Gabriel García Márquez nazwał go największym poetą XX wieku, Jorge Luis Borges wbił mu co prawda szpilę za sympatie komunistyczne, ale i on musiał przyznać, że to „wyjątkowo dobry poeta”. 120 lat temu urodził się Pablo Neruda, chilijski poeta, laureat Literackiej Nagrody Nobla.

Ta wiadomość poruszyła cały kraj. Gazeta „Clarín” w entuzjastycznym tonie donosiła, że wieść ta ekscytuje i chłopów orzących ziemię, i hodowców owiec z patagońskiej Pampa Magellánica, i rybaków „rzucający wyzwanie oceanowi”, poganiaczy mułów, górników, robotników, kobiety w domu, stojące nad garnkami, i intelektualistów, „Czujemy się ważniejsi, bardziej chilijscy”.
Na Estadio Nacional de Chile w Santiago przybyło 70 tys. osób, by posłuchać jego wierszy, a sam poeta przybył tam na zaproszenie prezydenta Salvadora Allende. Nic dziwnego – był drugim Chilijczykiem, który otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Akademia Szwedzka przyznała mu ją w 1971 roku za „poezję, która z siłą żywiołu przywraca kontynentowi jego przeznaczenie i marzenia”.
Od Temuco do „Mis ojos”
Pablo Neruda urodził się jako Ricardo Eliecer Neftalí Reyes Besualto 12 lipca 1904 roku w Parral w Chile. Był synem robotnika kolejowego i nauczycielki. W 1906 roku ojciec z synem przeprowadzili się do Temuco – miejsca, którego przyroda: lasy, jeziora, rzeki i góry, naznaczyły poetycki świat Nerudy. W tym mieście napisał znaczną część dzieł, które złożyły się na „Crepusculario” (1923), jego pierwszy tomik wierszy.
Ale już wcześniej publikował w różnych periodykach. W 1918 roku w czasopiśmie „Corre-Vuela” ukazał się wiersz „Mis ojos”, a także trzy inne jego wiersze. W 1919 roku opublikował trzynaście wierszy w czasopiśmie „Corre-Vuela”, zaczął pisać także do pisma literackiego „Selva Austral” i zdobył trzecie miejsce w Maule Floral Games swoim wierszem „Comunión ideal” lub „Nocturno idea”.
Czeski poeta lub skrzypaczka z Conana Doyle’a
W październiku 1920 roku poeta zaczął podpisywać swoje utwory pseudonimem Pablo Neruda. Podobno po to, by jego ojciec nie czuł dyskomfortu na myśl, że ma syna poetę. Pochodzenie pseudonimu nie jest jednak znane. Być może wybrał je na cześć czeskiego pisarza Jana Nerudy, być może było to nawiązanie do postaci z powieści Arthura Conana Doyle’a „Studium w szkarłacie” (1887), gdzie pojawia się skrzypaczka Guillermina María Francisca Neruda. Imię natomiast przyjął prawdopodobnie po francuskim poecie Paulu Verlaine’ie.
Pisanie jednak nie wystarczało Nerudzie. W 1927 roku rozpoczął swoją długą karierę dyplomatyczną, będąc konsulem w Rangunie (Myanma, wówczas Birma), następnie w Kolombo na Cejlonie (Sri Lance), Jawie, Singapurze, Buenos Aires, gdzie poznał Federico Garcíę Lorcę, Barcelonie i Madrycie. Gdy w 1936 roku wybuchła hiszpańska wojna domowa, poruszony zabójstwem Lorki przez frankistów, Neruda zaczął pisać „España en el corazón” (Hiszpania w sercu, 1937), a jego poezję zaczęła charakteryzować szczególna wrażliwość na kwestie polityczne i społeczne.
„Pobyt na Ziemi”
Ten wiersz wszedł do tomu „Pobyt na Ziemi” (Residencia en la Tierra), który zawiera zbiór utworów pisanych w ciągu dwóch dekad i stał się dla Nerudy przepustkę do międzynarodowej sławy. To tu znajdziemy takie utwory jak „Arte poetica” (Sztuka poetycka), „Galope muerto” (Martwy galop), „Walking Around” oraz „Tres cantos materiales” (Trzy pieśni materialne). Poeta (podobnie jak w Tentativa del hombre infinito, 1926) odchodzi tu od tradycji modernistycznej, w kierunku surrealizmu i poszukuje własnego poetyckiego stylu, charakteryzującego się oryginalną symboliką, dynamiką, nastrojem niepokoju i lęku.
W późniejszych zbiorach rozmach epicki ustąpi miejsca poezji codzienności („Odas elementales”, 1954–1957), niepokój – optymistycznej wierze w życie i miłość („Cien sonetos de amor” 1957, „Estravagario” 1958), a zaangażowanie polityczne – pogodnej i niepozbawionej humoru autorefleksji („Memorial de la Isla Negra”, 1964).
Przez Paryż do Warszawy
W wyborach prezydenckich w Chile w 1946 roku zwyciężyła Alianza Democrática, koalicja złożona z radykałów, komunistów i demokratów, która wyniosła do władzy Gabriela Gonzáleza Videlę. Prześladowania rozpętane przez jego rząd przeciwko byłym komunistycznym sojusznikom sprawiły, że Neruda, należący do Komunistycznej Partii Chile, stał się najsilniejszym antagonistą prezydenta. Videlę, którego nazwał „szczurem”, oskarżył o bycie przyjacielem nazistów. W gazecie „El Nacional” opublikował słynny artykuł „Kryzys demokratyczny w Chile jest dramatycznym ostrzeżeniem dla naszego kontynentu”, który później znany był jako „List intymny do milionów mężczyzn”. Rząd nie pozostał dłużny – nakaz aresztowania poety sprawił, że ten musiał salwować się ucieczką z kraju.
W połowie kwietnia 1949 roku Neruda przybył incognito do Paryża, pojawił się też w Warszawie w 1950 roku na II Światowym Kongresie Obrońców Pokoju. Otrzymał tam, m.in. wraz z Pablem Picassem i Paulem Robesonem Międzynarodową Nagrodę Pokojową za wiersz „Niech się zbudzi drwal”. Trzy lata później, już po powrocie do Chile, Neruda otrzymał też Stalinowską Nagrodę Pokoju.
„Uścisnął mi dłoń z wyraźną sympatią”
Stalinowi poświęcił szybko elegię zawartą w wierszu „Las uvas y el viento”. W 1969 roku podczas kampanii prezydenckiej Partia Komunistyczna wybrała Nerudę na prekandydata, ale zrezygnował z ubiegania się o prezydencką nominację na rzecz Salvadora Allende, który został jedynym kandydatem Unidad Popular. Już po wgranej Allende, Neruda został mianowany ambasadorem we Francji.
Kariera polityczna nie miała wpływu na postrzeganie go przez światową opinię publiczną jako wybitnego poety. Już w 1956 roku jego nazwisko znalazło się wśród osób nominowanych do Literackiej Nagrody Nobla. Znalazł się na liście także w 1963 roku. Ostatecznie Akademia Szwedzka przyznała mu to wyróżnienie w roku 1971. We wspomnieniach poeta pisze: „Stary monarcha uścisnął każdemu z nas dłoń, dał nam dyplom, medal i czek […]. Mówią […], że król spędzał ze mną więcej czasu niż z innymi laureatami, że uścisnął moją dłoń z wyraźną sympatią. Być może było to reminiscencją dawnej pałacowej uprzejmości wobec minstreli”.
Śmiertelny zamach stanu
Ostatnie publiczne wystąpienie Nerudy miało miejsce 5 grudnia 1972 roku na Estadio Nacional. W lutym 1973 ze względów zdrowotnych złożył rezygnację ze stanowiska ambasadora we Francji, a zaledwie siedem miesięcy później, 11 września, miał w Chile miejsce zamach stanu przeprowadzony przez generała Augusto Pinocheta. To jeszcze bardziej podkopało zdrowie poety, który 19 września 1973 roku został w trybie pilnym przewieziony do szpitala, gdzie cztery dni później zmarł. Dom poety, jako wroga nowej władzy, splądrowano, a księgozbiór podpalono, wielu uczestników pogrzebu, który stał się manifestacją przeciwników junty, zostało zatrzymanych i zaginęło bez wieści.
Szybko pojawiły się przypuszczenia, że Nerudę zamordowano. Miał planować ucieczkę z kraju, a nowej dyktaturze nie w smak byłby dysydent o takiej sławie. Oficjalną przyczyną śmierci poety miał być rak prostaty, ale przeprowadzone wiele lat później badania szczątków wykluczyły taką możliwość. Odnaleziono za to pozostałości jadu kiełbasianego.
„Największy poeta XX wieku”
Gabriel García Márquez nazwał go „największym poetą jakiegokolwiek języka w XX wieku, a krytyk literacki Harold Bloom zauważył: „Żaden tworzący w naszym stuleciu poeta na półkuli zachodniej nie może się z nim równać”. Jorge Luis Borges, mający w pogardzie marksistowskich i komunistycznych pisarzy, nazwał Nerudę „wyjątkowo podłym człowiekiem”, który bezwarunkowo wspierał Związek Radziecki i demonizował Stany Zjednoczone. Ale nawet on nie mógł się powstrzymać, by powiedzieć o Pablu Nerudzie, że jest także „wyjątkowo dobrym poetą”. Do zaangażowania politycznego w przeszłości sam Neruda nawiązał w mowie Noblowskiej: „Ustaliłem, że moją rolą [jako poety] w społeczeństwie powinno być pokorne opowiadanie się po którejś ze stron. Zdecydowałem o tym, widząc tak wiele zaszczytnych nieszczęść, samotnych zwycięstw, wspaniałych porażek. I nawet jeśli moja postawa budziła i nadal budzi sprzeciw, prawda jest taka, że w naszych odległych i okrutnych krajach nie mogę znaleźć innej drogi dla pisarza”.
“An exceptionally good poet” | Gabriel García Márquez called him the greatest poet of the 20th century, Jorge Luis Borges rebuked him for his communist sympathies, but he too had to admit that he was ”an exceptionally good poet.” Pablo Neruda, Chilean poet and winner of the Nobel Prize for Literature, was born 120 years ago.

