Do jednej z bibliotek w Australii zwrócono książkę po… 150 latach. Kara za takie przetrzymanie mogłaby wynieść niemal 20 tys. dolarów.
Książka „Antiquities of Athens”, wydana w 1858 roku, została zwrócona bibliotece w miasteczku Kiama przez mężczyznę, który znalazł ją podczas niedawnego remontu domu w zamurowanej skrytce w kominku. Według ustaleń, wypożyczono ją krótko po otwarciu biblioteki, czyli po roku 1872 roku.
Książka nosi ślady uszkodzeń spowodowanych przez wodę. Nosi numer 506. „Atiquities of Athens” przełomowe, wielotomowe dzieło, które stworzyli James Stuart oraz Nicholas Revett. Publikacja zawierała pierwsze w historii tak dokładne, naukowe pomiary oraz rysunki starożytnych greckich budowli.
Według szacunków bibliotekarzy, kara za tak opóźniony zwrot – po uwzględnieniu inflacji – wyniosłaby około 28 000 dolarów australijskich, czyli 19 500 dolarów amerykańskich. Kary jednak nie będzie, bo po tak długim czasie trudno ustalić, kto tak naprawdę ją wypożyczył i nie oddał.
W Polsce kara za przetrzymanie książki wypożyczonej z biblioteki wynosi nawet 50 gr, co oznacza, że w tej sytuacji wypożyczający musiałby uiścić ok. 27 tys. zł.
Teraz książka trafi do zbiorów historycznych biblioteki.

