Weronika Mathia zdobyła Nagrodę Wielkiego Kalibru za najlepszy kryminał. Jury – a także Czytelnicy – docenili jej powieść „Szept”.
„Mamy dublet!” – piszą w mediach społecznościowych organizatorzy konkursu odbywającego się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. Weronika Mathia i jej „Szept” (Czwarta Strona) zdobyła bowiem nie tylko główną Nagrodę Wielkiego Kalibru, ale też Nagrodę Czytelników Wielkiego Kalibru.
„ To jest taki zwrot akcji, że sama bym go nie wymyśliła” – mówiła pisarka. Jej powieśc porusza temat osób z niepełnosprawnością intelektualną. – Cieszę się, że to zostało zauważone. Pokazuje to, że kryminał może być czymś więcej niż tylko rozrywką – zaznaczała .
O czym jest „Szept”? Iława. Na brzegu jeziora znaleziono martwą nastolatkę. Młodsza inspektor Dominika Sajna po trzech latach przerwy ma nadzieję powrócić do wydziału kryminalnego i przyjrzeć się sprawie morderstwa Kai Dolnej. Tym bardziej, że znajomy kapelan więzienny podaje w wątpliwość winę aresztowanego Piotra Janika. Żyjący w swoim świecie wyobcowany chłopak jest łatwym celem. Ale czy to oznacza, że jest zabójcą? Jedno jest pewne: on i jego rodzina mają wiele tajemnic. Jesienią 1973 roku zaginęła ciotka Piotra, osiemnastoletnia wówczas Anna Janik. Do tej pory los dziewczyny pozostaje nieznany.
Nagrodę Specjalną im. Janiny Paradowskiej zdobył Maciej Rożen za debiutancki kryminał „Zła krew” (Wydawnictwo Znak).
O werdykcie zadecydowało jury w składzie: prof. Małgorzata Omilanowska (przewodnicząca), prof. Bernadetta Darska, prof. Anna Gemra, dr Anna Marchewka i Piotr Kofta.

