Jest jednym z najszczerszych, najbardziej pomysłowych i najbardziej namiętnych pisarzy w literaturze światowej – pisał o nim Jorge Luis Borges. Dał nam „Wyspę Skarbów”, „Porwanego za młodu”, „Doktora Jekylla i pana Hyde’a”. 175 lat temu urodził się Robert Louis Stevenson.

„Porzuć te bzdury i zajmij się tym, co do ciebie należy” – skwitował ojciec Thomasa Stevensona jego pierwsze próby literackie. I tak zamiast pisarza, Szkocja otrzymała pioniera w dziedzinie projektowania latarni morskich i meteorologii, którego projekty inżynieryjne uznawane są dziś za przełomowe. Całkiem możliwe jednak, że sentyment do pisania w nim pozostał. Gdy więc jego syn, Robert Louis, oznajmił w pewnym momencie, że porzuca studia inżynierskie, by poświęcić się literaturze, Thomas Stevenson uznał dość szybko, że nie popełni błędu, jakiego sam stał się ofiarą. Matka pisarza twierdziła nawet, że jej mąż był „cudownie pogodzony” z wyborem syna, późniejszego autora „Wyspy Skarbów”, „Porwanego za młodu” czy „Doktora Jekylla i pana Hyde’a”.
Podróż jako metafora
Robert Louis Stevenson urodził się 13 listopada 1850 roku w Edynburgu, w rodzinie szanowanych budowniczych latarni morskich, jako Robert Lewis Balfour Stevenson. Od dzieciństwa cierpiał na przewlekłe schorzenia płuc zagrażające jego życiu. Temu wątłemu chłopcu, spędzającemu długie godziny w łóżku, od najwcześniejszych lat towarzyszyły książki. Ale czytać zaczął późno. Zanim jeszcze posiadł tę umiejętność dyktował matce i niańce wymyślane na poczekaniu opowiadania. Jego ojciec patrzył na to z dumą – zapłacił nawet za druk pierwszej publikacji 16-letniego wówczas Roberta, „The Pentland Rising: A Page of History”. Był to opis buntu jaki w 1666 roku wzniecili członkowie szkockiego ruchu religijno-politycznego, który popierał prezbiteriański Kościół Szkocji i prymat jego przywódców w sprawach religijnych.
Stevenson cierpiał przez całe życie na poważne problemy z oskrzelami, a jednak jedną z jego pasji okazały się być podróże. Z tym związany był jego właściwy debiut – eseje, będące właśnie relacjami z podróży: „Roads” (1877) i wydane w następnym roku „An Inland Voyage” (1878). I jeszcze o rok późniejsze „Podróże z osłem przez góry Sewenny” (Travels with a Donkey in the Cévennes, 1879, wyd. pol. 2025) – będące relacją z wędrówki przez francuskie góry z upartej natury towarzyszką – oślicą Modestine. Dzieło to, utrzymane w duchu osobistego dziennika i filozoficznego eseju, przyniosło Stevensonowi pierwsze pozytywne recenzje. Krytycy dostrzegli w nim nie tyle turystę, co poetę drogi, dla którego podróż jest metaforą życia.
W stronę Fanny

We wrześniu 1876 roku Stevenson poznał Amerykankę Fanny Van de Grift Osbourne, która porzuciła niewiernego męża i wyjechała wraz z dziećmi do Francji, by nad Sekwaną zostać autorką opowiadań. To była miłość od pierwszego wejrzenia – w sierpniu 1878 roku, gdy kobieta wróciła do San Francisco, Stevenson wsiadł na parowiec Devonia, a potem do pociągu z Nowego Jorku do Kalifornii, by do niej dołączyć. To doświadczenie – przy trapiących go schorzeniach – okazało się być wyczerpujące na tyle, że o mało nie przypłacił wyprawy do USA śmiercią. Ale była tez ta podróż inspiracją literacką – opisał ją w „The Amateur Emigrant” (1894). Fanny i Robert pobrali się w maju 1880 roku. Ona miała wówczas 40 lat, on 29.
Dwa lata później opublikował „New Arabian Nights” – zbiór opowiadań uważanych przez niektórych krytyków za jego najlepsze utwory i zarazem dzieła pionierskie w tradycji opowiadań anglojęzycznych. W 1883 roku ukazała się z kolei „Wyspa Skarbów” (Treasure Island) – powieść przygodowa, która na zawsze odmieniła literaturę popularną. Stevenson, pisząc ją początkowo dla pasierba, nie przypuszczał, że stworzy archetypiczną opowieść o dorastaniu, chciwości i moralnym wyborze. Bohaterem książki jest Jim Hawkins, chłopiec, który porzuca pracę w tawernie „Admiral Benbow” by – na podstawie tajemniczej mapy – wyruszyć na wyprawę, której celem jest odnalezienie skarbu legendarnego kapitana piratów Flinta. Na pokładzie naprędce skompletowanej załogi statku poszukiwaczy skarbu są też pragnący odzyskać utracone łupy dawni towarzysze Flinta. W książce pojawia się ikoniczna dziś postać pirata – Długiego Johna Silvera, kucharza okrętowego, z drewnianą protezą, a także sławna piracka szanta z refrenem:
Piętnastu chłopa na „Umrzyka Skrzyni”
Jo ho ho! I butelka rumu.
Piją na umór! Resztę czart uczyni!
Jo ho ho! I butelka rumu.
Pisarz ze Skerryvore

Rodzina Stevensonów zamieszkała ostatecznie na terenie nadmorskiej dzielnicy Westbourne angielskiego miasta Bournemouth, na południowym wybrzeżu hrabstwa Dorset. Mieszkali w domu, który Stevenson nazwał „Skerryvore” na cześć szkockiej latarni morskiej zbudowanej przez jego wuja Alana. Częstym ich gościem powieściopisarz Henry James. To tam Stevenson, niemal przykuty do łóżka, napisał większość swoich najpopularniejszych dzieł, w tym opowiadanie „Markheim” łączące dramat moralny z gotycką opowieścią grozy, ale przede wszystkim „Porwanego za młodu” oraz nowelę „Doktor Jekyll i Pan Hyde”.
Akcja pierwszej z tych książek „Porwany za młodu” (Kidnapped, 1886), toczy się na terenie Szkocji w XVIII wieku, w latach po upadku II powstania jakobickiego. Powieść została oparta na prawdziwych wydarzeniach i historii autentycznych postaci jak Alan Breck Stewart. Prawdopodobnie pierwsze polskie wydanie ukazało się w odcinkach w 1903 roku w gazecie „Kurier Polski”, w anonimowym tłumaczeniu jako „Dziwne przygody Dawida Balfour’a”. Głównym bohaterem i narratorem powieści jest 17-letni David Balfour, który zostaje podstępnie zwabiony na statek, co staje się początkiem pełnej niebezpieczeństw przygody.
O dwoistości ludzkiej natury

„Doktor Jekyll i pan Hyde” (The Strange Case of Dr Jekyll and Mr Hyde, 1866) – to opowieść znacznie mroczniejsza, a zarazem jedno z najsławniejszych dzieł Stevensona i jedna z najbardziej znanych metafor dwoistości ludzkiej natury w całej literaturze. Stevenson, inspirowany snem, stworzył przypowieść o naukowcu, który w imię nauki oddziela dobro od zła, tylko po to, by odkryć, że jedno nie może istnieć bez drugiego. Wiktoriańska publiczność, wstrząśnięta i zafascynowana, widziała w tej historii odbicie moralnych lęków epoki, a współcześni badacze uznają ją za prefigurację psychoanalizy i modernistycznego spojrzenia na tożsamość.
Utwór opowiada o londyńskim prawniku Johnie Gabrielu Uttersonie, który prowadzi dochodzenie w sprawie dziwnych powiązań między jego przyjacielem, cenionym lekarzem dr. Henrym Jekyllem, a mizantropijnym Edwardem Hyde’em. Podejrzewa on, że Hyde zastrasza Jekylla i zmusza do uczynienia jego spadkobiercą. Krótko potem zamordowany zostaje członek parlamentu, zarazem klient Uttersona – sir Danvers Carew – a policja odkrywa, że za zbrodnią stoi Hyde. Jednak narzędziem zbrodni jest laska niegdyś ofiarowana Jekyllowi przez Uttersona. W dodatku pismo Hyde’a w napisanym przez niego liście jest identyczne z charakterem pisma Jekylla.
Opowiadacz historii
W 1888 roku Stevenson opublikował powieść „Pan Dziedzic Ballantrae” (The Master of Ballantrae) osadzoną w realiach szkockich, w których eksplorował temat braterstwa, zdrady i konfliktu między lojalnością a wolnością. Powrót do ojczyzny w literackiej formie miał dla niego wymiar emocjonalny – był próbą pogodzenia romantycznego mitu Szkocji z jej historycznym dramatem i surowym realizmem.
Jego zdrowie wciąż się pogarszało. W poszukiwaniu łagodniejszego klimatu Stevenson przenosił się z miejsca na miejsce – ostatecznie, w 1890 roku osiadł na Wyspach Samoa, gdzie miejscowi ochrzcili go imieniem Tusitala – „opowiadacz historii”. Na wyspie żył jak jeden z tubylców, angażował się w sprawy lokalnej społeczności, ale poza tym pisał niemal bez przerwy. Powstały tam m.in. „The Beach of Falesá” oraz niedokończony „Weir of Hermiston”, a także książki napisane wspólnie z pasierbem, późniejszym pisarzem Lloydem Osbournem: „Bagaż nie z tej ziemi” (The Wrong Box, 1892), „The Wrecker” (1892) i „The Ebb-Tide” (1894”, a także kontynuacja „Porwanego za młodu” – „Katriona” (Catriona, 1893).
Na szczycie
2 grudnia 1894 roku, podczas przygotowywania kolacji, Stevenson nagle zasłabł. Zmarł w wieku zaledwie 44 lat, prawdopodobnie na skutek udaru mózgu. Samoańczycy pochowali go na szczycie góry Vaea. Na nagrobku wyryto jego własny wiersz, który zaczyna się słowami:
„Under the wide and starry sky,
Dig the grave and let me lie…”
„Wykop mi grób pod niebem z gwiazd,
I daj mym szczątkom spocząć tam…”
Flagę, którą owinięta była trumna pisarza, przewieziono do Edynburga i obecnie znajduje się ona w gablotach Uniwersytetu Edynburskiego.
Odkrycie Stevensona (…) to jedna z niewyczerpanych radości, jakie może zaoferować literatura. (…) Robert Louis Stevenson jest jednym z najszczerszych, najbardziej pomysłowych i najbardziej namiętnych pisarzy w literaturze światowej – napisał w przedmowie do „Nowych baśni tysiąca i jednej nocy” oraz „Markheim” Jorge Luis Borges.

