad wyraz nowoczesnego jak tamte czas. – Okazywał jej wsparcie, kochał ją, wierzył w nią. Prościej byłoby umieścić ja w rodzinie toksycznej, ale nie lubię takich oczywistych rozwiązań. Wolałam pokazać, że kształtuje nas wiele okoliczności i wsparcie ze strony rodziców może nie wystarczyć, gdy nie mamy w sobie zakorzenionego poczucia własnej wartości – tłumaczyła pisarka. Z kolei Marta jest międzypokoleniowym pomostem. – Śmieję się, że dziurawym, steranym, który przenosi wszystko co dobre, ale przede wszystkim to, co złe. Marta, podobnie jak potem Basia, też zadawała sobie pytania o to, czemu jej matka jest jaka jest, ale ona tych odpowiedzi nigdy nie uzyskała – opowiadała autorka „Matczyzny”.

Małgorzata Żebrowska, fot. zupelnieinnaopowiesc.com

Miłość warunkowa

Basia, gdy ją poznajemy, jest w tak głębokim kryzysie emocjonalnym, że nie jest w stanie sprostać spotkaniom towarzyskim, a tym bardziej relacjom intymnym. Tym, co leży u źródeł tych traum jest doświadczona w dzieciństwie – jak pisaliśmy w recenzji – niedoskonała miłość, niedostateczna miłość, lub wręcz niemiłość. To jedna z przyczyn, dla których Basia wciąż próbuje udowadniać swoją wartość, przypodobać się.

– Doświadczyła w domu miłości warunkowej, lub mówić inaczej: nie była kochana bezwarunkowo. To wydaje się być dość powszechny problem naszego pokolenia: nosimy w sobie przekonanie, że na miłość trzeba zasłużyć. A gdy okazuje się, że nigdy nie zasłużymy na nią dostatecznie mocno, rodzi się frustracja – mówiła autorka. Przypominała jedną ze scen z dzieciństwa Basi, gdy ta postanowiła przedłożyć przypodobanie się ogółowi, klasie nad ważną dla niej przyjaźń. – To wspomnienie tkwi w niej cały czas. Zrozumiała jak łatwo można kogoś skrzywdzić, gdy wybiera się konformizm – tłumaczyła.

„Na otwartym sercu”

Bohaterek autorka szukała w sobie. – Wiedziałem zawsze, że jeśli będę pisała tę książkę, musi być ona prawdziwa. Jestem zmęczona kreacjami, które nie mają wiele wspólnego z życiem. Ja chciałam napisać powieść prawdziwą, a to można zrobić tylko „na otwartym sercu”. To trudne, wymaga dochodzenia do sedna emocji, kopania głębiej i głębiej, a potem oglądanie tego, co się znajdzie z każdej strony. Gdy obarczałam którąś z bohaterek negatywnymi cechami, pytałam siebie za każdym razem o to, skąd się ta cecha, zachowanie, emocja bierze i nie zadowalałam się porostami odpowiedziami – przekonywała autorka „Matczyzny”.

Te poszukiwania dotyczyły też Basi. Dlatego autorka konfrontuje tę bohaterkę z postacią z pogranicza jawy i snów, „dziewczynką w czerwonej sukience”. – To wyobrażenie sobie siebie z dzieciństwa, spotkanie z wewnętrzna dziewczynką, niedokochaną, której można spróbować teraz podarować odrobinę miłości – zaznaczała Żebrowska.

Małgorzata Żebrowska, fot. zupelnieinnaopowiesc.com

„Przepracować matczyznę”

Basia w poszukiwaniu pomocy idzie do terapeutki. To dzięki temu zaczyna się jej przemiana, jej odkrywanie, że mama i babcia to nie abstrakcyjne figury, ale czujące kobiety. Dzięki terapii rozpoczyna się coś, co można nazwać „przepracowywaniem matczyzny”. – Podoba mi się ten związek frazeologiczny, wprowadźmy go do języka – przekonywała Małgorzata Żebrowska. Przyznaje, że gdy pisała powieść, myślała o niej jak o historii kameralnej, jednak po wydaniu książki okazało się, że ma ona też walor uniwersalny. – Jeśli ktoś odnajduje w tej historii siebie, to jest to dla mnie prawdziwe spełnienie marzeń – przyznawała pisarka.  

Zastrzegała jednak, że nie jest terapeutką i nie odważyłaby się innym radzić, jak mają „przepracować matczyznę”. – Słowo matczyzna można rozbić na sylaby, tak jak zrobiono to na okładce. A wtedy objawia się nam rebus, który można odczytać jako pytanie: Czy znacz matkę? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć Basia. My też – o ile to jeszcze możliwe – wysłuchajmy naszych mam, spróbujmy je poznać, właśnie teraz, z pozycji osób dorosłych – tłumaczyła Małgorzata Żebrowska.

Spotkanie autorskie wokół „Matczyzny”
Prowadził Przemysław Poznański

Dom Literatury w Warszawie
25 czerwca 2025

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z Zupełnie Inna Opowieść

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej