artykuł

140 lat temu urodziła się Virginia Woolf | Autorka „Pani Dalloway”, „Fal”, „Własnego pokoju”

Czytanie jej książki jest jak otrzymanie od niej listu, zaadresowanego specjalnie do ciebie – pisał Christopher Isherwood. 140 lat temu urodziła się Virginia Woolf, jedna z najwybitniejszych pisarek XX wieku, autorka „Pani Dalloway”, „Fal”, „Własnego pokoju”.

O mało nie umarła już w 1913 roku, krótko po wyjściu z domu dla kobiet z zaburzeniami nerwowymi Burley House. Nienawidziła tego miejsca, z jego „​​fałszywie religijną atmosferą” i gdy lekarze zalecili jej, by ze względu na stan zdrowia wróciła tam, wolała popełnić samobójstwo, przyjmując zbyt dużą dawkę leku nasennego. Odratowano ją, ale myśl o samobójstwie nigdy jej nie opuściła. W 1940 roku napisała do męża: „Najdroższy, mam pewność, że znowu zwariuję. I tym razem nie wyzdrowieję”. Potem obciążyła kieszenie płaszcza kamieniami i utopiła się w przepływającej nieopodal jej domu rzece Ouse. Wtedy była już jednak znaną pisarką, autorką dziesięciu powieści, wielu opowiadań, esejów i biografii. „Woolf była jedną z pierwszych pisarek, które zrozumiały, że ​​nie ma czegoś takiego jak życie bez znaczenia, jest tylko życie nieodpowiednio widziane” – pisał o niej na łamach „The New York Times” Michael Cunnigham, pisarz, autor poruszających „Godzin”, osnutych wokół życia pisarki i fascynacji jej twórczością.

Obraz matki

Virginia Woolf, To the Lighthouse, 1927

Adeline Virginia Woolf, z domu Stephen, urodziła się 25 stycznia 1882 jako córka Julii Prinsep Duckworth i Lesliego Stephena. Jej rodzice pobrali się po tym, gdy każde z nich straciło poprzedniego partnera, więc w domu mieszkały też dzieci z trzech małżeństw. Ojciec rodziny był filozofem, publicystą, historykiem, inicjatorem i redaktorem naczelnym wielkiego słownika biograficznego, autorem „Historii angielskiej myśli w XVIII wieku”. Miało to dla Virginii olbrzymie znaczenie – w jej czasach luksus uczęszczania do szkół podstawowych zarezerwowany był tylko dla chłopców, jednak wykształcenie rodziców pozwalało im uczyć przyszłą pisarkę w domu, a uzupełnieniem tych lekcji był nieograniczony dostęp do ogromnej biblioteki ojca, z czego – jak sama wspominała – korzystała „łapczywie”. Naukę kontynuowała potem na wydziale dla kobiet w King’s College w Londynie, gdzie zetknęła się m.in. z ruchem na rzecz praw kobiet.

Pisać zaczęła około roku 1900, zachęcona przez ojca, którego niewątpliwie kochała, ale z czasem nazwała tyranem, jednocześnie zapewniając o swoim wielkim oddaniu dla niego. Niewątpliwie jednak bardziej związana była z matką, która osierociła ją w 1895 roku. Pisarka przywoływała jej obraz w pamiętnikach, listach i autobiograficznych esejach. Postać na niej wzorowana pojawia się w powieści „Do latarni morskiej” (To the Lighthouse, 1927), gdzie poznajemy rodzinę Ramsayów,  a za postacią pięknej pani Ramsay, której portret chce namalować zaprzyjaźniona z nimi malarka Lily Briscoe, ukryta jest właśnie matka autorki.

W samej opowieści, korzystającej z techniki strumienia świadomości, fabuła ma drugorzędne znaczenie, liczy się głównie filozoficzna introspekcja. Dialogów jest niewiele, prawie nie ma akcji, przedstawiane są za to myśli i obserwacje, wynikające z upływu czasu i zdarzeń – początek powieści przypada na rok 1910, kiedy to rodzina planuje wyprawę żaglówką do latarni morskiej. Udaje się to jednak dopiero dziesięć lat później, już po wojnie – jednak jest to już zupełnie inna rodzina: pani Ramsay nie żyje, jeden z synów zginął na froncie, a córka zmarła przy porodzie.

Podróż do Bloomsbury

Debiutem Virginii Woolf była jednak „Podróż w świat” (The Voyage Out, 1915). Powieść tę pisała długo, w czasie, gdy szczególnie dotkliwie cierpiała na depresję, poprawiała też tekst wielokrotnie, zmieniając nawet tytuł książki, pierwotnie brzmiący: ”Melymbrosia” i łagodząc krytyczny komentarz uderzający w politykę państwa, dotyczącą m.in. stosunku do osób homoseksualnych, prawa wyborczego kobiet i kolonializmu. Ostatecznie treścią powieści jest podróż Rachel Vinrace do Ameryki Południowej. Obserwacja pasażerów pozwala autorce opisać życie edwardiańskiej Anglii, a sam wątek podróży odbierany jest powszechnie jako symboliczny opis podróży samej Woolf – z rodzinnego domu, który opuszczała z radością, ponieważ była tam ofiarą molestowania ze strony przyrodniego brata, do Bloomsbury, miejsca, które wiązało się dla niej z poczuciem wolności i intelektualną stymulacją, gdyż stało się siedzibą Grupy Bloomsbury, zrzeszającej intelektualistów i artystów, wśród których znalazła się też siostra Virginii, uznana malarka Vanessa Bell, a także Vita Sackville-West, pisarka, z którą Woolf była w związku.

Choroba Septimusa

Virginia Woolf, Mrs Dalloway, 1925

Zanim wydała wspomnianą „Panią Dalloway” (Mrs Dollaway, 1925), być może najbardziej dziś znaną z jej powieści, opublikowała jeszcze m.in. „Pokój Jakuba” (Jacob’s Room,1922), powieść, której bohaterem jest Jacob Flanders, poznawany przez czytelnika poprzez odczucia narratora i innych postaci występujących na jej kartach. Jacob jest więc zbiorem wspomnień i wrażeń, a nie realnym bytem. To książka modernistyczna, o eksperymentalnej formie, pochodząca z czasów, gdy autorka zaczęła odchodzić od konwencjonalnej formy.

Sama „Pani Dalloway” – powieść wyrafinowana językowo – operuje formy bardziej tradycyjną. Bohaterka, 51-letnia Clarissa, chodzi rano po Londynie, przygotowując się do wieczornego przyjęcia, które wydaje. Wspomina młodość spędzoną na wsi w Bourton, zastanawiając się, czy dobrze wybrała męża: został nim polityk Richard Dalloway, choć mogła liczyć na względy tajemniczego Petera Walsha, a nawet Sally Seton, z którą jednak konwenanse i tak nie pozwoliłyby jej się związać. Wieczorne przyjęcie Clarissy okazuje się sukcesem, także dlatego, że obok istotnych postaci świata polityki, zjawiają się na nim osoby, które przewinęły się rano w jej myślach, a także inne osoby z jej przeszłości, które przyniosły ze sobą bagaż wspomnień. Na przyjęciu brakuje jednak jednej z ważnych postaci powieści, Septimusa Warrena Smitha, wojennego weterana, który tego dnia popełnił samobójstwo. Pani Dalloway – gdy słyszy o nim podczas jednej z rozmów – zdaje się rozumieć jego krok, sama bowiem również zmaga się z nienazwaną w książce chorobą. 

Pierwotnie pisarka – sama cierpiąca przez większość życia na chorobę afektywną dwubiegunową – zakładała zresztą, że to Clarissa popełni samobójstwo podczas przyjęcia, ostatecznie jednak stworzyła postać Septimusa.

Robię to, co wydaje się najlepsze

Ostatnią, wydaną już po śmierci autorki, powieścią Virginii Woolf była „Między aktami” (Between the Acts, 1941), liryczna opowieść rozgrywającą się pewnego letniego dnia, w wiejskim domu w sercu Anglii, w przededniu II wojny światowej. Przeszłość miesza się tu z teraźniejszością, a sztuka z życiem. Wcześniej ukazały się m.in. „Fale” (The Waves, 1931), uważane za najbardziej eksperymentalnej dzieło pisarki – książka składa się z monologów sześciu postaci, szczegółowo opisujących scenę na wybrzeżu, widzianą na różnych jej etapach, rozgrywającą się w ciągu dnia, od wschodu do zachodu słońca.

Pod koniec 1940 roku Virginia Woolf miała kolejny z wielu, silny atak nerwowy i czuła, że tym razem nie jest w stanie wyzdrowieć. 28 marca 1941, w wieku 59 lat, popełniła samobójstwo, pisząc wcześniej do męża: „Zaczynam słyszeć głosy i nie mogę się skoncentrować. Więc robię to, co wydaje mi się najlepszą rzeczą jaką zrobić można. (…) Nie mogę dłużej z tym walczyć. (…) Chcę powiedzieć, że całe szczęście mojego życia zawdzięczam Tobie. Byłeś wobec mnie bez reszty cierpliwy i niesamowicie dobry. (…)  Gdyby tylko ktoś mógł mnie uratować, byłbyś to ty”.

Z dala od sztywnych zasad

Virginia Woolf, A Room of One’s Own, 1929

W swojej twórczości, literackiej ale i publicystycznej, Woolf wypowiadała się otwarcie na wiele tematów, które uważano w jej czasach za kontrowersyjne. Była zagorzałą feministką w czasach, gdy prawa kobiet były ledwo uznawane, a także antykolonialistką, antyimperialistką i pacyfistką, gdy popularny był szowinizm. Krytykowała chrześcijaństwo i uważała się za ateistkę. Podziwiano ją, ale i krytykowano: oskarżano ją nawet o poglądy rasistowskie, antysemickie czy homofobiczne, choć z drugiej strony była przecież lesbijką, a jej związek z Richardem Woolfem prawdopodobnie nie był nigdy skonsumowany, sam mąż zaś był z kolei Żydem.

Jej poglądy możemy poznać m.in. dzięki jednemu z jej najbardziej znanych esejów, jakim jest „Własny pokój” (A Room of One’s Own, 1929), gdzie pisze o niesprawiedliwości społecznej i komentuje brak swobody wypowiedzi kobiet. Pisze o „własnym pokoju”, jako miejscu, które pozwoliłoby kobietom na rozwinięcie kreatywności, z dala od narzucanych im sztywnych zasad i społecznych nierówności.

Dziś Wirginia Woolf uznawana jest bezsprzecznie za jedną z najwybitniejszych pisarek swojego czasu, cenioną nie tylko za powieści, ale także za wpływ, jaki wywarła na krytykę literacką, zwłaszcza feministyczną. Do pozostawania pod jej wpływem przyznawali się choćby Margaret Atwood, Michael Cunningham, Gabriel García Márquez czy Toni Morrison.

________________

To read one of her books was to receive a letter from her, addressed specially to you, wrote Christopher Isherwood. 140 years ago, Virginia Woolf was born, one of the greatest writers of the twentieth century, author of „Mrs. Dalloway”, „The Waves”, „A Room of One’s Own„.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: