Reklamy
seriale

Powrót „Piątki z Monterey” | Wielkie kłamstewka, sezon 2, odc. 1, twórca David E. Kelly

Czy da się powtórzyć sukces pierwszego sezonu serialu, który okazał się prawdziwym hitem? Pierwszy odcinek nowej odsłony „Wielkich kłamstewek” pokazuje, że twórcy bardzo się starają – po pierwsze zatrudniając taką gwiazdę jak rewelacyjna (znowu) Meryl Streep, po drugie budując opowieść mocno zakorzenioną w poprzednim sezonie, ale jednak inną. Premiera 10 czerwca.

Serial HBO „Wielkie kłamstewka”, sezon 2 (1), fot. materiały prasowe

„Wielkie kłamstewka” okazały się przebojem – nie tylko komercyjnym, także artystycznym. I choć jest to opowieść garściami czerpiąca ze schematów znanych choćby z serialowych hitów w rodzaju „Desperate Housewives”, to okazały się opowieścią i oryginalną, i wychodzącą jednak poza utarte ramy konwencji.

Scenariusz został oparty na powieści Liane Moriarty, co w połączeniu z kreatywnością znanego reżysera Davida E. Kelly’ego przyniosło znakomity efekt w postaci opowieści przesyconej atmosferą tajemnicy, która pewnego dnia wkrada się w małomiasteczkowe życie Monterey w Kalifornii.

Serial HBO Wielkie kłamstewka, sezon 2 (2), fot. materiały prasowe

Pierwszy sezon „Wielkich kłamstewek” to retrospekcja, przeplatana rozgrywającymi się tu i teraz przesłuchaniami świadków śmierci, do której doszło na charytatywnej maskaradzie – wiemy o tym od pierwszej sceny poprzedniego sezonu Jednak przesłuchania te bardziej przypominały pełne pretensji, zazdrości, pogardy i zwykłego wścibstwa plotki, którymi opisywano główne postaci – Madeline, Celeste, Jane, Renaty i Bonnie – pięciu zdesperowanych matek z Monterey. W tych rolach widzimy oczywiście gwiazdy amerykańskiego kina, jak choćby Reese Whiterspoon, Nicole Kidman czy Laurę Dern, co dla ostatecznego kształtu serialu nie było bez znaczenia.

Serial HBO Wielkie kłamstewka, sezon 2 (4), fot. materiały prasowe

Twórcy to wiedzą – stąd w kolejnej odsłonie pojawia się gwiazda nad gwiazdami – Meryl Streep w roli Mary Louise, teściowej Celeste, matki Perry’ego, którego śmierć była osią fabuły poprzedniej serii. Niebezpieczeństwo związane z zatrudnieniem Streep było takie, że jej rola mogła się okazać przysłowiowym kwiatkiem do kożucha. Nie jest. Streep już w pierwszym odcinku kradnie szoł pozostałym postaciom – w niemodnych okularach i fryzurze. Jest przy tym „pasywnie agresywna”, złośliwa, ale przepraszająca (jednak bez udawania szczerości), gdy widzi, że zbyt szybko przekroczyła granicę krytyki, kostyczna i zasadnicza w stosunku do synowej i wnuków. Postać ta urasta tu do filaru nowej odsłony serialu, do funkcji największej mącicielki, przy której intrygi snute przez pozostałe postaci mogą okazać się tylko dziecinnymi igraszkami. To dobrze, bo bez Mary Louise najnowszy sezon mógłby stać się tylko kontynuacją znanej historii, w której bohaterki w ten czy inny sposób muszą mierzyć się ze śmiercią męża Celeste, w którą wszak wszystkie były tak czy inaczej zamieszane. Inna sprawa, że twórcy od początku sugerują, że tworzą serial osobny – wprawdzie zakorzeniony ściśle w poprzednim, bez znajomości którego nie zrozumiemy choćby psychologicznych portretów bohaterek kontynuacji, ale jednak odmienny konstrukcyjnie.  

Serial HBO Wielkie kłamstewka, sezon 2 (3), fot. materiały prasowe

Inaczej też niż w poprzednim sezonie nie ma tu choćby (przynajmniej w pierwszym odcinku) tajemnicy, której rozwiązanie  byłoby jednym z najistotniejszych elementów wciągających w fabułę. Śmierć, która kładzie się tu cieniem, a przede wszystkim jej przyczyna, jest nam już znana. Układaliśmy te łamigłówkę przez cały pierwszy sezon. Tutaj teoretycznie wszystko jest wiadome, uciekamy zatem od śmierci, obserwujemy to, co dzieje się ze znanym nam światem już po kluczowym wydarzeniu. I widzimy, że misternie poukładane puzzle, z jakimi zostawił nas sezon pierwszy, znowu się rozsypały, bo układ między „Piątką z Monterey” okazuje się nie do końca trwały, pojawiają się bowiem wyrzuty sumienia, nocne koszmary, zwykłe niesnaski, pęknięcia, które prędzej czy później muszą wkraść się do najbardziej nawet zgodnego grona, a przecież o bohaterkach „Wielkich kłamstewek” powiedzieć można wiele, ale nie to, że są osobami dążącymi do zgody.

Serial HBO Wielkie kłamstewka, sezon 2 (5), fot. materiały prasowe

Pierwszy odcinek drugiego sezonu „Wielkich kłamstewek” odcina rzecz jasna kupony od poprzedniej serii, roi się w nim od cytatów, których nie da się bezbłędnie odczytać bez jej znajomości, ale wydaje się, że mamy do czynienia z naprawdę ambitną próbą stworzenia kontynuacji godnej pierwowzoru.   

Wielkie kłamstewka (Big Little Lies), sezon 2, odc. 1

Na podstawie powieści Liane Moriarty

Twórca David E. Kelly

Występują Meryl Streep. Reese Witherspoon, Nicole Kidman, Shailene Woodley, Laura Dern, Zoë Kravitz 

Premiera drugiego sezonu „Wielkich kłamstewek” odbędzie się równolegle z amerykańską premierą – w poniedziałek 10 czerwca w HBO i HBO GO  o godz. 3.00 nad ranem. Powtórka odcinka zaplanowana została w HBO tego samego dnia o godz. 20.10. Premiery kolejnych odcinków będą odbywały się co poniedziałek w HBO i HBO GO o godz. 3.00, z powtórką o 20.10 na antenie HBO.

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: