„Empuzjon” Olgi Tokarczuk znalazł się na liście 24 najlepszych książek 2024 roku według BBC, obok powieści takich autorów jak choćby Sally Rooney, Alan Hollingurst czy Marieke Lucas Rijneveld.

Listę otwiera „Intermezzo” Sally Rooney, za nią znajdziemy m.in. „Flint Kill Creek” Joyce Carol Oates, „Na czworakach” Mirandy July czy „Nasze wieczory” Alana Hollinghursta (polskie wydanie zapowiadane przez Filtry na listopad). Lista zawiera też takie książki jak choćby „Mój mały zwierzaku” Marieke Lucasa Rijnevelda, „Zmiana” Édouarda Louisa czy „James” Percivala Everetta.
O „Empuzjonie” (The Empusium, w tłumaczeniu Antonii Lloyd-Jones) czytamy: „Opublikowany 100 lat po „Czarodziejskiej górze”, „Empuzjon” stanowi świadome odniesienie i subwersywny dialog z klasykiem Thomasa Manna. Przywołane są też opinie „The Spectator: „ukłon w stronę mocy świata natury i celebracja odmienności”, „The Atlantic: „mistrzowska powieść z szeroką gamą możliwych odczytań” oraz „The Irish Times”: „uderzające potwierdzenie geniuszu literatury w zakresie niuansów w świecie zaciemnionym przez mordercze polaryzacje”.
Zderzenie światów
Olga Tokarczuk zderza w „Empuzjonie” świat zamknięty – tyleż fizycznie, ile mentalnie, światopoglądowo czy duchowo – ze światem otwartym na to, co być może niepojęte, niejednoznaczne, ale przecież przyrodzone. Z bohaterami powieści trafiamy do uzdrowiska w Görbersdorfie – wsi położonej w miejscu, gdzie „powietrze jest bogate w tlen, ale nie ma wiatru (…). Tak wybrana przez autorkę lokalizacja, ze względu na swoją wyjątkowość, okazuje się być dość szybko pewnego rodzaju pułapką. Trzymającą bohaterów w żelaznym uścisku gruźlicy, czy bardziej może nawet w uścisku nadziei, że tylko pobyt w tym konkretnym miejscu pozwoli im pozbyć się z płuc nieznośnych prątków Kocha, a przynajmniej złagodzić objawy choroby. Tak oto po raz pierwszy pojawi się tu idea zamknięcia, przetwarzana potem w powieści po wielokroć.
Wybór miejsca pozwala autorce także na to, by doprowadzić do zderzenia tego, co jednoznaczne i ograniczone z tym, co niejednoznaczne, metaforyczne, co zawieszone jest „pomiędzy”. Görbersdorf leży wszak między ziemią a niebem, w górskim kotle, nad podziemnym jeziorem. Taki stan zawieszenia zyskuje tu zresztą więcej fabularnych realizacji, choćby w fizycznej i tożsamościowej konstrukcji głównego bohatera, Mieczysława Wojnicza, studenta Politechniki Lwowskiej, który przybywa tu na leczenie, jak i w podporządkowaniu fabuły powieści nastrojowi i zdarzeniom leżącym wprost na pograniczu realności i nierealności, nadprzyrodzoności.
Więcej znajdziesz w naszej recenzji „Empuzjonu”

